<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209</id><updated>2011-11-27T15:20:57.802-08:00</updated><category term='Tarcza'/><category term='MPP'/><category term='Andrzej Kozicki'/><category term='Mateusz Szczeciński'/><category term='Aleksander Z. Zioło'/><category term='bloomberg'/><category term='Stosunki Międzynarodowe'/><category term='prof. Ewa Thompson'/><category term='Howard Dean'/><category term='Jan P. Gałkowski'/><category term='Polska'/><category term='Paweł Burdzy'/><category term='Krytyka Polityczna'/><category term='Liberte'/><category term='Karolina Szpera'/><category term='Prawica.net'/><category term='Małgorzata Jastrzębska'/><category term='Warsztaty Analiz Socjologicznych'/><category term='Katarzyna Kazimierowska'/><category term='gore'/><category term='Przegląd Polityczny'/><category term='Adam Ostoski'/><category term='Polsat News'/><category term='Stanisław Burdziej'/><category term='prof. Ireneusz Krzemiński'/><category term='Maciej Gnyszka'/><category term='prof. Bronisław Misztal'/><category term='Lewica.pl'/><category term='Przyjaciele'/><category term='Katarzyna Młynek'/><category term='prawybory w usa'/><category term='Ameryka Wybiera'/><category term='Jan Filip Staniłko'/><category term='www.warsztaty.org'/><category term='Obama'/><category term='Marta Banaszak'/><category term='Le Monde Diplomatique'/><category term='Barack Obama'/><category term='ResPublica Nowa'/><category term='Prawy.pl'/><category term='Tomasz Rowiński'/><category term='Arcana'/><title type='text'>Ameryka Wybiera 2008</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>86</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2467116238491161733</id><published>2009-03-28T16:18:00.000-07:00</published><updated>2009-03-28T16:23:11.386-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Barack Obama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Howard Dean'/><title type='text'>Internet, a kampanie polityczne. Barack Obama i…Howard Dean.</title><content type='html'>Co jakiś czas do Polski dochodzą informacje o nowinkach w politycznych kampaniach w Stanach Zjednoczonych. Fenomen kampanii internetowej Obamy jest co jakiś czas przypominany. Ale sięgnijmy do początku, a mianowicie do roku 2003/2004  to wtedy narodził się internet w polityce amerykańskie jako skuteczne narzędzie: zbierania funduszy i mobilizacji zwolenników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko tak naprawdę zaczęło się od Howarda Deana – gubernatora stanu Vermont, który kandydował w prawyborach Partii Demokratycznej na prezydenta USA w 2003/2004. Udało mu się dzięki prowadzeniu kampanii w Internecie – uznanej wtedy za nowatorskie rozwiązanie zaistnieć na forum ogólnokrajowym. Jako pierwszy zainwestował w kampanię internetową w polityce na taką skalę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgromadził na początku kampanii dzięki internetowi sporo funduszów, a także zorganizował swoich zwolenników. Królował w sondażach pod koniec 2003 roku. Wydawałoby się, że taki sukces (gromadzenie funduszy i zwolenników) i królowanie w sondażach to już pełnia sukcesu. I droga do białego domu stała otworem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak Howard Dean nie zdołał wygrać prawyborów w ramach Partii Demokratycznej. Internet to nie wszystko – może być tylko wsparciem. Howard Dean bardzo szybko się wycofał(Już po 3 prawyborach w dniu 18 lutego 2004 roku ogłosił swoją rezygnację). Zdecydowało kilka faktów:&lt;br /&gt;1. Poglądy. Howard Dean miał najbardziej lewicowe poglądy wśród kandydatów partii demokratycznej. Był gubernatorem(w latach 1991 – 2003) najbardziej liberalnego stanu w USA, stanu Vermont.&lt;br /&gt;2. Outsidera. Był nie akceptowany przez establishment partii demokratycznej. Baza partyjna tzw. Clintonowcy byli zwolennikami Johna Kerrego.&lt;br /&gt;3. Niedoświadczony i nieprofesjonalny. Po pierwszych prawyborach Dean zachował się w Iowa dosyć „niekonwencjonalnie”, krzycząc entuzjastycznie do mikrofonu. Case "krzyk Deana" (the Dean Scream) został następnie nagłośniony przez media (do zobaczenia na youtube.com - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=4XWLp1TNDXU"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=4XWLp1TNDXU&lt;/a&gt;), i incydent ten praktycznie zamknął jego szanse na zdobycie nominacji. Elity partyjne obu partii i media skreśliły Deana. Wkrótce uczynili to też wyborcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na „pocieszenie” Howard Dean został wybrany w 2005 roku na szefa narodowego komitetu Partii Demokratycznej – teoretycznie szefa Partii Demokratycznej (w praktyce stanowisko w USA wydawałoby się niewiele znaczące – ale jednak był to ważny wybór jak się później okazało…dla Obamy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barack Obama dla Partii Demokratycznej narodził się w trakcie zamykającej prawybory prezydenckie 2003/2004 w ramach Partii Demokratycznej konwencji w Bostonie. Wygłosił tam płomienną mowę(będąc jeszcze senatorem stanowym – stanu Illinois). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mowa wywołała entuzjastyczne reakcje. Została nagłośniona przez media i Obama stał się gwiazdą. Późniejszy wybór do Senatu USA był formalnością. Choć i tutaj wybrana z ponad 70% poparciem to był rekord w historii stanu Illinois.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barack Obama w kampanii w 2007/2008 roku sięgnął po metody Howarda Deana i jeszcze je udoskonalił. Był także kandydatem podobnym do Howarda Deana:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Poglądy. Barack Obama też miał najbardziej lewicowe poglądy wśród poważnych kandydatów partii demokratycznej. Uznano go za niezwykle liberalnego Senatora. Jednak Ameryka 2008 roku nie była Ameryką 2004 roku. Poglądy Amerykanów wyraźnie przesunęły się w lewo.&lt;br /&gt;2. Outsider. No cóż był nie akceptowany przez establishment partii demokratycznej. Baza partyjna tzw. Clintonowcy byli zwolennikami Hillary Clinton. Jest ponadto afro – amerykaninem. &lt;br /&gt;3. Niedoświadczony i ….tutaj „nieprofesjonalny” wyraźnie nie pasowało. Był kandydującym senatorem I kadencji bez żadnego doświadczenia. Barack Obama to jednak tzw. złotousty.. Wszedł do elity USA, skończył Harward i był pierwszym czarnoskórym redaktorem prestiżowego „Harvard Law Review”.  Od liberalnej elity USA wyróżniał go oczywiście kolor skóry. Jednak to było tematem tabu i jak pokazały wybory nie miało większego znaczenia dla wyborców. Największa afera w kampanii Obamy z udzialem Pastora Wrighta nie zyskała akceptacji Johna McCaina, a w ustach Hillary Clinton była niewiarygodna. To zasadnicza różnica z krzykiem Deana z 2004 roku – kiedy to cała elita polityczna USA zaatakowała Deana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barack Obama był podobny, ale jednak inny od Howarda Deana. Ameryka także była zdecydowanie inna. Wyraźnie bardziej lewicowa. Internet i prowadzona kampania pomógła, ale to postać Obamy wybiła to narzędzie na niespotykany poziom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak Barack Obama i tak mógł przegrać prawybory. Po Jego stronie stanął w 2008 roku jednak…Howard Dean. Upokorzony przez establishment partii demokratycznej w 2004 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2 stanach Partia Demokratyczna przeprowadziła prawybory, ale nie zostały one oficjalnie uznane z uwagi na niezgodny z dekretacją Partii Demokratycznej terminarz ich przeprowadzenia(odbyły się w styczniu, bez zgody szefostwa Partii Demokratycznej). Dodajmy w ważnych stanach m.in. w Michigan i na Florydzie – gdzie można było wybrać łącznie ponad 350 delegatów. Gdzie co należy podkreślić zwyciężyła Hillary Clinton, a w powtórzonych prawyborach także by zwyciężyła jak pokazywały sondaże. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwolennikiem i promotorem takiej decyzji był…Howard Dean.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu częściowo uznano te wybory. Ale w sposób niekorzystny dla Hillary Clinton. (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5Nt0Z89IXq0&amp;feature=channel_page"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=5Nt0Z89IXq0&amp;feature=channel_page&lt;/a&gt;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mimo późniejszego wezwania Howarda Deana do powtórzenia prawyborów w Michigan i Florydzie, to jego wcześniejsza decyzja prawdopodobnie pogrzebała szanse Hillary Clinton w 2008 roku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zachowaliby się superdelegaci(800 delegatów z tzw. wolnym głosem – a więc głosujący najczęściej za większością partyjnych delegatów wybranych w czasie prawyborów) przy realnych wynikach prawyborów z Michigan i na Florydzie ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego się już nigdy nie dowiemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2467116238491161733?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2467116238491161733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2467116238491161733' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2467116238491161733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2467116238491161733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2009/03/internet-kampanie-polityczne-barack.html' title='Internet, a kampanie polityczne. Barack Obama i…Howard Dean.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4921048745754518595</id><published>2009-01-20T14:26:00.000-08:00</published><updated>2009-01-20T14:27:34.499-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adam Ostoski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><title type='text'>Obama musi przywrócić godność zhańbionemu słowu „reforma”.</title><content type='html'>Dzień inauguracji Obamy to, jak podkreśla wielu komentatorów i komentatorek, moment, w którym świat oddycha z ulgą po ośmioletnich rządach Busha. To bez wątpienia prawda, ale zadanie stojące przed nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych jest dużo trudniejsze. Ostatecznie nic łatwiejszego, niż być lepszym prezydentem od Busha juniora. Wystarczy zmiana tonu. Prawdziwe wyzwanie, jakie stoi i dziś przed Obamą (i powód, dla którego udało mu się wzbudzić nadzieję tylu ludzi) to odwrócenie kierunku, w jakim prowadzili amerykańską i światową politykę jego poprzednicy: Reagan, Bush senior oraz Clinton.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwrócenie kierunku to coś więcej niż zmiana tonu. Zadanie, jakie stoi przed Obamą, to wprowadzenie reform, które będą działać jak zwrotnice. Niekoniecznie muszą one od razu radykalnie zmieniać stosunki społeczne czy gospodarcze. Chodzi jednak o to, by masy ludzi uzyskały coś, co zwiększy ich ekonomiczne bezpieczeństwo i da siły do dalszej walki o swoje prawa. I co nawet w przypadku zmiany władzy i ewentualnego, uchowaj Boże, powrotu Republikanów, będzie im trudno odebrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze: służba zdrowia dostępna dla wszystkich. To jedno z najtrudniejszych i najoczywistszych wyzwań stojących dziś przed nową administracją. Wprowadzeniu powszechnego ubezpieczenia medycznego muszą towarzyszyć przemyślane reformy społeczno-ekonomiczne, które przede wszystkim odwrócą błędy epoki Clintona. Priorytetem powinno być uregulowanie rozbrykanych rynków i odwołanie niesławnej ustawy Personal Responsibility Act z 1996 r., która wypchnęła miliony Amerykanek i Amerykanów na rynek junk job, znany nam z książki Barbary Ehrenreich Za grosze. (Afrykańskie korzenie nowego prezydenta dają nadzieję, że o dostępności opieki zdrowotnej i osiągnięć nowoczesnej medycyny będzie myśleć także w skali globalnej. To jednak wymagałoby zmiany polityki patentowej i konfrontacji z koncernami farmaceutycznymi. Na pewno nie jest to zadanie na pierwszą kadencję.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: koniec tyranii lobby naftowego. Ropa naftowa to dziś źródło niesprawiedliwej władzy zarówno wewnątrz Stanów Zjednoczonych, jak i na skalę globalną. Złoża ropy są przyczyną wojen i dają ekonomiczne podstawy dyktaturom takim jak reżim szacha czy dzisiejsza tyrania w Arabii Saudyjskiej. Sytuacje, gdy dochody ze złóż ropy są dzielone w miarę sprawiedliwie (jak w Iranie po rewolucji czy w chavezowskiej Wenezueli), są raczej wyjątkiem niż regułą. Dlatego poważne inwestycje w badania naukowe nad technologiami energooszczędnymi (negawaty) i odnawialnymi źródłami energii oraz w odpowiednie sektory gospodarki to nie tylko kwestia odpowiedzialności za planetę, ale też jeden z ekonomicznych warunków stabilności międzynarodowej i demokracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie: nowa polityka międzynarodowa. Wbrew powtarzanym przez niektórych opiniom, Obama jest do tego dobrze przygotowany. Jego wypowiedzi na temat NAFTA – którą chce zachować, ale przy wprowadzeniu do porozumienia standardów socjalnych i ekologicznych – świadczą, że rozumie, jak może wyglądać skuteczna lewicowa polityka wobec globalizacji. Równie ważna jest zapowiedź powrotu do wielostronnych rozmów pokojowych na Bliskim Wschodzie z udziałem m.in. Syrii i Iranu. (Niepowodzenie palestyńsko-izraelskich rokowań prowadzonych pod koniec epoki Clintona i przez okres urzędowania Busha wiązało się przede wszystkim właśnie z ich ograniczonym, izraelsko-palestyńskim charakterem.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy z nas pamiętają nadzieje, towarzyszące pierwszym miesiącom urzędowania Billa Clintona. Sztandarowe projekty nowej administracji – reforma ubezpieczeń medycznych i równouprawnienie lesbijek i gejów w armii – zakończyły się fiaskiem. Prawdą jest, że druga kadencja Clintona została przez prawicę zatopiona w aferze rozporkowej, co znacząco utrudniło mu pozostawienie po sobie jakiejś dobrej spuścizny. Ale nie tłumaczy to, dlaczego pozostawił spuściznę złą, by wspomnieć choćby zderegulowane rynki, niesprawiedliwe wobec krajów rozwijających się porozumienia handlowe i miliony „śmieciowych” miejsc pracy w USA. Czy można więc liczyć na to, że rządy Obamy skończą się lepiej? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warunkiem sukcesu Obamy nie jest dziś powodzenie takiego czy innego konkretnego projektu, lecz przywrócenie godności zhańbionemu słowu „reforma”. Przez długie dziesięciolecia kolejne reformy oznaczały kolejne osiągnięcia świata pracy i ruchów społecznych, były zdobyczami w walce o lepszy świat i godne warunki życia. Mniej więcej trzydzieści lat temu słowo reforma zatraciło swój sens i zaczęło oznaczać politykę, która odziera ludzi z godności, zmniejsza ich bezpieczeństwo, powoduje wzrost nierówności społecznych i upadek społecznej solidarności. (W Polsce zwieńczeniem takiego rozumienia reform stała się polityka rządu Buzka.) Prawdziwe wyzwanie polega dziś na tym, by reformy znowu zaczęły oznaczać postęp. To jest ta minimalna zmiana, od której zależy powodzenie wszystkich pozostałych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adam Ostolski w ramach projektu Ameryka Wybiera&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4921048745754518595?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4921048745754518595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4921048745754518595' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4921048745754518595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4921048745754518595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2009/01/obama-musi-przywrci-godno-zhabionemu.html' title='Obama musi przywrócić godność zhańbionemu słowu „reforma”.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4277606191787082742</id><published>2009-01-17T11:13:00.000-08:00</published><updated>2009-01-17T11:14:34.922-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><title type='text'>Jaka jest Ameryka czasów Baraka Obamy?</title><content type='html'>Czterdziesty czwarty - kultura, religia, polityka&lt;br /&gt;Jaka jest Ameryka czasów Baraka Obamy?&lt;br /&gt;20 stycznia, godz. 18:00, redakcja Res Publiki Nowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy na debatę Res Publiki w dniu zaprzysiężenia 44. prezydenta USA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Burdziej&lt;br /&gt;doktor socjologii (UMK Toruń), amerykanista (Uniwersytet w Heidelbergu)&lt;br /&gt;Karolina Krasuska&lt;br /&gt;amerykanistka, członkini zespołu Krytyki Politycznej&lt;br /&gt;Paweł Marczewski&lt;br /&gt;socjolog i historyk idei, członek redakcji Przeglądu Politycznego, współpracownik Tygodnika Europa&lt;br /&gt;PROWADZENIE&lt;br /&gt;Wojciech Przybylski&lt;br /&gt;wydawca RPN&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W programie: transmisja z zaprzysiężenia oraz prezentacja filmów dokumentujących erę Busha – Andrzej Kozicki (&lt;a href="http://www.warsztaty.org"&gt;Warsztaty Analiz Socjologicznych&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gościnnie: Podsumowanie projektu Ameryka Wybiera&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4277606191787082742?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4277606191787082742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4277606191787082742' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4277606191787082742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4277606191787082742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2009/01/jaka-jest-ameryka-czasw-baraka-obamy.html' title='Jaka jest Ameryka czasów Baraka Obamy?'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-1702382124240266939</id><published>2008-12-02T14:51:00.000-08:00</published><updated>2008-12-02T14:54:19.469-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='www.warsztaty.org'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warsztaty Analiz Socjologicznych'/><title type='text'>Wybory Prezydenckie w USA 2008 r. w 7 minut.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Z8T-rF338IU&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Z8T-rF338IU&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-1702382124240266939?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/1702382124240266939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=1702382124240266939' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1702382124240266939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1702382124240266939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/12/wybory-prezydenckie-w-usa-2008-r-w-7.html' title='Wybory Prezydenckie w USA 2008 r. w 7 minut.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6544279538185618611</id><published>2008-11-06T08:36:00.000-08:00</published><updated>2008-11-06T08:42:38.455-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lewica.pl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polsat News'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Liberte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Krytyka Polityczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przegląd Polityczny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Le Monde Diplomatique'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawica.net'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ResPublica Nowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stosunki Międzynarodowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MPP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawy.pl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Arcana'/><title type='text'>Ameryka Wybiera - relacja</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uXimLtwpikk&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/uXimLtwpikk&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6544279538185618611?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6544279538185618611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6544279538185618611' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6544279538185618611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6544279538185618611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/11/ameryka-wybiera-relacja.html' title='Ameryka Wybiera - relacja'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4237232836342181034</id><published>2008-11-05T04:53:00.000-08:00</published><updated>2008-11-05T04:57:28.949-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przyjaciele'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małgorzata Jastrzębska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Filip Staniłko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warsztaty Analiz Socjologicznych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>McCain &amp; Obama night. Citizen's Night.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cvjmXWe3Wls&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cvjmXWe3Wls&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4237232836342181034?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4237232836342181034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4237232836342181034' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4237232836342181034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4237232836342181034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/11/mccain-obama-night-citizens-night.html' title='McCain &amp; Obama night. Citizen&apos;s Night.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7277958466674917296</id><published>2008-11-01T07:55:00.000-07:00</published><updated>2008-11-01T08:14:34.190-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warsztaty Analiz Socjologicznych'/><title type='text'>Wieczór Wyborczy - Ameryka Wybiera.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SQxwVNG8sYI/AAAAAAAAAGE/jFb72GfPg0I/s1600-h/AmerykaWybiera.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SQxwVNG8sYI/AAAAAAAAAGE/jFb72GfPg0I/s400/AmerykaWybiera.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263705574087635330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.warsztaty.org"&gt;Warsztaty Analiz Socjologicznych&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.res.publica.pl/"&gt;Res Publica Nowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mpp.org.pl/"&gt;Międzynarodowy Przegląd Polityczny&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.stosunki.pl"&gt;Miesięcznik Stosunki Międzynarodowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaproszono również:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.arcana.pl/index.php?akcja=arcana"&gt;Arcana&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.monde-diplomatique.pl/"&gt;Le Monde diplomatique&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.prawica.net/"&gt;Prawica.net&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lewica.pl/"&gt;Lewica.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.prawy.pl"&gt;Prawy.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy chętni proszeni o kontakt:&lt;br /&gt;warsztaty@warsztaty.org&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7277958466674917296?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7277958466674917296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7277958466674917296' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7277958466674917296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7277958466674917296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/11/wieczr-wyborczy-ameryka-wybiera.html' title='Wieczór Wyborczy - Ameryka Wybiera.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SQxwVNG8sYI/AAAAAAAAAGE/jFb72GfPg0I/s72-c/AmerykaWybiera.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-5171427254059531247</id><published>2008-10-22T16:30:00.000-07:00</published><updated>2008-10-22T16:31:10.101-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Jak to się robi w Ameryce.</title><content type='html'>Republikanom zabrakło scenariusza B. Planowali zrobić kampanię o Obamie - kto to taki jest. Kryzys gospodarczy zaskoczył ich - z wyjątkiem Newta Gingricha, który chce startować dopiero w 2012 roku. Mógłby kampanię McCain-Palin uratować kryzys międzynarodowy, ale wojna w Gruzji już była, wojska syryjskie nie wkroczą przed wyborami 4 listopada do Libanu, a w Izraelu trwa pat rządowy, który utrudnia podjęcie decyzji w sprawie fabryk broni atomowej w Iranie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkie debaty o bezpieczeństwie, gospodarce i charakterze nadal decydują o wyniku wyborów - a nie puder, bielsze zęby czy wstrzykiwany w twarz Joe Bidena botoks. McCain bez pomysłu na gospodarkę przegrał wszystkie trzy debaty wyborcze zdobywając przychylność odpowiednio - 32%, 43% i 22% widzów. Jednak równocześnie trwa ciężka kampania w terenie. Wymyślane są sposoby jak dotrzeć do wyborcy z własnym przekazem i to przekazem skutecznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kampania wrześniowa: dominacja republikanów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztab republikanów postanowił odebrać demokratom decydowanie o cyklu newsów. W kilka godzin po zakończeniu sierpniowej konwencji demokratów ogłoszono zaskakujący wybór, że Sarah Palin ma być kandydatką na wiceprezydenta. Spełniła swoje zadanie: po pierwsze przez trzy tygodnie media zajmowały się kim ta osoba jest i jakie ma poglądy, po drugie obudziła dumę wśród konserwatystów i dorzuciła do kampanii McCaina 30 milionów $.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również zawieszenie kampanii przez McCaina i jego powrót do Waszyngtonu, by wynegocjować plan ratunkowy dla gospodarki, mogło umocnić dominację republikanów. Jednak popełniono błąd: odwołano występ u Davida Lettermana (coś w rodzaju programu Szymona Majewskiego), po czym McCain zamiast udać się do samolotu, poszedł do sąsiedniego studia w tym samym budynku i wystąpił u Katie Curic (coś w rodzaju programu Tomasza Lisa). Następnie w Waszyngtonie popierał plan opracowany przez elity - gwarancje państwowe dla banków, dofinansowywanie kredytów mieszkaniowych - który w pierwszej wersji przepadł w Kongresie. Całkiem sporo kongresmenów okazało się bowiem zwolennikami wolnego rynku, a nie interwencji i mnożenia pieniądza w gospodarce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gospodarka: Amerykanie myślą inaczej niż elity&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amerykańskie elity, po zachłyśnięciu się w latach 70-tych Keynesem, obecnie jak jeden mąż wyznają idee Miltona Friedmana. Okazuje się jednak, że bardzo wielu Amerykanów wolałoby twardy i mocny pieniądz -- wg sondażu Pew z 30 września aż 38% nie życzy sobie pompowania pieniędzy w gospodarkę (a więc jest podażowcami takimi jak Ronald Reagan), a 24% twierdzi, że rozumie naturę kryzysu. W sytuacji, gdy elity jednogłośnie twierdzą, że kryzys ma charakter finansowy (bo jeden kongresman Ron Paul to nie elita), a 38% wyborców twierdzi, że kryzys ma charakter monetarny, czyli przyznaje rację Ronowi Paulowi - to ważny sygnał, zupełnie zignorowany przez ekipę McCaina, której dowodzi ekonomista Douglas Holtz-Eakin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Newt Gingrich, Rudy Giuliani czy Mitt Romney są wielce powściągliwi, ale Romneyowi wymsknęło się, że "nie ma pojęcia jaka logika stoi za planem ratunkowym popieranym przez McCaina", to znaczy jak miałby on zadziałać. Jedynym, który się wypowiada jest Ron Paul, który uważa, że ciągłe obniżanie oprocentowania kredytów sprawia nadmierną podaż pieniądza, która jest łatwo mierzalna -- wysokie ceny złota i słaby względem innych walut dolar jest mierzalnym dowodem, że kryzys ma charakter monetarny, bo w gospodarce jest za dużo pieniądza i wpompowanie kolejnych 700 mld dolarów wcale się systemowi nie przysłuży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rekordy bite w Ohio&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama wydał 800 tysięcy dolarów na rejestrację wyborców. Rejestrowani są też zmarli, dzieci z przedszkoli a także postacie z kreskówek Disneya. Poziom rejestracji wyborców wyniósł 94% w Ohio, a w Indianie 105% (sic!). Bite są też dużo poważniejsze rekordy. Do początku października kampania Obamy skontaktowała się przez agitatorów (canvassers) z 37% mieszkańców Ohio, podczas gdy kampania McCaina z 27%. Jeśli dodać do tego e-maile i esemesy, to wynik kampanii Obamy sięgał 43% skontaktowanych miesiąc przed wyborami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to się robi? Sztab Obamy podzielił Ohio na 1231 "sąsiedztw", które obejmują po 8-10 obwodów głosowania. W każdym sąsiedztwie działa zespół agitatorów, którzy chodzą od drzwi do drzwi. Na początku września zespoły działały w 65% sąsiedztw, na początku października w 85% sąsiedztw. Dla porównania kampania Kerry'ego sprzed czterech lat ograniczała się tylko do miast. Kampania Obamy podjęła dwa wielkie ryzyka -- 1) wydania ogromnej forsy na przeszkolenie i zbudowanie zastępów agitatorów, 2) zaufania agitatorom, że to oni będą w stanie nakłonić ludzi do głosowania. Przecież to mogły być bandy hipisów, zniechęcających mieszkańców małych miasteczek, a sami agitatorzy pracują często za darmo, więc pytanie czy potrafią agitować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeremy Bird - szef kampanii Obamy w Ohio - tak tłumaczy nowość w organizacji kampanii: "Postanowiliśmy, że nie będziemy rozliczać agitatorów z liczby wyborców, których odwiedzili. Rozliczamy ich za liczbę wolontariuszy, których rekrutują, szkolą i nadzorują. Sztab główny kampanii nie odpytuje nas z liczby wręczonych ulotek, ale z liczby powołanych zespołów w sąsiedztwach i czy agitatorzy są na wszystkich wydarzeniach lokalnych".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na co wydaje kampania Obamy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;McCain prowadzi w sondażach na Florydzie, bo brał tu udział w bardzo ostrych prawyborach, więc jest znany i wielu ma świeżo w pamięci, że w w styczniu na niego oddali głos. Z kolei demokratyczne prawybory na Florydzie praktycznie się nie odbyły i żaden z demokratycznych kandydatów nie prowadził tu kampanii. Obama postanowił przeprowadzić tu największą w historii polityki kampanię terenową - z innych stanów ściągano na Florydę specjalistów, wolontariuszy i agitatorów. Latem otworzono 60 biur i zwerbowano ponad 100 tysięcy wolontariuszy, których pracę nadzoruje 300 płatnych supervisorów. Jednocześnie Obama permanentnie puszcza w tym stanie w telewizji reklamówki, na których emisję wydał pięć razy więcej, niż McCain.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydatki na emisję reklamówek w telewizji nadal pochłaniają najwięcej. Obama wydawał dotąd dziennie 1,0-1,1 mln $ na wykupienie czasu antenowego. Na przełomie września i października sztab senatora z Illinois dokonał wielkiej ofensywy z dziennymi wydatkami 2,0-2,4 mln $ (dane z całego kraju). Przyniosła ona należyty skutek, wzmocniła morale zwolenników Obamy i 3 października Charles Krauthammer był pierwszym konserwatywnym publicystą, który przyznał, że nowym prezydentem zostanie młody Mulat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dokładnie wyglądały osiągnięcia reklamowej szarży demokratów w dniach 28 września - 4 października. W owym tygodniu demokraci wydali 16,2 mln $, a republikanie 9,5 mln $. Jaki był dokładnie efekt? W stanach, w których poziom wydatków na spoty telewizyjne był podobny, Obama przesunął się w sondażach o średnio 2,44 punkty procentowe. W stanach, w których Obama wydał w telewizji przynajmniej 1,7 razy więcej - to poparcie dla niego wzrosło o średnio 3,61 punkty procentowe. Równocześnie w tym samym tygodniu jedynym stanem, w którym to McCain wydawał więcej na reklamę niż Obama była Minnesota -- i tu również reklama okazała się efektywna, bo poparcie zaczęło wyraźnie rosnąć McCainowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt Bradleya nie istnieje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z ulubionych zajęć publicystów w czasie tegorocznych wyborów jest omawianie efektu Bradleya. Dziesięć dni temu w Gazecie Świątecznej amerykanistka Agnieszka Graff poświęciła efektowi Bradleya aż trzy strony. Efekt Bradleya - wyjaśnijmy wreszcie to zjawisko - to rzekomy wstyd własnego rasizmu, który każe znaczącej statystycznie grupie deklarować w sondażach i publicznie twierdzić, że się zagłosuje na Murzyna, a w rzeczywistości oddaje się głos na Białego. To efekt Bradleya miał być winien przegranej Obamy w New Hampshire w styczniu. W istocie zadecydowało tam zupełnie inne zjawisko - efekt Lazio - o czym można przeczytać w artykule przedstawiającym cztery teorie i obalającym punkt po punkcie pierwsze trzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ucieszyło mnie, że również politolodzy Harvardu zabrali się za efekt Bradleya i obalili wreszcie ten mit. Dokładniej jeden politolog - Daniel Hopkins. Prześledził on 133 wyścigi wyborcze kobiet, Murzynów i przedstawicieli mniejszości na stanowiska senatorów i gubernatorów w latach 1989-2006. Wyszło mu, że efekt Bradleya zaczął znikać odkąd Bill Clinton rozpoczął leczyć rany rasizmu po zamieszkach w Los Angeles w 1992 roku (53 ofiary śmiertelne) i zanikł ostatecznie w 1996, gdy Bob Dole w wyborach prezydenckich próbował zdobyć elektorat murzyński obietnicą niskich podatków. Pracę Daniela Hopkinsa można przeczytać tutaj: http://people.iq.harvard.edu/%7Edhopkins/wilder13.pdf&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że pani Graff z Krytyki Politycznej jest o całe pokolenie do tyłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Andrzej Kozicki &lt;/strong&gt;w ramach Ameryka Wybiera&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-5171427254059531247?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/5171427254059531247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=5171427254059531247' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5171427254059531247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5171427254059531247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/10/jak-to-si-robi-w-ameryce.html' title='Jak to się robi w Ameryce.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-3706175391715001190</id><published>2008-10-13T13:04:00.000-07:00</published><updated>2008-10-13T13:10:17.077-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='www.warsztaty.org'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warsztaty Analiz Socjologicznych'/><title type='text'>Po co Nam Ameryki ?.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SL5xp6wIzt0&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SL5xp6wIzt0&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-3706175391715001190?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/3706175391715001190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=3706175391715001190' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3706175391715001190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3706175391715001190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/10/po-co-nam-ameryki.html' title='Po co Nam Ameryki ?.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6703768395809245005</id><published>2008-10-04T09:00:00.000-07:00</published><updated>2008-10-04T09:15:15.309-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Biden v. Palin. McCain reaktywacja ?.</title><content type='html'>Debata kandydatów na wiceprezydenta USA wywołała ogromne zainteresowanie. Pobito rekord popularności ok 70 milionów amerykanów oglądało debatę...dla przypomnienia debatę Obama - McCain ok 52 miliony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sarah Palin wyszła z debaty niepokonana. Trudno mówić o jej zwycięstwie, ale na pewno debata może pozwolić na podniesienie się teamu McCain - Palin. Biden nie przegrał debaty, ale jednak nie doprowadził do zatopienia McCain - Palin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sondażach prowadzi zdecydowanie Obama - Biden. No cóż do wyborów został miesiąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amerykanie jednak wydaje się, że chcą Obamę na fotelu prezydenta i McCain staje przed niezwykle trudnym zadaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Debata na &lt;a href="http://edition.cnn.com/2008/POLITICS/10/02/video.transcript/index.html"&gt;CNN&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sondaż na &lt;a href="http://www.politico.com/convention/swingstate.html"&gt;Politico.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mapa poparcia na &lt;a href="http://edition.cnn.com/ELECTION/2008/calculator/index.html"&gt;CNN&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i na zakończenie &lt;a href="http://www.zogby.com/50state/"&gt;Zogby&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6703768395809245005?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6703768395809245005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6703768395809245005' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6703768395809245005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6703768395809245005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/10/biden-v-palin-mccain-reaktywacja.html' title='Biden v. Palin. McCain reaktywacja ?.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-1135782016138960551</id><published>2008-09-26T23:10:00.000-07:00</published><updated>2008-09-26T23:19:10.436-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paweł Burdzy'/><title type='text'>Remis, McCain plus. Paweł Burdzy.</title><content type='html'>Żadnych większych wpadek, nokautujących ciosów, twarda, wyrównana ale bardzo merytoryczna dyskusja – tak w kilku słowach można scharakteryzować pierwszą debatę pomiędzy kandydatami na prezydenta USA. W półtoragodzinnej wymianie na tematy ekonomiczne i kwestie międzynarodowe, był remis, z lekkim wskazaniem na Johna McCaina. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem wrażenie, że początkowo Barack Obama był spięty, nie zwracał się bezpośrednio do rywala. Dwa razy pomylił jego imię, choć przyszło mi do głowy, że to może prowokacja obliczona na zdenerwowanie słynącego z temperamentu McCaina. Dopiero po mniej więcej pół godzinie Obama wyraźnie się rozluźnił i miał lepszą końcówkę. Kilka razy umiejętnie kierował debatę na swój ulubiony temat – osiem, nieudanych jego zdaniem, lat rządów George’a W. Busha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;McCain był cały czas równy i konsekwentnie wypominał słabe doświadczenie rywala w kwestiach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa państwa, podkreślając że Obama wielu spraw po prostu „nie rozumie”. Zresztą kandydat Demokratów był wyraźnie niepewny gdy mówił o Rosji (początkowo zerkał na notatki), dał się podejść rywalowi w kwestii bezpośrednich rozmów z prezydentem Iranu (choć wcześniej bardzo elokwentnie mówił na ten temat), w kilku momentach widać było wyraźnie na twarzy zniecierpliwienie. Na koniec debaty McCain powiedział wręcz wprost, że jego rywal „nie ma wystarczającej wiedzy i doświadczenia” aby zostać prezydentem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W telewizji CNN przez cały czas pokazywano na małym ekranie trzy kategorie wyborców: Republikanie, Demokraci i Niezależni. Dzięki temu można było śledzić bezpośrednią reakcję na wypowiadane kwestie. Ten gadżet doskonale pokazywał jak obaj kandydaci grali pod swoich twardych wyborców. Gdy Obama wspominał nazwisko prezydenta Busha, błędnej polityki  w Iraku, konieczności załatwienia sprawy Afganistanu, gdy atakował cięcia podatkowe dla bogatych, nadmierny wpływ lobbystów i konieczność energetycznej niezależności  – niebieska linia pikowała. Czerwona linia zwolenników Partii Republikańskiej szła do góry, gdy kandydat partii wspominał o konieczności cięcia podatków i ograniczenia wydatków budżetu, wydobywania większej ilości ropy przez USA i ograniczeniu pomocy zagranicznej, wreszcie o konieczności zwycięstwa w Iraku i Afganistanie. Brak specjalnych zdziwień – kandydaci wiedzą przecież jakie naciskać klawisze, aby ich najwierniejsi zwolennicy byli zadowoleni. Debata była okazją, aby scementować to poparcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najciekawsza walka toczyła się o niezależnych. I tutaj wyraźnie wygrał McCain. Za każdym razem kiedy mówił (a było to kilka razy), że w jakimś ważnym głosowaniu przeciwstawił się Partii Republikańskiej, gdy mówił o współpracy z Demokratami, gdy przedstawiał się jako reformator - zielona linia strzelała do góry. Z kolei niezależnym podobały się wypowiedzi Obamy o walce z lobbystami, niezależności energetycznej czy o konieczności poprawy wizerunku USA na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odbiór debat w dużej mierze zależy od wcześniejszych oczekiwań. W 2000 r. nikt nie dawał szans George’owi W. Bushowi w starciu z superintelingentnym ale drętwym wiceprezydentem Alem Gore. Podobnie było cztery lata później z Demokratą Johnem Kerry. Niskie oczekiwania sprawiły, że gdy Bush nie został „rozjechany” przez swoich rywali, uznano że… był lepszy. Przed obecną debatą, Barack Obama uchodził za mistrza elokwencji. Debata pokazała, że wygłaszanie płomiennych mów w gronie wyselekcjonowanych zwolenników, a twarda wymiana zdań z wymagającym przeciwnikiem, to dwie różne sprawy. Zwłaszcza gdy debatuje się na trudny dla siebie temat: w tym wypadku sprawy międzynarodowe i bezpieczeństwa. John McCain nigdy nie był złotoustym mówcą i nikt nie oczekiwał od niego słownych fajerwerków. W zamian Republikanin dał jasny, twardy, czasami na granicy brutalności – przekaz. Ale Prezydent USA to najcięższa na świecie praca, więc trzeba wykazać się twardością, a nie tylko elokwencją&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem, remis z lekkim wskazaniem na McCain’a. Co oczywiście niczego nie rozstrzyga – przed nami kolejne debaty i trzydzieści kilka dni kampanii. Choć moje największe zdziwienie budzi coś innego: jakim cudem, wobec tak wielkiego niezadowolenia z Busha i stanu amerykańskiej gospodarki, wyścig do Białego Domu jest tak wyrównany a Barack Obama nie tylko nie odbywa obecnie zwycięskiej rundy przed pewną wygraną w listopadzie, ale musi ciężko walczyć o wcale nie tak pewne zwycięstwo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        Paweł Burdzy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-1135782016138960551?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/1135782016138960551/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=1135782016138960551' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1135782016138960551'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1135782016138960551'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/09/remis-mccain-plus-pawe-burdzy.html' title='Remis, McCain plus. Paweł Burdzy.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2639777657752351595</id><published>2008-09-26T06:31:00.000-07:00</published><updated>2008-09-26T06:38:48.308-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><title type='text'>I debata przed Nami.</title><content type='html'>Już blisko pierwsza debata kandydatów w USA.&lt;br /&gt;Sondaże wskazują, że pretendenci idą łeb w łeb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://edition.cnn.com/ELECTION/2008/calculator/"&gt;CNN&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://elections.foxnews.com/2008/09/15/fox-newsrasmussen-report-race-remains-close-in-swing-states/"&gt;FOXNEWS&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.politico.com/convention/swingstate.html"&gt;POLITICO&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2639777657752351595?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2639777657752351595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2639777657752351595' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2639777657752351595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2639777657752351595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/09/i-debata-przed-nami.html' title='I debata przed Nami.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-5524981189874601981</id><published>2008-09-11T14:46:00.001-07:00</published><updated>2008-09-11T14:46:49.185-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Obama o Polsce.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jrKi_The7gs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/jrKi_The7gs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-5524981189874601981?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/5524981189874601981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=5524981189874601981' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5524981189874601981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5524981189874601981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/09/obama-o-polsce.html' title='Obama o Polsce.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2531388832845572873</id><published>2008-09-05T13:16:00.000-07:00</published><updated>2008-09-05T13:17:01.183-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>"Jak to się robi? Konwencje w USA". Andrzej Kozicki.</title><content type='html'>&lt;strong&gt;KONWENCJA DEMOKRATÓW&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amerykański i lewicowy odpowiednik Salonu24 - &lt;a href="http://www.huffingtonpost.com/" target="_blank"&gt;http://www.huffingtonpost.com&lt;/a&gt; - ustami swej założycielki przyznał się, że zatrudnia 30 pełnoetatowych moderatorów, którzy czytają i kasują nieprawomyślne komentarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji huraganu Gustav wyszło na jaw, że Facebook jest skuteczniejszy w dzieleniu się (sharing) krótkimi wiadomościami od Twittera, &lt;a href="http://del.icio.us/" target="_blank"&gt;del.icio.us&lt;/a&gt;, Digg itp. - &lt;a href="http://www.allfacebook.com/2008/08/facebook-live-feed-kills-twitter-friendfeed" target="_blank"&gt;http://www.allfacebook.com/2008/08/facebook-live-feed-kills-twitter-friendfeed&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gratulujemy politologom, którzy po raz kolejny pławią się w teorii, a nie praktyce. Krajowy zjazd amerykańskich politologów (7200 uczestników) odbył się w tym samym terminie, co konwencja demokratów w Denver, ale... w Bostonie. To nie lepiej było tydzień po albo tydzień przed jakąś konwencją, wykorzystując infrastrukturę jednej z partii?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy Joe Biden miał 29 lat został wybrany do Senatu na fali swojego hasła wyborczego "Change". Wybór przewodniczącego komisji spraw zagranicznych w Senacie na wiceprezydenta u boku Obamy zdecydowanie zmniejszył entuzjazm demokratów. 67% wyborców Obamy wyrażało swój entuzjazm przed ogłoszeniem kandydata na wiceprezydenta, po stworzeniu tandemu Obama-Biden entuzjazm spadł do 55%. Przecieki ze sztabu demokratów świadczą, że to Putin "zawetował" pewniaka na wiceprezydenta - gubernatora Tima Kaine'a - przedłużając wojnę w Gruzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John Kerry zdobył 89% demokratów w 2004 roku. Obama ciągle utrzymuje się na poziomie 80%, dlatego konwencja była nastawiona nie na wyborców niezależnych, ale miała zmobilizować demokratów na rzecz wspólnego kandydata. Najgorzej Obama wypada wśród Białych, którzy mieszkają na prowincji - zaledwie 38% tego typu wyborców Hillary Clinton popierało Obamę tuż przed konwencją. Efekt: poparcie dla Obamy wśród byłych wyborców Hillary zwiększyło się w tydzień z 58% do 67%.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciągłe zmiany poglądów u Obamy wymusiły na organizatorach konwencji poświęcenie całego wystąpienia Michelle Obamy sprawie stałości. Że się nadal kochają i że "Barack Obama jest tym samym facetem, w którym zakochałam się 19 lat wcześniej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani "młody senator", ani "Afroamerykanin" już nie robią wrażenia świeżości. Z tej racji "The New York Times" dla podkreślenia przełomowego i historycznego charakteru nominacji demokratów zaczął podawał pełne nazwisko Obamy - że to Barack Hussein Obama zdobył nominację - &lt;a href="http://www.nytimes.com/2008/08/28/us/politics/28DEMSDAY.html" target="_blank"&gt;http://www.nytimes.com/2008/08/28/us/politics/28DEMSDAY.html&lt;/a&gt; - Koniec husajnowego taboo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień przed przyjęciem nominacji, Obama niespodziewanie pojawił się na przemówieniu Bidena i zrobili sobie zdjęcia. Dzięki temu czytelnicy gazet następnego dnia, ale też internauci, zobaczyli ich wspólne zdjęcie i pomyśleli sobie "przegapiłem mowę nominacyjną", po czym z tekstu lub podpisu pod zdjęciem dowiadywali się, że wcale nie przegapili, bo przemowa Obamy dopiero za kilka godzin. Majstersztyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama spędził 12 godzin ucząc się i poprawiając przemówienie nominacyjne. Przeczytał też przemówienia Kennedy'ego z 1960 roku i Reagana z 1980 roku. Kennedy wzywał rodaków, by "znaleźli w sobie nerwy i wykrzesali ochotę, by wybudzić się po ośmioletnim koszmarze". Z kolei Reagan mówił, że "chodzi o bezpośrednią polityczną, osobistą i moralną odpowiedzialność przywódców Partii Demokratycznej za sprowadzenie na nas szeregu nieszczęść".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kampania Obamy ustawiła za cel poprzeczkę 50% głosów w 49 stanach, jedynie w Georgii wynosi ona 47%, gdyż stamtąd pochodzi Bob Barr, kandydat libertarianów. Nie jest on jednak zagrożeniem dla McCaina, gdyż w odróżnieniu od Rona Paula nie ma pojęcia o ekonomii.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;KONWENCJA REPUBLIKANÓW&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynie 29% wyborców twierdzi, że McCain prowadzi kampanię negatywną. Najniższy poziom w historii. McCain jest zabójczy w uśmiechu i w rękawiczkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rudy Giuliani cztery razy wyśmiewał się z tego, że Obama jest "community organizer" i to jest jego "doświadczenie w zarządzaniu". Bo rzeczywiście, nikt nie wie, kto to jest dokładnie - męska opiekunka do dzieci? organizator wyjść do zoo? facet obdzwaniający kolegów, kto zagra po pracy w kosza? Całkiem możliwe, że to będzie wkrótce równie obraźliwe określenie, co "liberał".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery dni konwencji i cztery tematy. Poniedziałek - Służba. Wtorek - Reforma. Środa - Prosperita. Czwartek - Pokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mark Sanford, gubernator Płd. Karoliny poparł McCaina w 2000, ale nie poparł w 2008 i gdyby nie Huckabee, McCain by nie zdobył tego zdanu. Za karę Sanford nie wystąpił na konwencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile huragan Gustav skutecznie powstrzymał prezydenta Busha od przylotu na konwencję republikanów, to z Dickiem Cheneyem coś trzeba było zrobić. Zatem tuż po swoim wystąpieniu musiał pilnie wylecieć do Azerbejdżanu, Gruzji, Ukrainy, Włoch. No nie mógł znaleźć innego terminu w swoim kalendarzu na pływanie gondolą po Wenecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przemówienie nominacyjne Johna McCaina było tuż po finale futbolu amerykańskiego. McCain gotów był odczekać z mową, gdyby mecz się przedłużył. Kandydat republikanów wystąpił na zmiennym tle, raz sraczkowato-zielonym, raz sinoniebieskim i przemawiał cienkim, starym głosem bez entuzjazmu. Sztab Obamy wyraził nadzieję, że wszyscy kibice futbolu obejrzeli również wystąpienie McCaina. Trudno o większą złośliwość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew temu, co lubią powtarzać dziennikarze, Steve Schmidt (strateg McCaina) nie jest protegowanym Karla Rove'a. Wręcz odwrotnie, ten 38-latek ciągnął kampanie Lamara Alexandra w 2000 roku i dwie kampanie Arnolda Schwarzeneggera (2003 &amp;amp; 2006). Steve Schmidt jest też odpowiedzialny za kontakty z Log Cabin, czyli republikańskimi gejami i lesbijkami, gdyż siostra stratega jest lesbijką. Log Cabin wsparła oficjalnie (&lt;a href="http://www.gaywired.com/Article.cfm?Section=66&amp;amp;ID=20181" target="_blank"&gt;http://www.gaywired.com/Article.cfm?Section=66&amp;amp;ID=20181&lt;/a&gt;) parę McCain-Palin, gdyż Palin &lt;a href="http://m.in/" target="_blank"&gt;m.in&lt;/a&gt;. popiera usankcjonowane urzędowo związki partnerskie - żeby mogli opiekować się partnerami w szpitalu, mieć prawa przy pochówku czy innych intymnych i rodzinnych sprawach. Z sondażu dla CBS News i New York Timesa wynika, że 48% delegatów republikańskich na konwencję popiera instytucję związku cywilnego dla gejów.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;SARAH PALIN&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybór Sary Palin to zwycięstwo Dicka Morrisa. To on od miesięcy upierał się, że nie chce "kolejnego nudnego gubernatora z południowego stanu". Morris ciągle powtarzał, że McCainowi potrzeba kogoś, o kim będzie się gadać, dyskutować i kłócić. McCainowi trzeba zaskakującego wyboru, który przywroci nudnej kampanii element "mavericka", czyli przypomni, że McCain chadza swoimi drogami. Dick Morris wolał Joe Liebermana (to byłby pierwszy międzypartyjny tandem od Lincolna-Jacksona), ale Karl Rove uparł się, by dbać o konserwatywną bazę, że do zwycięstwa potrzeba mobilizacji religijnych. No i proszę. Wyciągnęli Palin jak królika z kapelusza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sarah Palin nie miała żadnych przyjaciół na Kapitolu i w mediach. Maszyna Romneya ma swoich dziennikarzy, senatorzy chcieli Joe Liebermana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Mamuśkę hokeisty od pitbulla różni tylko szminka", twierdzi Sarah Palin. To zenergetyzowało prawicę. Tylko 25% zwolenników McCaina deklarowało entuzjazm dla jego kandydatury, odkąd jednak jest to tandem McCain-Palin, poziom entuzjazmu wzrósł do 55%. Baza religijna ruszyła się. Gorącą chęć pójścia na wybory wyraża już 66% evangelicals, choć jeszcze tydzień temu tylko 57% chciało iść do urny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sarah Palin umie czytać z promptera napisane dla niej przemówienia. Czy jest dobra w wywiadach? Nie wiemy i się prędko nie dowiemy. W czasie konwencji miała za zadanie dorównać Obamie w świeżości i w dobrych przemówieniach, których słownictwo cyzelował Frank Luntz (oficjalnie zatrudniony przy kampanii republikanów, autor zwycięskiej kampanii Newta Gingricha w 1994 roku). Dlatego Sarah Palin nic nie mówi o tym, że jest kreacjonistką i że jest przeciwna aborcji nawet w przypadku gwałtu. Czego jeszcze nie mówi Sarah Palin? Jak dotąd ani razu nie usłyszeliśmy z jej ust nazwiska "George Bush" ani jakiejkolwiek wariacji słowa "republikański".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przemówienie Sary Palin obejrzało 37 milionów, w tym 19,5 mln kobiet. Zgarnęła 25% wszystkich widzów powyżej 55 roku życia, a jedynie 2% nastolatków. To pożądany wynik. Dla porównania Obamę obejrzało 38 milionów. Mało tego, trzeci dzień konwencji republikańskiej śledziło 1,4 mln hiszpanojęzycznych, o 200 tysięcy więcej, niż trzeci dzień demokratycznej. Wynik ten osiągnięto pomimo tego, że dwie kablówki Univision i Telemundo nie nadawały republikanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koncepcja Dicka Morrisa, by odciągnąć wyborców zarówno od McCaina jak i Obamy ma wielką szansę się we wrześniu ziścić. Przez cały wrzesień każde słowo Sary Palin będzie przedmiotem roztrząsań i analiz semiotycznych, pojawi się mnóstwo komiksów, rysunków i wierszyków w gazetach. Artykuły o jej śmiesznym akcencie trafią na czołówki. Będą jej ciekawi gdziekolwiek pojedzie i będzie ściągała tłumy. Każdy będzie chciał coś o niej wiedzieć, a główny korespondent New York Timesa Adam Nagourney na pewno uprze się, by spędzić z nią przynajmniej tydzień 24h na dobę. Wybór Sary Palin zaowocował napływem zaproszeń na szereg konferencji i zjazdów całkiem sporych organizacji - Krajowy Związek Firm Budowlanych już zaklepał jej obecność na swoim zjeździe. Co niemiara będzie też zjazdów organizacji charytatywnych i religijnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sposób sprawdzenia wszystkich faktów o Palin przed nominacją też jest nietypowy. Zamiast małej grupy researcherów zwrócono się do kilkudziesięciu osób z prośbami o sprawdzenie pojedynczych faktów. Osoby te nie wiedziały o sobie wzajem, nie informowano też o procesie samej pani gubernator. W ten sposób uniknięto zainteresowania, o które łatwo, bo Alaska to mało ludny stan i plotki przenoszą się błyskawicznie. Efektem był 40-stronicowy raport dla Johna McCaina. Na końcu zadano Palin 70 bardzo "inwazyjnych w prywatność" pytań - podczas trzygodzinnego odpytywania Palin ujawniła, że najstarsza 17-letnia córka jest w ciąży, a 20 lat wcześniej mąż był aresztowany. Przejrzano też wszystkie zeznania podatkowe i umowy bankowe i ubezpieczeniowe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2531388832845572873?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2531388832845572873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2531388832845572873' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2531388832845572873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2531388832845572873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/09/jak-to-si-robi-konwencje-w-usa-andrzej.html' title='&quot;Jak to się robi? Konwencje w USA&quot;. Andrzej Kozicki.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2328356048949558407</id><published>2008-09-02T14:38:00.001-07:00</published><updated>2008-09-02T14:38:47.565-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><title type='text'>Obama v. McCain</title><content type='html'>&lt;table style="margin:0 0 10px 0; width:244px; background:#fff; border:1px solid #ccc;" cellspacing="0" cellpadding="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:verdana; font-size:11px; color:#000; padding:5px 10px;"&gt;&lt;a href="http://www.miniclip.com/games/mccain-vs-obama/en/" style="display:block; text-decoration:none;"&gt;&lt;img src="http://www.miniclip.com/images/icons/campaigngamesmallicon.jpg" width="70" height="59" align="left" style="margin-right:5px; border:0;" alt="Games at Miniclip.com - McCain Vs Obama" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong style="color:#000; border:none; text-decoration:underline;"&gt;McCain Vs Obama&lt;/strong&gt;&lt;p style="margin:0; clear:none; text-decoration:none; color:#000;"&gt;Risk it all and use superior tactics to win the Presidential Election&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:verdana; font-size:11px; padding:5px 10px; border-top:1px solid #ccc;"&gt;&lt;a href="http://www.miniclip.com/games/mccain-vs-obama/en/" title="Games at Miniclip.com"&gt;Play this free game now!!&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2328356048949558407?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2328356048949558407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2328356048949558407' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2328356048949558407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2328356048949558407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/09/obama-v-mccain.html' title='Obama v. McCain'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8575927560662924675</id><published>2008-08-09T05:12:00.000-07:00</published><updated>2008-08-09T05:15:27.666-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Pas Biblijny kluczem do zwycięstwa. Andrzej Kozicki.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Bill Clinton w swojej autobiografii twierdzi, że sprzymierzenie się Kennedy'ego z Martinem Lutherem Kingiem zmieniło mapę wyborczą Ameryki tak, że odtąd jedynie kandydat ze stanów południowych może zdobyć Biały Dom dla Partii Demokratycznej – nazwał to „Southern Strategy” (strategią stanów południowych).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Przywrócenie godności Murzynom, odtąd nazywanymi Afroamerykanami, zapewnienie im szans emancypacji i promowanie egalitaryzmu oraz budowa systemu opieki społecznej na długie lata zantagonizowała uprzedzonych rasowo Białych i oddała stany południowe w ręce republikanów. Jak wielka to była rewolucja niech świadczy fakt, że do połowy XX wieku małżeństwa między Białymi i Murzynami były zakazane, nawet jeśli uczęszczali do tego samego kościoła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na potwierdzenie działania „Southern Strategy” Bill Clinton podaje, że jedynie dwaj demokraci – Carter z Georgii w 1976 i właśnie Clinton z Arkansas w latach 1992 i 1996 znaleźli się za biurkiem w Gabinecie Owalnym.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;To Zbigniew Brzeziński okazał talent „kingmakera”, gdy wynalazł nauczyciela szkółki niedzielnej Jimmy Cartera, młodego gubernatora Georgii, i na przekór establishmentowi Partii Demokratycznej podjął rebeliancką walkę o uczynienie go prezydentem. To właśnie strateg Brzeziński postanowił wypromować sejmik w Iowa, na który to stan nikt w historii Ameryki nie zwracał dotąd uwagi. Iowa to stan wiejski, niezbyt ludny i z dala od Waszyngtonu, ale za to sejmik w Iowa był – i do dziś pozostaje – pierwszym starciem w prawyborach. Carter wykorzystał efekt kuli śnieżnej, czyli wygrał w religijnym Iowa, żeby zdobyć zainteresowanie mediów i tak powoli – od prawyborów do prawyborów – osiągnąć pozycję, w której faworyci nie będą mu w stanie zagrozić. Od tej pory już wszyscy zwracają uwagę na sejmik w Iowa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z kolei Bill Clinton to „self-made man”, był sobie sterem i okrętem. Dick Morris nie mógł zdominować administracji Clintona, bo bardziej był sondażowcem, niż strategiem. Jak wielokrotnie Morris podkreślał, Clinton pytał się go „jak” osiągnąć zamierzone cele – a w przypadku Brzezińskiego, Carter pytał się go raczej „co” należałoby osiągnąć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Morris nie lubi wracać do sprawy wyboru kandydata na wiceprezydenta u boku Clintona w 1992 roku. Podobnie jak wszyscy inni, wolał wtedy postawić na kogoś starszego niż Al Gore, najlepiej kogoś z zagranicznym obyciem. Bill Clinton wybrał jednak Gore'a i twierdzę, że stało się to właśnie z tej racji, iż Clinton wierzył w „Southern Strategy” – senator z Tennessee zwiększał szanse na zgarnięcie elektorskich głosów stanów Południa. Identyfikacja Tennessee z Południem jest bowiem tak silna, że w 2000 roku w stanie tym wygrał kandydat z leżącego na południu Teksasu, a nie ich własny senator i rodzimy wiceprezydent – Al Gore. Działanie „Southern Strategy” dobrze widać też na przykładzie Georgii (aż 15 głosów elektorskich), która&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;zawsze głosuje na kandydatów z Południa. W ten sposób Clinton dwa razy odbił ją republikanom, mając średnią przewagę 216 tysięcy głosów, a następnie dwa razy wygrał w niej Bush ze średnią przewagą 426 tysięcy głosów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się też, że Bill Clinton zaszczepił ideę „Southern Strategy” swojej żonie, Hillary, która dla Billa przeniosła się do Arkansas ze stolicy federalnej, gdzie była na ścieżce awansu na szefową krajowego biura legislacyjnego i tym samym Arkansas ją zaadoptowało jako „swoją”. Rzeczywiście, w tak zwanym Bible Belt – Pasie Biblijnym, czyli religijnych stanach Południa – w prawyborach Hillary Clinton pokazała swą siłę. Przekonanie Clintonów o niezawodności „Southern Strategy” zawiodło ich do wykupienia tydzień temu domen internetowych Hillary2012, itp. Oni po prostu nie wierzą w zwycięstwo kandydata z Północy, którym jest Barack Obama.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czy Clintonowie mają rację? Być może nie, bo to właśnie Barack Obama został&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;odnaleziony w stanowej legislaturze przez Zbigniewa Brzezińskiego, żeby mógł wystąpić cztery lata temu na konwencji Johna Kerry'ego. Południe to dawne stany niewolnicze, a więc z wysokim odsetkiem Murzynów. Kiedy Brzeziński tak wcześnie zaczął promować Obamę na kandydata, to znając strategiczne nawyki byłego szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego zapewne kalkulował, że zwiększenie – bardzo niskiej&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;wśród Murzynów – frekwencji może zrekompensować balast w postaci reprezentowania przez Obamę północnego Illinois. W ten sposób niewielka zmiana formuły „Southern Strategy” na nowo przywróciłaby demokratom prezydenturę światowego mocarstwa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Rozwiążmy zatem zagadkę „Southern Strategy” w przypadku Baracka Obamy. Czy Barack Obama jest w stanie przejąć Pas Biblijny i tym sposobem wygrać wybory? O ile musiałaby się zwiększyć frekwencja wyborców murzyńskich, żeby Obama wygrał. Dokonajmy symulacji na podstawie wyników z 2004 roku. Wówczas John Kerry zdobył poparcie 88% Murzynów, a obecnie na Obamę zamierza głosować 95% Murzynów. Już po tych danych widać, że różnica 7 punktów udziału sama w sobie nie wystarczy i sedno sprawy leży w zwiększeniu rejestracji wyborczej, a co za tym frekwencji. Murzyni stanowią bowiem 12% populacji Stanów Zjednoczonych, ale zaledwie 5% wyborców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jest 12 stanów, w których Murzyni stanowią więcej, niż 5% miejscowej ludności. Poniższa tabela przedstawia o ilu więcej Murzynów powinno udać się do lokali wyborczych, żeby w danym stanie wygrał John Kerry (pierwsza kolumna, na podstawie prawdziwych wyników) czy Barack Obama (druga kolumna, wszędzie zakładając poparcie Obamy wśród 95% Murzynów).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;table class="MsoNormalTable" style="margin-left: 2.75pt; border-collapse: collapse;" border="0" cellpadding="0" cellspacing="0"&gt;  &lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: solid none solid solid; border-color: black -moz-use-text-color black black; border-width: 1pt medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: solid none solid solid; border-color: black -moz-use-text-color black black; border-width: 1pt medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;John Kerry&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border: 1pt solid black; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Barack Obama&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Ohio&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;20%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;0%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Nevada&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;28%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;8%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Floryda&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;56%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;23%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Wirginia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;58%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;30%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Płn. Karolina&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;73%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;36%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Płd. Karolina&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;81%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;41%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Luizjana&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;64%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;48%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Mississippi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;70%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;51%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Georgia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;96%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;64%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Arkansas*&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;65%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;65%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Missouri&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;88%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;67%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;  &lt;tr style=""&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Tennessee&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none none solid solid; border-color: -moz-use-text-color -moz-use-text-color black black; border-width: medium medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.6pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;142%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;   &lt;td style="border-style: none solid solid; border-color: -moz-use-text-color black black; border-width: medium 1pt 1pt; padding: 2.75pt; width: 160.65pt;" valign="top" width="214"&gt;   &lt;p class="Zawartotabeli" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;116%&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;* John Kerry zdobył 94% murzyńskich głosów w Arkansas.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jak widać z symulacji, zwiększenie frekwencji mogłoby realnie zmienić wynik w trzech stanach – Ohio, Nevadzie i Florydzie – które i tak należały do grupy „swing states”, czyli pól bitewnych. Fakt, że Barack Obama jest Murzynem nie zmienia zatem dotychczasowego działania „Southern Strategy” – nadal dla wygrania wyborów jako demokrata musisz być Białym z Południa, który afiszuje się ze swoją religijnością.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Obama swoim wielorasowym pochodzeniem wprowadza do gry zupełnie inne stany, wszystkie leżące na granicy z Kanadą – która w oczach wielu Amerykanów sączy przez granicę socjalistyczne ideały oraz Oklahomę i Kansas, gdzie jest najwyższy odsetek (poza Kalifornią) małżeństw międzyrasowych. Tylko, że to są stany, w których Partia Demokratyczna jest słaba organizacyjnie i trudno sobie wyobrazić, że do listopada uda się nadrobić wieloletnie zaniedbania w strukturach partyjnych.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Georgia;"&gt;Kluczem pozostaje Południe. W Bible Belt mógłby zwiększyć Obama swe szanse wybierając na wiceprezydenta Tima Kaine'a – antyaborcyjnego gubernatora Wirginii. Czy jednak Partię Demokratyczną, w której ostatni raz na konwencji zwolennik praw dzieci nienarodzonych przemawiał w 1980 roku, stać na dyskusję o aborcji?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Kozicki&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8575927560662924675?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8575927560662924675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8575927560662924675' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8575927560662924675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8575927560662924675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/08/pas-biblijny-kluczem-do-zwycistwa.html' title='Pas Biblijny kluczem do zwycięstwa. Andrzej Kozicki.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2867001778673456670</id><published>2008-08-05T02:13:00.001-07:00</published><updated>2008-08-05T02:13:48.841-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Wojna: Izrael, Iran i Obama</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/c3zv_1SIBDg&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/c3zv_1SIBDg&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2867001778673456670?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2867001778673456670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2867001778673456670' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2867001778673456670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2867001778673456670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/08/wojna-izrael-iran-i-obama.html' title='Wojna: Izrael, Iran i Obama'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-3704239372963221036</id><published>2008-07-27T13:33:00.000-07:00</published><updated>2008-07-27T13:34:18.063-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Obama i reżyserowanie mediami.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6d1t_cPHpNA&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/6d1t_cPHpNA&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-3704239372963221036?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/3704239372963221036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=3704239372963221036' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3704239372963221036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3704239372963221036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/07/obama-i-reyserowanie-mediami.html' title='Obama i reżyserowanie mediami.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-1411163359684433964</id><published>2008-07-18T11:01:00.000-07:00</published><updated>2008-07-18T11:04:09.177-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan P. Gałkowski'/><title type='text'>John Sidney McCain III - "natural born citizen" ?.</title><content type='html'>&lt;div class="post_content"&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;Właśnie skończyłem lekturę nieco przydługiej (53 strony, przeszło 200 przypisów), ale porządnie zredagowanej analizy Gabriela J. China (Chester H. Smith Professor of Law, Professor of Public Administration and Policy, University of Arizona) w której dowodzi on, że John McCain nie może zostać czterdziestym czwartym prezydentem Stanów Zjednoczonych, gdyż nie spełnia on konstytucyjnego warunku bycia &lt;em&gt;natural born citizen&lt;/em&gt; (&lt;em&gt;cf&lt;/em&gt;. Arizona Legal Studies. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;Discussion Paper No. 08-14).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;Tytuł tego opracowania wyjawia zasadniczą tezę autora&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;Why Senator John McCain Cannot Be President: Eleven Months and a Hundred Yards Short of Citizenship.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;John McCain urodził się 29 sierpnia 1936 roku w bazie amerykańskiej marynarki wojennej o pięknej nazwie Coco Solo w podlegającej amerykańskiej jurysdykcji strefie kanału Panamskiego (Panama Canal Zone), gdzie stacjonował jego ojciec. W 1937 roku Kongres uchwalił prawo nadające osobom urodzonym w Panama Canal Zone obywatelstwo amerykańskie. Według profesora China, McCain jest dzięki temu prawu obywatelem amerykańskim, ale nie jest &lt;em&gt;natrural born citizen&lt;/em&gt;, gdyż... &lt;span&gt; &lt;/span&gt;urodził się o jedenaście miesięcy za późno. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;Zdaje się, że w Stanach rewelacje prof. China traktowana są wyłącznie jako ciekawostka sezonu ogórkowego, która nie będzie miała skutków dla przebiegu kampanii wyborczej. Kandydatura McCaina nie jest zagrożona. Mnie nasuwa się natomiast refleksja innego rodzaju. Do tej pory wskazywano na wiek McCaina jako jego wadę: w razie wygranej w wyborach McCain byłby najstarszym ze wszystkich prezydentów USA. Według &lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;niektórych &lt;/span&gt;jest po prostu za stary na to by zostać prezydentem. Prof. Gabriel Chin jest pierwszą osobą, o jakiej słyszałem, według której, John Sidney McCain III jest za młody by zostać prezydentem – za młody o jedenaście miesięcy...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;" class="Default"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: 'Palatino Linotype';"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jan P. Gałkowski&lt;/span&gt; dla projektu Ameryka Wybiera&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-1411163359684433964?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/1411163359684433964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=1411163359684433964' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1411163359684433964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1411163359684433964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/07/john-sidney-mccain-iii-natural-born.html' title='John Sidney McCain III - &quot;natural born citizen&quot; ?.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-540976749933245707</id><published>2008-07-14T03:56:00.000-07:00</published><updated>2008-07-14T03:57:26.209-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małgorzata Jastrzębska'/><title type='text'>Ameryki strategia wobec Starego Kontynentu</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Długo zastanawiałam się, co mogłoby znaleźć się w artykule pod tym tytułem. Temat jest bowiem interesujący, choć nieoczywisty. Kandydaci na prezydenta USA, jeśli już muszą mówić o polityce zagranicznej, ograniczają się do kwestii Iraku, Iranu (tu czasem pojawia się problem tarczy antyrakietowej) i Afganistanu, napomkną o Rosji, wspomną coś o Chinach i prawach człowieka, jednak milczą lub zgrabnie omijają temat Europy. Dlatego przewidywanie tego, co nastąpi po 9 listopada w bilateralnych stosunkach dwóch gigantów jest trudne, ale i fascynujące zarazem. Pozwala puścić wodze fantazji i napisać wszystko, co podpowiada serce. Ale w polityce nie chodzi o fantazję, tylko o fakty. Obamie i McCainowi brakuje całościowej, spójnej wizji relacji Waszyngtonu ze starszą siostrą. O ile można, poprzez poszczególne wypowiedzi senatorów, antycypować ogólną strategię międzynarodowych kontaktów Ameryki po wyborach, o tyle szczegółowa strategia wobec Europy całkowicie rozmywa się wśród nieciekawych wystąpień i sztucznych uśmiechów.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Owszem, Europa sama zmaga się z problemem określania priorytetów polityki zagranicznej. W Unii Europejskiej wypływa to oczywiście z braku zreformowanych, nowoczesnych i reaktywnych struktur instytucjonalnych oraz kwestii związanych z tożsamością na siłę tworzonej wspólnoty, w innych częściach kontynentu jest to sprawa gospodarczych i politycznych problemów oraz kulturowego rozdarcia między Wschodem a Zachodem. Europejscy przywódcy, pochłonięci wewnętrznymi trudnościami z rosnącą inflacją i spadającym tempem wzrostu gospodarczego na czele, zdają się nie zauważać przemian politycznych, które zachodzą poza granicami ich krajów (tudzież UE). &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;W takich chwilach słabości, narodowe egoizmy biorą górę, to nic nadzwyczajnego. Interes państwa jest przecież najważniejszy. Jednak brak planów co do wzajemnych relacji Europa- Ameryka powinien niepokoić. Jeśli USA pozostaną bez pomysłu na bilateralne stosunki ze Starym Kontynentem, może to oznaczać powtórkę (a właściwie kontynuację) fatalnej, drugiej kadencji Georga W. Busha, gdzie europejscy partnerzy rzadko byli pytani o zdanie przy podejmowaniu przez Stany Zjednoczone kluczowych decyzji dotyczących stosunków międzynarodowych. Taka sytuacja byłaby sama w sobie upokorzeniem dla Demokraty, a i dla Republikanina, zwłaszcza takiego, który odcina się od ścisłych związków z obecną administracją Białego Domu, stałaby się niezbyt komfortowym narzuceniem. Wówczas też zapowiadana przez obu pretendentów do fotela prezydenta „zmiana” w polityce zagranicznej (przynajmniej wobec Starego Kontynentu) stanęłaby pod znakiem zapytania. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Ktokolwiek wygra listopadowe wybory będzie musiał zawalczyć o, coraz bardziej rozczarowaną i nieufną wobec USA, Europę. Tylko jak to zrobi? Barack Obama zapowiada więcej dialogu w dyplomacji a mniej siły i nacisków. Jeszcze niedawno był gotów usiąść do rozmów z Iranem bez żadnych warunków wstępnych. Do tej pory nie wiem czy był to wyraz skrajnego idealizmu, niezrozumiałej wiary we własne siły czy zwykłej naiwności. Senator z Arizony przekonuje natomiast, iż to potęga militarna i siła w stosunkach międzynarodowych jest najważniejszym i bynajmniej nie przebrzmiałym narzędziem polityki zagranicznej państwa. Za te poglądy znajduje się pod ciągłym ostrzałem krytyki. A jaki wniosek płynie dla Europy? Z pewnością taki, że można liczyć na zmianę stanowiska USA wobec Rosji. Wiadomo, że John McCain nie zamierza popełnić błędu poprzednika i nie będzie zaglądać Miedwiediewowi w duszę. Tym bardziej, że musiałby się mocno schylać... Zapowiada zaostrzenie polityki wobec Rosji. Popiera także budowę tarczy antyrakietowej, która jest solą w oku Kremla. Barack Obama z kolei, raczej przeciwnik tarczy, zapewne z chęcią usiądzie do stołu i porozmawia z moskiewskimi przywódcami (w Rosji właściwie mamy obecnie swoistą kolegialną władzę prezydenta i premiera). A Europa nadal będzie się sama zmagać z ostrą polityką (a może jedynie retoryką?) Moskwy.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Jeśli chodzi o politykę wobec całego kontynentu, Europa może liczyć na ograniczone zainteresowanie Stanów Zjednoczonych. Po Obamie oczekuje się próby prowadzenia wielostronnej dyplomacji i konsultacji. Oznacza to zerwanie z neokonserwatywnym unilateralizmem. Jestem jednak sceptyczna co do tego pomysłu, bowiem Stary Kontynent znajduje się obecnie w dyplomatycznym zastoju, nie jest w stanie podejmować wspólnych działań, a wypracowywanie jednego stanowiska, jeśli w ogóle się udaje, przychodzi z wielkim trudem. Sam pomysł Obamy, żeby otworzyć się na dialog z Europą nie jest zły, ale może okazać się nieefektywny z powodów niezależnych od niego. Pomysł McCaina jest zgoła inny. To coś z pogranicza uni i multilateralizmu. Jak przewidują analitycy, republikański prezydent zechce swoją pozycję w Europie zbudować wokół jednego, silnego, budzącego zaufanie partnera. Czarnym koniem okazuje się być państwo niemieckie, choć to wcale nie jest zaskoczenie, biorąc pod uwagę potencjał gospodarczy, znaczenie na arenie międzynarodowej i powiązania militarne. Tak prowadzona polityka amerykańska może doprowadzić do pogłębienia się rozbieżności wewnątrz europejskiej wspólnoty, wbijając klin między solidarność Unii Europejskiej a maksymalizację narodowych interesów. A to z pewnością nie przyniesie korzyści Europie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Powyższe rozważania nie napawają mnie optymizmem, podobnie jak cała sytuacja wyborcza w Ameryce. Jak widać ani Demokraci, ani Republikanie nie mają skutecznego i pewnego „pomysłu na” Europę. A przecież wypracowanie nowego mechanizmu współpracy po obu stronach Atlantyku nie przyjdzie tak łatwo i szybko, ponieważ wymaga pogłębionych analiz, doświadczenia, którego brak Obamie oraz otwartości, której nie posiada McCain. A przecież te trzy warunki są ze sobą połączone na zasadzie koniunkcji, muszą zajść jednocześnie wszystkie. Nie zachodzą. Obawiam się zatem, że może nie dojść do spodziewanej „zmiany” w polityce USA wobec Europy. Czyżby oznaczało to, że przez kolejna kadencję będziemy w sytuacji, że dwa tak mocno powiązane historycznie, kulturowo i militarnie kontynenty będą zachowywać się względem siebie obojętnie i samolubnie, na zasadzie „każdy sobie rzepkę skrobie”?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Pozostaje mi wierzyć, że w zderzeniu z rzeczywistością moja fantazja okaże się jedynie majaczeniem rozhisteryzowanej kobiety.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-540976749933245707?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/540976749933245707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=540976749933245707' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/540976749933245707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/540976749933245707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/07/ameryki-strategia-wobec-starego.html' title='Ameryki strategia wobec Starego Kontynentu'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-432672106954478833</id><published>2008-07-04T09:07:00.000-07:00</published><updated>2008-07-04T09:20:43.620-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ameryka Wybiera'/><title type='text'>Dzień Niepodległości.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś dzień Niepodległości - My zaś stawiamy na pewne podsumowanie I etapu pracy naszego bloga. Praujemy już od początku kampanii związanej w prawyborami w USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie przygotowujemy się do śledzenia starcia Obama v. McCain lub jak kto woli McCain v. Obama. Stawiamy również na śledzenie kampanii do Kongresu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sposób również się nie pochwalić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teksty z bloga znalazły swoje wersje papierowe. Rozpoczął&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; prof. Ireneusz Krzemiński &lt;/span&gt;publikacją w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Dzienniku"&lt;/span&gt;. Ostatnio także rozszerzona wersja tekstu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Małgorzaty Jastrzębskiej&lt;/span&gt; z bloga ukazała się w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Międzynarodowym Przeglądzie Politycznym&lt;/span&gt; - nadal do kupienia nr 22 MPP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najaktywniejszy bloger projektu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Kozicki &lt;/span&gt;zamieścił swoją analizę dotyczącą senatora McCaina w reaktywowanym kwartalniku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Res Publica Nowa"&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już wkrótce kolejne publikacje papierowe autorów bloga, a także inne niespodzianki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie zapraszamy do śledzenia naszych dalszych prac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jan Filip Staniłko &amp;amp; Aleksander Z. Zioło&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jan Filip żeni się już 12 lipca stąd sprawy około rodzinne teraz go poważnie zajmują i kierowanie projektem spada na Aleksandra Z. Zioło(inicjatora) i Andrzeja Kozickiego.&lt;br /&gt;Warsztaty Analiz Socjologicznych zapraszają również do odwiedzenie innych realizowanych przez Zespół WASu projektów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-432672106954478833?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/432672106954478833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=432672106954478833' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/432672106954478833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/432672106954478833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/07/dzie-niepodlegoci.html' title='Dzień Niepodległości.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2454011969614968890</id><published>2008-07-02T14:16:00.000-07:00</published><updated>2008-07-02T14:17:25.247-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Nowa jakość kampanii.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4tiDACmM4eM&amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4tiDACmM4eM&amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2454011969614968890?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2454011969614968890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2454011969614968890' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2454011969614968890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2454011969614968890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/07/nowa-jako-kampanii.html' title='Nowa jakość kampanii.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-5994470588193803434</id><published>2008-06-03T15:43:00.000-07:00</published><updated>2008-06-03T15:44:48.189-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Barack Obama.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SEXJSn9OgUI/AAAAAAAAAD8/gmBH9agbldg/s1600-h/Obama.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SEXJSn9OgUI/AAAAAAAAAD8/gmBH9agbldg/s400/Obama.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5207789865924460866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-5994470588193803434?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/5994470588193803434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=5994470588193803434' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5994470588193803434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5994470588193803434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/06/barack-obama.html' title='Barack Obama.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SEXJSn9OgUI/AAAAAAAAAD8/gmBH9agbldg/s72-c/Obama.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7992453587480571793</id><published>2008-06-02T00:54:00.000-07:00</published><updated>2008-06-02T00:55:01.415-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Michigan &amp; Florida.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5Nt0Z89IXq0&amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5Nt0Z89IXq0&amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7992453587480571793?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7992453587480571793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7992453587480571793' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7992453587480571793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7992453587480571793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/06/michigan-florida.html' title='Michigan &amp; Florida.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2001542718030936803</id><published>2008-05-27T03:52:00.000-07:00</published><updated>2008-05-27T03:53:52.871-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>Bój kontra spokój. tłum. Marta Banaszak.</title><content type='html'>Bój kontra spokój&lt;br /&gt;David Brooks. 6 maja 2008&lt;br /&gt;Tłum. Marta Banaszak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie jest krótkie – za to kampanie – długie. Podczas nich każdy kandydat &lt;br /&gt;przeżywa momenty chwały i porażki. Jednakże, to co naprawdę ma&lt;br /&gt;znaczenie, to coś głębszego niż pasmo wzlotów i upadków – mianowicie,&lt;br /&gt;pewne podstawowe zasady. Te zasady rządzące wyścigiem Obamy i Clinton&lt;br /&gt;były doskonale widoczne podczas niedzielnego poranku [w sieci telewizyjnej ABC].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W politycznym talkshow „This Week", prowadzonym przez George'a&lt;br /&gt;Stephanopoulosa, Hillary Clinton wcieliła się w rolę pierwszego Rambo&lt;br /&gt;Demokratów. Kampania Clinton wydaje się dążyć do sprowadzenia całego&lt;br /&gt;wyścigu wyborczego do jednej rzeczy: rzekomej konieczności nadgonienia standardom męskości. I tak, wszystko co robi Clinton skupione jest na&lt;br /&gt;ferowaniu wyroków, walce i dominacji samców alfa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie programu, gdy już padło kilka pytań, Clinton podniosła się&lt;br /&gt;nagle ze swego krzesła, wznosząc się  złowieszczo nad Stephanopoulosem.&lt;br /&gt;Wrażenie, które można było odnieść oglądając wybryk Clinton,  da się porównać&lt;br /&gt;do przypatrywania się, jak ktoś w ciemnej uliczce dostaje szturchańca &lt;br /&gt;od swojego szkolnego wychowawcy. Ameryka nie widziała tak bezczelnego, średniowiecznego pokazu próby  fizycznego zastraszenia, odkąd Al Gore potowarzyszył &lt;br /&gt;George'owi Bushowi w spacerze po scenie, na  której odbywała się debata [kampania prezydencka 2000].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jej próba zdominowania show była jednak niczym, w porównaniu z jej&lt;br /&gt;próbą zdominowania prawdy. Przez pierwsze 30 minut, nie wymówiła ani&lt;br /&gt;jednego szczerego, uczciwego słowa, włączając w to, jak powiedziałaby&lt;br /&gt;Mary McCarthy, „and" (ang. oraz/i) oraz „the" [przedimek określony w&lt;br /&gt;jęz. angielskim].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Clinton zachwalała swoje fikcyjne „wakacje od podatku paliwowego" i&lt;br /&gt;powtórzyła próbę oskarżenia outsourcingu i Nafty o utraty pracy w&lt;br /&gt;Indianie . Gdy Stephanopoulos poprosił ją, by wymieniła choć jednego&lt;br /&gt;ekonomistę, który uważa, że plan wakacji od podatku paliwowego byłby&lt;br /&gt;skuteczny, córa Wellesleya i Yale wykorzystała to jako szansę, by&lt;br /&gt;porozstawiać kogo trzeba po kątach, kwitując „Nie zamierzam  składać&lt;br /&gt;swego losu w ręce ekonomistów".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy Stephanopoulos zwrócil uwagę, iż Paul Krugman, dziennikarz&lt;br /&gt;„Timesa", rozbudził obawy co do powodzenia tego planu, Clinton&lt;br /&gt;powiązała Krugmana razem z administracją Busha i powiedziała, że nie&lt;br /&gt;będzie czerpała rad od osób, które były odpowiedzialne za ostatnie&lt;br /&gt;siedem lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To była bezwstydna manipulacja, a do tego, bezwstydna celowo. Clinton&lt;br /&gt;zasygnalizowała, że nie zamierza ani trochę ustąpić potężnej&lt;br /&gt;konspiracji elit.  Nie czuła się także winna, ignorując dowody.&lt;br /&gt;Pragnęła  je stratować, obedrzeć ze skóry i pozostawić w formie&lt;br /&gt;trzęsącej się na ziemi galarety. Zamierzała dopełnić pierwotnego&lt;br /&gt;obowiązku samca alfa,  pomagając własnemu stadu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie inny klimat wytworzył Barack Obama, w „Meet the Press" [kolejny poranny program publicystyczny sieci NBC]. Jego kampania przez ostatnie miesiące znajdowała się w strefie ciszy. Nigdy nie udało mu się wyjaśnić, jak miałby właściwie przekształcić politykę, a jego konwencjonalne treści zaczęły przyćmiewać jego niekonwencjonalny styl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak, jak ukazał to w niedzielę wyraźny kontrast, Obama nadal zachowuje swe ludzkie oblicze. W dalszym ciągu wydaje się powracać do&lt;br /&gt;pewnego rodzaju strefy normalności, gdzie zamieszkuje jego własna&lt;br /&gt;refleksja. Nie był do końca szczery, gdy odpowiadał na pytania&lt;br /&gt;dotyczące Wielebnego Jeremiah Wrighta, ale pewna wewnętrzna balustrada&lt;br /&gt;powstrzymuje go przed zbytnim oddaleniem się od prawdy. Pełen namysłu&lt;br /&gt;oraz skłonny do dialogu, nie wygląda na człowieka, który posiada&lt;br /&gt;kluczową cechę Clinton: automatyczne zakładanie, że krytycy są zawsze&lt;br /&gt;w błędzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama wciąż utrzymuje swój dar homeostazy, zdolności powrotu do&lt;br /&gt;emocjonalnej równowagi i spokoju, nawet pośród histerii. Jego&lt;br /&gt;zadziwiające opanowanie zostało odebrane jako słabość w boju z&lt;br /&gt;Clinton, ale stanowi również sedno jego obietnicy na zmianę polityki.&lt;br /&gt;Poprzysiągł on bowiem złagodzić nienawiść oraz uleczyć podziały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właśnie ten kontrast pomiędzy bojem i spokojem charakteryzuje&lt;br /&gt;wyścig Demokratów. Clinton w swym rozumowaniu przyjmuje implicite,  iż&lt;br /&gt;polityka to z natury perfidny interes. Ludzka natura, jak stwierdziła&lt;br /&gt;Clinton w niedzielę, pokazuje, że postęp przychodzi jedynie poprzez&lt;br /&gt;podbój. Lepiej więc wybierzcie lidera, który umie poniżać. Lepiej&lt;br /&gt;wybierzcie kogoś, kto daje sobie prawo do brutalnego postępowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kampania Obamy wyrasta z długiej tradycji reformatorskiej. W swym rozumowaniu, Obama z kolei przyjmuje implicite pogląd, że polityka nie musi tak&lt;br /&gt;wyglądać. Nieszczerość i brutalność nie są nieuniknione – przeciwnie,&lt;br /&gt;stanowią przeszkodę. Przyjaciel i zwolennik Obamy Cass Sunstein opisał&lt;br /&gt;ideały Obamy w „Nowej Republice" („The New Republic”): „Obama wierzy, że&lt;br /&gt;prawdziwa zmiana wymaga zazwyczaj konsensusu, uczenia się i&lt;br /&gt;dostosowania się.".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższe poglądy uważa się w obozie Clinton za naiwne bzdury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwestie poruszane w kampanii wciąż się zmieniają, jednak ten sam wątek przewija się przez cały wyścig. Jedni wierzą w czystą siłę argumentów władzy,&lt;br /&gt;drudzy w siłę komunikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy  oni są natomiast niedoskonałymi głosicielami swych credo.&lt;br /&gt;Clinton pomstuje na „groszorobów z Wall Street", ale jej strategie&lt;br /&gt;polityczne często zaczerpnięte są ze skrzydła partii pochodzącego&lt;br /&gt;właśnie z Wall Street. Obama mówi o postpartyjnym kompromisie w ogóle,&lt;br /&gt;ale rzadko w szczególe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to, pośród prezydenckiej burzy, podstawowy światopogląd kandydatów&lt;br /&gt;będzie kształtował ich przyszłą prezydenturę. Obama  - instynktownie&lt;br /&gt;konwersacyjny, mobilizujący społeczeństwo. Clinton, jak sama to ujęła,&lt;br /&gt;będzie walczyć i walczyć. Jeżeli zaś zostanie wybrana, posiądzie&lt;br /&gt;wystarczająca władzę, aby przekształcić swą Hobbesowską wizję walki w niemiłosierną rzeczywistość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2001542718030936803?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2001542718030936803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2001542718030936803' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2001542718030936803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2001542718030936803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/05/bj-kontra-spokj-tum-marta-banaszak.html' title='Bój kontra spokój. tłum. Marta Banaszak.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7662769136218210366</id><published>2008-05-21T01:27:00.000-07:00</published><updated>2008-05-21T01:32:17.044-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Kentucky, Oregon.</title><content type='html'>Skończyły się prawybory w dwóch kolejnych stanach. Większą ilość otrzymała Hillary Clinton, ale Obamie brakuje już tylko kilkudziesięciu delegatów do magicznej liczby 2025,a więc ilości delegatów potrzebnej do otrzymania nominacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Democratic Delegates (2,025 needed to win nomination)&lt;br /&gt;Candidate          Delegates&lt;br /&gt;Hillary Clinton  1,775&lt;br /&gt;Barack Obama          1,956&lt;br /&gt;Total                  3,731&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7662769136218210366?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7662769136218210366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7662769136218210366' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7662769136218210366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7662769136218210366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/05/kentucky-oregon.html' title='Kentucky, Oregon.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2034564410584801829</id><published>2008-05-15T09:41:00.000-07:00</published><updated>2008-05-15T09:45:30.353-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>"SMS od Obamy"</title><content type='html'>"Było, nie było ?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barack Obama zadzwonił do Hillary Clinton z gratulacjami po jej wygranej w prawyborach w Zachodniej Wirginii, ale pani senator wyłączyła komórkę i się do niej nie dodzwonił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdopodobnie wysłał jej esemesa. Nie wiemy jak sms wyglądał, ale jako blogerzy świadomi amerykańskiej kultury sądzimy, że prawdopodobnie był taki: "Hil, kewl job in wv. Luv, Bam." (Hil, dobr rob w zach. w. Cmok, Bam)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2034564410584801829?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2034564410584801829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2034564410584801829' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2034564410584801829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2034564410584801829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/05/sms-od-obamy.html' title='&quot;SMS od Obamy&quot;'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4116650645379312443</id><published>2008-05-11T07:06:00.000-07:00</published><updated>2008-05-11T07:09:04.217-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Wyborcom bliżej do McCaina. Andrzej Kozicki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SCb9yCSgvvI/AAAAAAAAAD0/wr3zPT6nSPI/s1600-h/AP_WSJ.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SCb9yCSgvvI/AAAAAAAAAD0/wr3zPT6nSPI/s400/AP_WSJ.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199121855895617266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Grafika Associated Press ukazuje wyniki sondażu, z którego wynika, że wahadło wyborcze jest przesunięte lekko na korzyść konserwatyzmu ideowego i że Johnowi McCainowi dużo bliżej do centrum sceny politycznej, niż Barackowi Obamie czy Hillary Clinton.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4116650645379312443?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4116650645379312443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4116650645379312443' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4116650645379312443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4116650645379312443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/05/wyborcom-bliej-do-mccaina-andrzej.html' title='Wyborcom bliżej do McCaina. Andrzej Kozicki.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SCb9yCSgvvI/AAAAAAAAAD0/wr3zPT6nSPI/s72-c/AP_WSJ.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7194758107995546898</id><published>2008-05-09T02:58:00.000-07:00</published><updated>2008-05-09T02:59:02.177-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>O czym będzie kampania prezydencka latem.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xLbNf8CNL_w&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xLbNf8CNL_w&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7194758107995546898?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7194758107995546898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7194758107995546898' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7194758107995546898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7194758107995546898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/05/o-czym-bdzie-kampania-prezydencka-latem.html' title='O czym będzie kampania prezydencka latem.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2721521361153843532</id><published>2008-05-07T03:44:00.001-07:00</published><updated>2008-05-07T03:45:52.021-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Obama v. Clinton.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SCGIPzpKQBI/AAAAAAAAADs/kLWNFAXX_aM/s1600-h/Obama_Clinton.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SCGIPzpKQBI/AAAAAAAAADs/kLWNFAXX_aM/s400/Obama_Clinton.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5197585250104524818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2721521361153843532?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2721521361153843532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2721521361153843532' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2721521361153843532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2721521361153843532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/05/obama-v-clinton.html' title='Obama v. Clinton.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SCGIPzpKQBI/AAAAAAAAADs/kLWNFAXX_aM/s72-c/Obama_Clinton.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-3649157083510877473</id><published>2008-05-04T10:31:00.000-07:00</published><updated>2008-05-04T10:34:09.469-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Clinton v. Obama</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SB3zZNaVGMI/AAAAAAAAADU/MsfORd3yFmA/s1600-h/drzewko.jpeg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SB3zZNaVGMI/AAAAAAAAADU/MsfORd3yFmA/s400/drzewko.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196577159477795010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak dotąd Obama wygrywał w hrabstwach zdominowanych przez murzyńskich(afroamerykańckich) albo dobrze wykształconych wyborców. Clinton wygrywała wśród jednolitych etnicznie oraz gorzej wykształconych wyborców.New York Times.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-3649157083510877473?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/3649157083510877473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=3649157083510877473' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3649157083510877473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3649157083510877473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/05/clinton-v-obama.html' title='Clinton v. Obama'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SB3zZNaVGMI/AAAAAAAAADU/MsfORd3yFmA/s72-c/drzewko.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4209435586689222861</id><published>2008-04-22T23:59:00.000-07:00</published><updated>2008-04-23T00:01:21.955-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Pennsylvania. Hillary Clinton.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SA7emdaVGLI/AAAAAAAAADM/aD9_dHO9vfQ/s1600-h/Pennsylvania_Clinton.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SA7emdaVGLI/AAAAAAAAADM/aD9_dHO9vfQ/s400/Pennsylvania_Clinton.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5192332172716218546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;www.foxnews.com&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4209435586689222861?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4209435586689222861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4209435586689222861' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4209435586689222861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4209435586689222861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/04/pennsylvania-hillary-clinton.html' title='Pennsylvania. Hillary Clinton.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/SA7emdaVGLI/AAAAAAAAADM/aD9_dHO9vfQ/s72-c/Pennsylvania_Clinton.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8899149890364422164</id><published>2008-04-22T03:51:00.000-07:00</published><updated>2008-04-22T03:52:30.080-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>John McCain i dwa trudne pytania</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IbWlta2VkvA&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/IbWlta2VkvA&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8899149890364422164?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8899149890364422164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8899149890364422164' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8899149890364422164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8899149890364422164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/04/john-mccain-i-dwa-trudne-pytania.html' title='John McCain i dwa trudne pytania'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8384987779882033869</id><published>2008-04-21T14:32:00.000-07:00</published><updated>2008-04-21T14:33:39.131-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Kłopoty w Pensylwanii</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p9D4ktIK1eM&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/p9D4ktIK1eM&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8384987779882033869?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8384987779882033869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8384987779882033869' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8384987779882033869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8384987779882033869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/04/kopoty-w-pensylwanii.html' title='Kłopoty w Pensylwanii'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-3222890205200035660</id><published>2008-04-16T16:03:00.000-07:00</published><updated>2008-04-16T16:04:32.660-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Osama bin Ladin</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nDDkMSbN8ts&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nDDkMSbN8ts&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-3222890205200035660?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/3222890205200035660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=3222890205200035660' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3222890205200035660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3222890205200035660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/04/osama-bin-ladin.html' title='Osama bin Ladin'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2204860051456399457</id><published>2008-04-07T00:52:00.000-07:00</published><updated>2008-04-07T00:54:53.391-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>"Według sondażu Gallupa...."tłum. Marta Banaszak.</title><content type='html'>"Według sondażu Gallupa, wielu Demokratów jest gotowych glosować na&lt;br /&gt; McCaina, jeśli ich faworyt nie zostanie wyłoniony do listopada".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu spośród zwolenników Hillary Clinton i Baracka Obamy jest&lt;br /&gt;gotowych wzgardzić Partią Demokratyczną i zagłosować na Johna McCaina&lt;br /&gt;w listopadzie, jeżeli ich kandydat do tego czasu  nie wygra nominacji&lt;br /&gt;prezydenckiej, jak podaje nowy sondaż Gallupa opublikowany w środę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny sondaż ze środy pokazuje, iż większość wyborców, a  w tym 85%&lt;br /&gt;Demokratów, dopuszcza możliwość, iż walka pomiędzy Clinton i Obamą nie&lt;br /&gt;zostanie rozstrzygnięta przed konwencją w sierpniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośród osób, które określiły się jako zwolennicy Hillary Clinton, 28%&lt;br /&gt;powiedziało, iż głosowałoby na McCaina, jeżeli Obama byłby jego&lt;br /&gt;przeciwnikiem, jak wynika z sondażu śledzącego wybory "Gallup Poll&lt;br /&gt;Daily", przeprowadzonego między 7-22 marca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten sam sondaż pokazał, iż 19% zwolenników Obamy, zmieniłoby swe&lt;br /&gt;sympatie i zagłosowało na McCaina, jeśli Clinton okazałaby się&lt;br /&gt;kandydatką Demokratów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sondaż przebadał 6 657 wyborców Demokratycznych w skali krajowej oraz&lt;br /&gt;ma 2% margines błędu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analitycy Gallupa pokazali również, iż wyborcy wykazują tendencję do&lt;br /&gt;grożenia opuszczeniem partii, ale niekoniecznie tak postępują. Według&lt;br /&gt;ostatniego sondażu Gallupa, 11% wyborów Republikańskich powiedziało,&lt;br /&gt;iż zagłosowałoby na inną partię albo w ogóle nie poszłoby do wyborów,&lt;br /&gt;jeżeli okazałoby się, iż McCain nie posiada bardziej konserwatywnego&lt;br /&gt;od siebie przeciwnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historycznie rzecz biorąc, według zespołu analityków Gallupa, czynnik&lt;br /&gt;zmiany partii nigdy nie okazał się aż tak znaczący. Mniej niż 10%&lt;br /&gt;Republikanów i Demokratów przeszło na stronę przeciwnej partii w&lt;br /&gt;przedwyborczych sondażach Gallupa między 1992 a 2004 rokiem.&lt;br /&gt;&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","\n\u003cbr /\u003e\nW drugim z sondażu, Rasmussen odkrył, iż 87% wszystkich wyborców -\u003cbr /\u003e\noraz 85% Demokratów - wierzy, że jest \u0026quot;w pewien sposób możliwe\u0026quot;, iż\u003cbr /\u003e\nzarówno Clinton, jak i Obama utrzymają się w wyścigu aż do konwencji.\u003cbr /\u003e\n52% Demokratów powiedziało, że \u0026quot;bardzo możliwe\u0026quot; jest, że nominacja nie\u003cbr /\u003e\nzostanie przesądzona do czasu konwencji.\u003cbr /\u003e\n\u003cbr /\u003e\nSondaż Rasmussena (24-25 marca, 800 potencjalnych wyborców, +/- 4\u003cbr /\u003e\npunkty procentowe) \u0026nbsp;pokazał także, iż po obu stronach wyścigu\u003cbr /\u003e\nDemokratów panuje podobna niechęć do rywala: 22% zwolenników zarówno\u003cbr /\u003e\nClinton, jak i \u0026nbsp;Obamy powiedziało, że uważa, iż z wyścigu odpadnie ten\u003cbr /\u003e\ndrugi kandydat.\u003cbr /\u003e\n\u003cbr /\u003e\n\u003cbr /\u003e\n2008/4/1 Aleksander Z. Ziolo \u0026lt;\u003ca onclick\u003d\"return top.js.OpenExtLink(window,event,this)\" href\u003d\"mailto:oloziolo@gmail.com\"\u003eoloziolo@gmail.com\u003c/a\u003e\u0026gt;:\u003cbr /\u003e\n\u003c/div\u003e",1] );  //--&gt;&lt;/script&gt;&lt;br /&gt;W drugim z sondażu, Rasmussen odkrył, iż 87% wszystkich wyborców -&lt;br /&gt;oraz 85% Demokratów - wierzy, że jest "w pewien sposób możliwe", iż&lt;br /&gt;zarówno Clinton, jak i Obama utrzymają się w wyścigu aż do konwencji.&lt;br /&gt;52% Demokratów powiedziało, że "bardzo możliwe" jest, że nominacja nie&lt;br /&gt;zostanie przesądzona do czasu konwencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sondaż Rasmussena (24-25 marca, 800 potencjalnych wyborców, +/- 4&lt;br /&gt;punkty procentowe)  pokazał także, iż po obu stronach wyścigu&lt;br /&gt;Demokratów panuje podobna niechęć do rywala: 22% zwolenników zarówno&lt;br /&gt;Clinton, jak i  Obamy powiedziało, że uważa, iż z wyścigu odpadnie ten&lt;br /&gt;drugi kandydat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;FOXNews.com&lt;br /&gt;Środa, 26 marzec 2008&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2204860051456399457?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2204860051456399457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2204860051456399457' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2204860051456399457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2204860051456399457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/04/wedug-sondau-gallupa-wielu-demokratw.html' title='&quot;Według sondażu Gallupa....&quot;tłum. Marta Banaszak.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6387947159009601122</id><published>2008-04-06T09:48:00.000-07:00</published><updated>2008-04-06T09:49:49.512-07:00</updated><title type='text'>Obama, McCain, Clinton</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R_j_Gw3XMwI/AAAAAAAAADE/UQLi884p088/s1600-h/Obama_McCain_Clinton.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R_j_Gw3XMwI/AAAAAAAAADE/UQLi884p088/s400/Obama_McCain_Clinton.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5186175462578533122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6387947159009601122?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6387947159009601122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6387947159009601122' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6387947159009601122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6387947159009601122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/04/obama-mccain-clinton.html' title='Obama, McCain, Clinton'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R_j_Gw3XMwI/AAAAAAAAADE/UQLi884p088/s72-c/Obama_McCain_Clinton.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-573573971241638279</id><published>2008-03-30T09:58:00.000-07:00</published><updated>2008-03-30T10:00:27.332-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małgorzata Jastrzębska'/><title type='text'>American dream. Małgorzata Jastrzębska</title><content type='html'>Wybory prezydenckie w USA wzbudzają różne emocje wśród nie- Amerykanów. Są to emocje skrajne, począwszy od zupełnej obojętności poprzez zainteresowanie tym, w jakim kostiumie wystąpiła Hilary lub jak pięknie mówił Obama w Pensylwanii, po faktyczne zaangażowanie w sprawy, które rozstrzygają się za Atlantykiem. Przeciętny Europejczyk nie interesuje się całą tą szopką z prawyborami, podniosłymi przemowami, trikami marketingowymi itd. Dla przeciętnego Europejczyka niewiele się zmieni po listopadzie 2008. Wszak Stany Zjednoczone jakie są każdy widzi. Jednak jest to myślenie krótkodystansowca, który nie rozumie, że pozycja państwa, jego stabilność i zdolność funkcjonowania podlega rozmaitym procesom, przekształcającym jego położenie i wymagającym ciągłych zabiegów o zachowanie w miarę zrównoważonego poziomu zmian. Przed takim uproszczonym podejściem do wyborów w Ameryce przestrzegam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, kto zdobędzie fotel prezydenta w USA zdeterminuje politykę tego mocarstwa i w dużym stopniu wpłynie na tendencje w dyplomacji innych państw. Nawet nieznaczna zmiana amerykańskiego kursu będzie miała swój oddźwięk na arenie międzynarodowej. Na pół roku przed wyborami, zarówno kandydaci Demokratów jak i John McCain zapowiadają nowy porządek po zakończeniu ery Busha. Niestety, jest on bardzo niewyraźny i trudno powiedzieć, na czym ogłaszana zmiana miałaby polegać. Z jednej strony trudno się dziwić, że w kampanii wyborczej słychać mało konkretów, zwłaszcza jeśli chodzi o politykę międzynarodową. Tematy te są bowiem mało medialne, nieciekawe dla wyborców i trudne, a próżno się spodziewać po dwóch nieopierzonych Demokratach i doświadczonym, ale zbyt zapamiętałym w swoich sądach Republikaninie, że będą ryzykować merytoryczne dyskusje o wojnie w Iraku czy stosunkach transatlantyckich, by zyskać poparcie. Z drugiej zaś strony Stany Zjednoczone, jako jedno z najpotężniejszych państw świata, musi ponownie zacząć prowadzić jasną, transparentną politykę międzynarodową. Wyraźnie wyznaczyć priorytety. Tego brakowało za czasów Busha, zwłaszcza po upadku wiarygodności oficjalnych przyczyn postępowania Białego Domu. Interwencja w Afganistanie, mająca na celu wyzwolenie lokalnej ludności od reżimu Talibów, klęska wojny w Iraku, projekt tarczy antyrakietowej będący zarzewiem konfliktu z Rosją, ostry kurs wobec Korei Północnej, to wszystko zostało wytłumaczone wątłymi i niezrozumiałymi frazesami o konieczności ochrony świata przed państwami zbójeckimi i wojną z terroryzmem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bush pokazał światu, że hegemonia USA nie jest wieczna. Należy przyznać, że jej upadek nie jest jedynie winą administracji z Waszyngtonu, choć z pewnością popełnione od 2001 roku błędy przyspieszyły ten proces. Zbigniew Brzeziński pod koniec lat dziewięćdziesiątych w swojej książce pt. „Wielka szachownica” przekonywał, że utrzymanie pozycji przez Amerykę jest uzależnione od jej zdolności wypracowania mechanizmu współpracy ze Wspólnotami Europejskimi, Rosją i Chinami, który umożliwiłby stworzenie osi wzajemnych kontaktów, będąc jednocześnie alternatywą dla rywalizacji. Po kilku latach rządów Busha, profesor zdaje się być zawiedziony tym, co udało się osiągnąć, a raczej tym, co stracono. Twierdzi, że utracone przekonanie o amerykańskiej hegemonii trudno będzie odbudować. I tym trudniej będzie stworzyć trwały system współdziałania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odbudowa autorytetu Ameryki będzie najpoważniejszym zadaniem dla nowego przywódcy. A potencjalni przywódcy zdają się nie zdawać sobie sprawy z powagi sytuacji. Patrząc w programy wyborcze kandydatów i na ich przeszłość polityczną, trudno nie odnieść wrażenia, że tylko John McCain orientuje się w tym, co dzieje się na świecie. Jego wyraziste poglądy na temat stosunków z Rosją czy wojny w Iraku bynajmniej jednak nie przysparzają mu zwolenników. Jest on Republikaninem, członkiem senackiej Komisji Sił Zbrojnych, zdecydowanie opowiada się za militarnymi metodami rozwiązywania konfliktów. Trudno się spodziewać, że dzięki takim przekonaniom porwie miliony zmęczonych wojną i porażkami Amerykanów. Demokraci z kolei bardzo mało uwagi poświęcają polityce zagranicznej. W swoich wystąpieniach ograniczają się jedynie do sloganów o wycofaniu się z Iraku i o konieczności rozwiązania kwestii imigrantów. Takie pomysły w perspektywie czteroletnich rządów któregoś z trojga kandydatów nie wróży pomyślności Stanom Zjednoczonym. Z jednej strony mamy bowiem McCaina z jego „militarystycznymi” przekonaniami, z drugiej słabo zorientowanych i niekonsekwentnych Demokratów, serwujących za to socjotechniczne shows sprytnie grające na uczuciach podatnych na manipulację Amerykanów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Francis Fukuyama napisał kilka lat temu ciekawą książkę, której tytuł świetnie pasuje do obecnej, wyborczej sytuacji w USA- „Ameryka na rozdrożu”. Jednak sugerowałoby to, że obywatele Stanów Zjednoczonych mogą postawić na jedną lub drugą opcję jakiejś polityki. Niestety, wybory 2008 to w każdym przypadku będzie obranie drogi niepewnej, niewyraźnej, pełnej zakrętów i o nieznanym zakończeniu. Erozja amerykańskiej hegemonii (jak to zjawisko określa Le Monde Diplomatique) będzie procesem, któremu koniec mógłby położyć jedynie zdeterminowany, nie przejmujący się opinią publiczną polityk, posiadający doświadczenie i obdarzony realistyczną wizją Ameryki za kilka lub kilkanaście lat. Takiego polityka nie widać na horyzoncie wyborów. A przecież potęga amerykańska nie powstanie niczym Feniks z  popiołów. Potrzebuje ona za to zastrzyku energii, pomysłów i otwartości. Kto dzisiaj może wskazać kandydata będącego w stanie w ten sposób poprowadzić Amerykę?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-573573971241638279?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/573573971241638279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=573573971241638279' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/573573971241638279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/573573971241638279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/american-dream-magorzata-jastrzbska.html' title='American dream. Małgorzata Jastrzębska'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4007425227552686601</id><published>2008-03-29T10:32:00.001-07:00</published><updated>2008-03-29T10:32:54.684-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>"Obama będzie nominowany"</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tgFJryISKoo&amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tgFJryISKoo&amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4007425227552686601?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4007425227552686601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4007425227552686601' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4007425227552686601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4007425227552686601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/obama-bdzie-nominowany.html' title='&quot;Obama będzie nominowany&quot;'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-5147077494070613819</id><published>2008-03-26T12:05:00.000-07:00</published><updated>2008-03-26T12:12:26.425-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>Przemówienie człowieka myślącego. tłum. Marta Banaszak.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Pomyślałam sobie, że przemówienie Obamy było donośne, przemyślane i znaczące. W pięknym stylu, było to przemówienie przy którym się myśli, nie zaś klaszcze. Jasnym było, że tego właśnie chciał Obama, i że było to czymś wyjątkowym.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Opisywane przemówienie &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;wydawało mi się tak szczere, jak tylko mogło być w przypadku człowieka o pozycji Obamy, w ramach pewnych granic stwarzanych przez politykę. Samo w sobie stanowiło &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;znaczący wkład – czas pokaże, czy okaże się on sukcesem. Gildia pyszałków, dumny członek począwszy od 2000 r., pochwalił przemówienie, ale największym dowodem szacunku do niego był fakt, iż reakcją wiadomości nadawanych przez stacje kablowe była nie drwina czy zblazowanie wtajemniczonych kręgów, lecz namysł. Podjęto dyskusję - myśliciele lewicy i prawicy, czarni i biali zaczęli rozmyślać na temat sposobu, w jaki doświadczają „rasę” w Stanach Zjednoczonych. Było to naprawdę niesamowite. Pomyślałam sobie: &lt;i style=""&gt;Go America, go, go&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wiecie, co powiedział Pan Obama. Wielebny Jeremiah Wright się mylił. Jego kazania „podburzały” oraz „umniejszały zarówno wielkość jak i dobroć naszego narodu”. Obama przyznał, iż gdyby wszystko co wiedział o Panu Wright sprowadzałoby się do tego, co zobaczył na &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;YouTubie, też by go nie lubił. Jednakże, przez 20 lat znał go jako człowieka, który uczył go wiary chrześcijańskiej, pomagał biednym, służył w marynarce oraz &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;przywodził społeczności pomagającej biednym, potrzebującym i chorym. „Mimo swych niedoskonałości, było on dla mnie jak ktoś z mojej rodziny”. Obama stwierdził, iż&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;nie zamierza wyrzec się ich przyjaźni. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Co najbardziej istotne, Pan Obama zapewnił, iż rasa w Ameryce to pokoleniowa opowieść. Pierworodny grzech niewolnictwa pozostaje faktem, ale postęp jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich 50 lat oznacza, iż każde pokolenie inaczej doświadcza „rasę”. Starsi czarnoskórzy Amerykanie, jak Pan Wright, pamiętają Jima Crowa, a wspomnienie te zniekształciło ich światopogląd. Niektórzy wtedy się podnieśli, niektórzy nie – w tym drugim przypadku, „dziedzictwo klęski”&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;zniekształcało&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;kolejne pokolenia. Rezultat? Destrukcyjny gniew, który jest czasem „wykorzystywany przez polityków” i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;który powstrzymuje Afro-Amerykanów „przed uczciwym spojrzeniem na naszą własną skomplikowaną kondycję.” Jednak „podobny gniew istnieje wśród segmentów białej społeczności”. Obama mówił o białych klasy robotniczej i klasy średniej, których „doświadczenie to doświadczenie imigrantów” i którzy zaczęli od zera. „Jeśli o nich chodzi, to zbudowali wszystko własnoręcznie, nikt im niczego nie dał”. „A wiec, jeśli mówi się im, aby przez całe miasto dowozili busem dzieci do szkoły”,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;gdy słyszą, iż ktoś dostaje przywileje, których oni nigdy nie mieli, oraz gdy mówi się im, iż ich „lęki dotyczące przestępczości w miejskim sąsiedztwie są w pewien sposób uprzedzone”, również odczuwają złość. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ot i cała prawda. A my nie przywykliśmy do szczerych figur politycznych, i to wypowiadanych w ten sposób, na forum publicznym. Za to właśnie należy się Obamie duże uznanie. Prawdą jest również, iż grupy białych, do których Obama się odniósł – grupy etniczne, klasa średnia – to ni mniej ni więcej ci wyborcy, których potrzebuje przeciągnąć na swoją stronę w Pensylwanii. Było to sprytne zagranie strategicznie. Jest jednak jeszcze jeden fakt - Obama miał okazję przeżyć na własnej skórze czasy desegregacyjnego przewozu szkolnymi busami [praktyka stosowana w USA w latach 70 i 80, mająca na celu znieść segregację rasową w amerykańskich szkołach, poprzez przypisywanie i transport dzieci do wybranych szkół, w taki sposób, aby przełamać dyskryminacyjną organizację szkół oraz podział na dzielnice]. Jego wspomnienia z tamtych lat wciąż wywołują łzy. Tym bardziej ucieszyło mnie, iż przyznał, że polityka przewozu dzieci do szkół była odbierana przez białą klasę pracującą jako jawna niesprawiedliwość. Kolejny krok: przyznanie, iż była to niesprawiedliwość, kropka.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;***&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Pierwotna retoryczna zaleta tej mowy może być opisana przez dwa słowa – &lt;i style=""&gt;endemiczny&lt;/i&gt; i Faulkner. „Endemiczny” należy do takiego gatunku słów, którego doradcy polityczni nie pozwalają używać politykom, ponieważ 72% Amerykanów ich nie rozumie. Ta strategia „najmniejszego wspólnego mianownika”, właściwa niezbyt rozważnemu prowadzeniu wyborów, już od dawna degraduje amerykański dyskurs. Gdy Obama powiedział, że Pan Wright niesłusznie propagował „pogląd, jakoby rasizm białych był zjawiskiem endemicznym”, każdy go zrozumiał. Ponieważ „oni” nie są tak naprawdę głupi.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Jeżeli zaś chodzi o Faulknera – no cóż, amerykański polityk zacytował Williama Faulknera: „Przeszłość nie jest martwa i pogrzebana. Właściwie to nie jest nawet przeszłość”. To jest dopiero myśl, ciekawa w istocie, co oznacza, że większość współczesnych polityków nigdy by się takimi przemyśleniami nie podzieliło.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W swym przemówieniu Obama założył, iż ma do czynienia z inteligentną publicznością. Był to komplement, i podejrzewam, że został odebrany jako prezent. Obama założył również, iż wiele ze słuchających go osób jest wyedukowanych. Byłam za to wdzięczna, jako że Amerykańska polityka rzadko zwraca się do tej części społeczeństwa. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Przykładam tutaj szczególną wagę do tego aspektu przemowy, który może mieć dobroczynny wpływ na współczesną retorykę. Obecnie zakłada się, iż kandydat musi wypowiedzieć infantylny i nudny frazes typu „A rodziny z Michigan są dla nas ważne!” albo „To co ja reprezentuję, to dobrej jakości służba zdrowia, na którą będzie was stać!” – po czym przychodzi czas na oklaski publiczności. Wypowiedź oraz aplauz tworzą razem ośmiosekundowy slogan wyborczy, który będzie powtarzany tego samego wieczoru w wiadomościach oraz oglądany przez ludzi. Tak wygląda standardowa polityczno-dziennikarska procedura ostatnich 20 lat. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Obama podważył to wszystko swoją mową. Nie było w niej frazesów do klaskania. Nie dostarczył wam tych ośmiu sekund wypowiedzi i następujących po niej oklasków. Mówił używając pełnych i długich paragrafów, które nie wołały o aplauz. To zmusiło producentów telewizyjnych do użycia dłuższych niż zawsze sloganów, aby oddać ich znaczenie. Dlatego właśnie wycinki jego przemówienia, które oglądaliście w telewizji, były ciekawsze niż zazwyczaj, co także przyczyniło się do tego, iż całe przemówienie było lepiej nagłośnione w mediach. Ludzie, którzy nie wysłuchali go w całości, ale widzieli tylko wybrane części w wiadomościach, byli w stanie pojąć rzeczywisty sens tego, co powiedział.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jeśli Hillary albo McCain powiedzieliby coś interesującego, też dostaliby więcej niż &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;osiem sekund. Ale miałoby to miejsce, gdyby pisali swe przemówienia bez zamiaru wywołania nimi &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;oklasków zebranej publiczności. Powinni tego spróbować.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;***&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;A oto co nie wypaliło. Pod koniec przemówienia, Obama pokazał Amerykę, która nie przywodzi na myśl Faulknera, ale raczej Williama Blake’a. Bankructwa, upiorne zakłady przemysłowe, utraty pracy oraz korporacyjna korupcja. Nie przeczę, jest trochę prawdy w tym obrazie, ale czemu poparcie dla&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Demokratów ma wynikać z tak beznadziejnie i aż nierealistycznie ponurych pobudek?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Nasunęło mi to skojarzenie z utrzymującym się przeczuciem – a właściwie obawą – iż „Obamawcy” może wcale nie wiedzą tak dużo o Ameryce. Są błyskotliwi, mogą poszczycić się wieloma osiągnięciami, są porządni, wiedzą wszystko o tym, jak to jest być yuppie czy buppie (czarny yuppie od ang. &lt;i style=""&gt;black yuppie&lt;/i&gt;), o zwyczajach Ligi Bluszczowej (ang. &lt;i style=""&gt;Ivy League&lt;/i&gt;) czy networkingu. Ale do całego tego dobrodziejstwa, wnoszą – może w postawie obronnej, aby utrzymać swe ideologiczne poglądy pod naporem &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;świadectwa własnego życia lub, aby nie być zawstydzonymi własną sławą, sukcesem i władzą – nawykowe wręcz&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;powtarzanie, jak w Ameryce jest ciężko, jak ciężko jest być czarnym w Ameryce oraz, jak każdy od czasów Reagana walczy z głodem lub nieleczonymi chorobami. Ameryka zawsze przychodzi do nich o kulach. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ale większość ludzi nie doświadczała ostatnich 25 lat w taki sposób. Ponieważ to nie było w &lt;i style=""&gt;ten&lt;/i&gt; sposób. Czy Obamowcy zdają sobie z tego sprawę? &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;To całkiem pokaźny bagaż do wniesienia do Białego Domu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Mimo wszystko, to było dobre i poważne przemówienie. Czy pomoże Obamie, nie wiem. Poruszamy się po niezbadanym obszarze. Nigdy nie mieliśmy kandydata na prezydenta z czołowej partii, który byłby czarny (albo raczej, biało-czarny), i który wygłosiłby taką mowę. Nie wiadomo, czy będzie więcej wyborców zrażonych do Pana Wrighta, czy tych, którzy będą pod wrażeniem mowy o nim. Nie wiadomo również, czy wybory będą życzyć sobie dyskusji na tematy rasowe. Moje przeczucie mówi mi zaś, że ta przemowa będzie zapamiętana przez historię jako ta, która uratowała kandydaturę lub ta, która ją pogrążyła. Mam nadzieję, że okaże się to pierwsze. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;h1 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;" lang="EN-US"&gt;„A Thinking Man's Speech.” &lt;u&gt;WSJ&lt;/u&gt;. Peggy Noonan.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;  &lt;h1 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt;"&gt;&lt;span class="atime"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;" lang="EN-US"&gt;March 21, 2008; Page W16&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://online.wsj.com/article/SB120604775960652829.html?mod=googlenews_wsj" target="_blank"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;http://online.wsj.com/article&lt;wbr&gt;/SB120604775960652829.html?mod&lt;wbr&gt;=googlenews_wsj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-5147077494070613819?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/5147077494070613819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=5147077494070613819' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5147077494070613819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5147077494070613819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/przemwienie-czowieka-mylcego-tum-marta.html' title='Przemówienie człowieka myślącego. tłum. Marta Banaszak.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7389655021300261687</id><published>2008-03-25T01:40:00.001-07:00</published><updated>2008-03-25T01:40:57.445-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Barrack Obama. Reakcje.</title><content type='html'>Czy po wysłuchaniu rasowego orędzia Barracka Obamy jesteś bardziej czy&lt;br /&gt;mniej skłonny poprzeć go w wyborach na prezydenta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;52%  Mniej chętny&lt;br /&gt;19%  Bardziej chętny&lt;br /&gt;27%  Nie ma zmiany w moich odczuciach&lt;br /&gt;2%    Nie mam zdania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym: 48% -- 28% wśród demokratów&lt;br /&gt;i 56% -- 13% wśród niezrzeszonych (independents)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badanie InsiderAdvantage/Majority Opinion Research wykonane 19 marca&lt;br /&gt;na 807 Amerykanach, którzy wysłuchali/przeczytali mowę Obamy, spośród&lt;br /&gt;łącznej próby 1051 Amerykanów (+/- 3,2%)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7389655021300261687?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7389655021300261687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7389655021300261687' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7389655021300261687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7389655021300261687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/barrack-obama-reakcje.html' title='Barrack Obama. Reakcje.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2979394695241819740</id><published>2008-03-20T04:10:00.000-07:00</published><updated>2008-03-20T04:13:17.077-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katarzyna Kazimierowska'/><title type='text'>Marzenia o Obamie. Darryl Pinckney. Tłum. Katarzyna Kazimierowska.</title><content type='html'>W 1940 roku, B.A. Jones uczył swoich uczniów na zajęciach z historii, prowadzonych na Atlanta University Laboratory High School, rymowanki z 1870 roku. Wierszyk ten, według niego, doprowadził w czarnej części Ameryki, do rozpowszechnienia plotki, jakoby Warren G. Harding był pierwszym czarnoskórym prezydentem, ponieważ jego dziadkowie z Ohio byli czarni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Ma Ma Where's Pa?&lt;br /&gt;   Gone to the White House&lt;br /&gt;   Ha ha ha&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kiedy Julian Bond został wybrany, jako kandydat na wice-prezydenta, na Konwencie Demokratów w 1968, otrzymał gorący aplauz mówiąc, że musi odmówić, ponieważ zgodnie z Konstytucją, jest za młody na to stanowisko. Shirley Chisholm wystartowała w wyborach prezydenckich w 1972 roku, robiąc z nich teatr jednej aktorki i nazywając politykę -„ pięknym oszustwem", w swojej autobiografii, pt. Unbought and Unbossed"(1970). Wówczas to czarne elity fantazjowały na temat prezydenckich szans Edwarda Brooke'a, republikańskiego senatora z  Massachusetts.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Z kolei Jesse Jackson, aktywista walczący o prawa obywatelskie, został zaatakowany przez czarną lewicę po 1984, za to, że swoją kampanię prezydencką oparł głównie na rytuałach i symbolice.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Ojczyzną dzisiejszego kandydata, Baraka Obamy jest internet, ale to właśnie w radiu pojawiają się głosy ludzi w pewnym wieku, którzy nie zamierzają rezygnować ze swojego stronniczego nastawienia. Uważają, że taka rezygnacja byłaby usprawiedliwianiem katastrofalnej w skutkach polityki prawicy. Wskazują oni za to, że cała trójka głównych kandydatów kampanii prezydenckiej, w swoich przemówieniach mówi tak naprawdę jednym głosem. Jest wśród nich senator Edwards, biały populista, który zachwycił rok temu kościół w River Side przemową w dniu Martina Lutera Kinga. Z kolei jednym z doradców Hilary Clinton w kwestiach polityki zagranicznej jest Madeleine Albright, podczas gdy jednym z doradców Obamy jest Zbigniew Brzeziński. Ich kampania czyni te wybory konkursem na atrakcyjniejsze symbole. Z drugiej strony niezliczone rzesze klasy średniej zaczynają rozumieć to, że Ameryka coraz mniej przypomina kraj, którym była a coraz bardziej staje się zgodna z żarliwymi pragnieniami reszty świata. A ten chce, aby reprezentantem Stanów Zjednoczonych stał się właśnie ciemnoskóry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Można powiedzieć, że ścieżka, którą kroczy Obama, została przetarta nie przez Collina Powella, który, jako przedstawiciel administracji Busha, na posiedzeniu Rady ONZ pokazał fiolkę z białym proszkiem, ale przez Nelsona Mandelę, który tuż po wyjściu z więzienia w roku 1990, wzywał do pojednania. Możliwe, ze pojawiające się głosy młodych, do których apeluje Obama, są dziś nie tylko głosem przeciwko wojnie z Irakiem, ale również głosem przeciwko „wojnie z terrorem", głoszonej przez administrację Busha. W końcu to właśnie Mandela był jedynym politykiem na arenie światowej, któremu udało się nas przekonać, że był dokładnie takim człowiekiem, jakim wydawał się być. Ruch przeciwko apartheidowi, który Mandela zapoczątkował, był jednym z najważniejszych, spośród tych organizowanych na kampusach uniwersyteckich w latach 80- tych XX wieku. Od tamtej chwili tysiące białych studentów podjęło tzw. black studies. Czytali „Narrative of the Life of Frederick Douglass" (Wspomnienia amerykańskiego niewolnika Fredericka Douglasa) i odwoływali się do dorobku francuskiego filozofa Jacques'a Derridę w pracach semestralnych na temat debiutanckiego albumu hip hopowca Nasa, pt. „Illmatic". Równocześnie na amerykańskich uczelniach spadała liczba czarnoskórych studentów. Shelby Steele, specjalista od studiów nad rasą i kolorem skóry, wyśmiewa instytucje, które obsesyjnie pilnują przepisów dotyczących kulturowej różnorodności. Jednak te, podobnie jak Obama, słusznie czerpią z idei ruchu na rzecz praw obywatelskich. Głos amerykańskiej młodzieży, który zapewnił Obamie znaczące poparcie w Południowej Karolinie, a także utrzymał je do wyborów wtorkowych, pominął osiągnięcia i historię ruchu o prawa człowieka lat 60-tych. Tu pojawia się dla szansa dla ducha tych lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h4 class="date"&gt;Volume 55, Number 3 · &lt;a href="http://www.nybooks.com/contents/20080306"&gt;March 6, 2008&lt;/a&gt;&lt;/h4&gt;      &lt;h2&gt;Dreams from Obama&lt;/h2&gt;     &lt;h4&gt; By &lt;a href="http://www.nybooks.com/authors/155"&gt;Darryl Pinckney&lt;/a&gt;&lt;/h4&gt;&lt;br /&gt;    Tłum. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Katarzyna Kazimierowska&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2979394695241819740?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2979394695241819740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2979394695241819740' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2979394695241819740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2979394695241819740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/marzenia-o-obamie-darryl-pinckney-tum.html' title='Marzenia o Obamie. Darryl Pinckney. Tłum. Katarzyna Kazimierowska.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4811706115627085999</id><published>2008-03-17T02:19:00.000-07:00</published><updated>2008-03-17T02:22:04.237-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Clinton v. Obama</title><content type='html'>&lt;table style="margin:0 0 10px 0; width:244px; background:#fff; border:1px solid #ccc;" cellspacing="0" cellpadding="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:verdana; font-size:11px; color:#000; padding:5px 10px;"&gt;&lt;a href="http://www.miniclip.com/games/street-fight/en/" style="display:block; text-decoration:none;"&gt;&lt;img src="http://e.miniclip.com/images/icons/streetfightsmallicon.jpg" width="70" height="59" align="left" style="margin-right:5px; border:0;" alt="Games at Miniclip.com - Street Fight" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong style="color:#000; border:none; text-decoration:underline;"&gt;Street Fight&lt;/strong&gt;&lt;p style="margin:0; clear:none; text-decoration:none; color:#000;"&gt;Obama and Hillary fight it out in hand-to-hand combat.&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:verdana; font-size:11px; padding:5px 10px; border-top:1px solid #ccc;"&gt;&lt;a href="http://www.miniclip.com/games/street-fight/en/" title="Games at Miniclip.com"&gt;Play this free game now!!&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4811706115627085999?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4811706115627085999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4811706115627085999' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4811706115627085999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4811706115627085999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/clinton-v-obama.html' title='Clinton v. Obama'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-5473188804586258888</id><published>2008-03-16T11:01:00.000-07:00</published><updated>2008-03-16T11:06:06.087-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prof. Ewa Thompson'/><title type='text'>'New Europe' still matters. prof. Ewa Thompson.</title><content type='html'>&lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Edward Lucas' best-selling book, "The New Cold War: Putin's &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Russia&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; and the Threat to the West" (2008) seems to have come out of a time warp. Haven't we heard it all before, a quarter-century ago? Didn't Mikhail Gorbachev and Boris Yeltsin change it all? They did not. It is fast forward into the past.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;On the Kamchatka Peninsula, Russia has built a new port for nuclear submarines. The first of the eight planned submarines, Yuri Dolgoruky (Dolgoruky was the legendary founder of the city of &lt;st1:city st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Moscow&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:City&gt;), was completed in 2007. The next two also have symbolic names: Vladimir Monomakh (12th-century ruler of &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Ukraine&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;) and Alexander Nevsky (fought the Catholic West in the 13th century). By 2017, all submarines will be operational. Each will have 12 ballistic missiles of the Bulava type and 10 nuclear warheads per missile. Their range is &lt;st1:metricconverter productid="5,000 miles" st="on"&gt;5,000 miles&lt;/st1:metricconverter&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;In 1984, Ronald Reagan placed Pershing missiles in &lt;st1:country-region st="on"&gt;West  Germany&lt;/st1:country-region&gt; to protect &lt;st1:place st="on"&gt;Europe&lt;/st1:place&gt; from a possible Soviet invasion. Hundreds of thousands of American troops were stationed in &lt;st1:place st="on"&gt;Western Europe&lt;/st1:place&gt; for that purpose.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;If Ronald Reagan were president today, he would place a shield against Russian missiles in &lt;st1:country-region st="on"&gt;Poland&lt;/st1:country-region&gt;, the Baltic States, the &lt;st1:placename st="on"&gt;Czech&lt;/st1:PlaceName&gt; &lt;st1:placetype st="on"&gt;Republic&lt;/st1:PlaceType&gt; and &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Slovakia&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;. These are the pieces of Europe Soviet Russia disgorged as it went through the convulsions of changing its economic system.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;"New &lt;st1:place st="on"&gt;Europe&lt;/st1:place&gt;" is now part of the European Union. It has become its eastern flank. It protects &lt;st1:place st="on"&gt;Western  Europe&lt;/st1:place&gt; from a possible new bout of Russian belligerence (and Mr. Lucas says such a bout is within the realm of possibility).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;President Bush wants to do something similar to increase &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;U.S.&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; and European security. He wants to place interceptor missiles in &lt;st1:country-region st="on"&gt;Poland&lt;/st1:country-region&gt; and the radar shield in the &lt;st1:place st="on"&gt;&lt;st1:placename st="on"&gt;Czech&lt;/st1:PlaceName&gt; &lt;st1:placetype st="on"&gt;Republic&lt;/st1:PlaceType&gt;&lt;/st1:place&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Russia&lt;/span&gt;&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt; now has advantages it did not have in Soviet times. Its gas and oil are needed by the European Union. Eventually, &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Russia&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; will be in a position to dictate conditions for delivery of energy to those states with whom it signs bilateral treaties (and it is in a hurry to do so). One of the long-term goals of Russian policy has been to decouple the &lt;st1:country-region st="on"&gt;United States&lt;/st1:country-region&gt; and &lt;st1:place st="on"&gt;Europe&lt;/st1:place&gt;. The more EU relies on Russian energy supply, the less reliable it becomes as an ally of the &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;United States&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Therefore, maintaining cordial relations with "New Europe" remains important. The EU's new members are more eager to preserve links with &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;America&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; than "Old Europe."&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;So far, the relations between "New Europe" and &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;America&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; have been cordial. &lt;st1:country-region st="on"&gt;Poland&lt;/st1:country-region&gt; cheerfully sent several thousand soldiers to &lt;st1:country-region st="on"&gt;Iraq&lt;/st1:country-region&gt; and &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Afghanistan&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; and remains one of the few countries still counting themselves members of the "coalition of the willing."&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;But &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Poland&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; is vulnerable. If American missiles are placed in &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Poland&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;, the country will face an increased possibility of Russian nuclear and economic retaliation. The recent decrease in gas deliveries to &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Ukraine&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; was a trial run for such a retaliation. "New &lt;st1:place st="on"&gt;Europe&lt;/st1:place&gt;" cannot afford being choked off in this way. &lt;st1:country-region st="on"&gt;Poland&lt;/st1:country-region&gt; cannot agree to accommodate the &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;United   States&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; without getting something in return.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;In this connection, the March 10 visit to Washington of Polish Prime Minister Donald Tusk stands out as a missed opportunity. Mr. Tusk did not come hat-in-hand. He wanted a trade. In exchange for &lt;st1:country-region st="on"&gt;Poland&lt;/st1:country-region&gt;'s consent to house and maintain missile interceptors as part of the American security system, Tusk wanted &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;U.S.&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; assistance in modernizing the Polish army. He wanted an arrangement comparable to one &lt;st1:country-region st="on"&gt;Pakistan&lt;/st1:country-region&gt; has with the &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;United States&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Promises have been made, but Mr. Tusk went home empty-handed. &lt;st1:country-region st="on"&gt;America&lt;/st1:country-region&gt; is not in the mood to distribute its largess, what with the mortgage crisis and the war in the &lt;st1:place st="on"&gt;Middle  East&lt;/st1:place&gt;. But by comparison, the money needed to secure Europe's eastern flank would be a fraction of 1 percent of what has already been spent on Iraq.In 2006, the &lt;st1:country-region st="on"&gt;United States&lt;/st1:country-region&gt; spent $698 million on military aid to &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Pakistan&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;. In this situation, to tell the Poles that the decision about a possible deal will come in six months (as Mr. Tusk was told), or try to redirect negotiations toward the problem of visa-free travel to the United States, amounts to a stalling tactic. Six months to decide whether to provide a pittance?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Notwithstanding Prime Minister Tusk's and Foreign Minister Radek Sikorski's attempt to put a happy face on the fiasco of the Tusk visit, the mood in Poland is not to altruistically participate in the defense of those who are more powerful than Poland.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Poles begin to see that generosity toward &lt;st1:country-region st="on"&gt;America&lt;/st1:country-region&gt; would expose &lt;st1:country-region st="on"&gt;Poland&lt;/st1:country-region&gt; to &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Russia&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;'s wrath and bring little in return except promises, smiles and handshakes. &lt;st1:country-region st="on"&gt;Poland&lt;/st1:country-region&gt; took smiles and handshakes, and even written promises, from &lt;st1:country-region st="on"&gt;England&lt;/st1:country-region&gt; and &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;France&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; before World War II. They were not worth the paper on which they were written.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;If he wants the deal done, President Bush ought to meet the Poles' modest demands and chalk this issue up as one of the few achievements of his presidency.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;EWA THOMPSON&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Research professor of Slavic studies at &lt;st1:place st="on"&gt;&lt;st1:placename st="on"&gt;Rice&lt;/st1:PlaceName&gt;  &lt;st1:placetype st="on"&gt;University&lt;/st1:PlaceType&gt;&lt;/st1:place&gt; and editor of the Sarmatian Review.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;a href="http://www.washingtontimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080316/COMMENTARY/85081391" mce_href="http://www.washingtontimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080316/COMMENTARY/85081391"&gt;http://www.washingtontimes.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-5473188804586258888?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/5473188804586258888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=5473188804586258888' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5473188804586258888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5473188804586258888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/new-europe-still-matters-prof-ewa.html' title='&apos;New Europe&apos; still matters. prof. Ewa Thompson.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6702237021891547249</id><published>2008-03-13T07:06:00.000-07:00</published><updated>2008-03-14T02:56:35.233-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Gubernator Nowego Jorku - wyznania prostytutki. Andrzej Kozicki.</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;To był najbardziej zakręcony facet, którego doprowadzałam do wzwodu, a wierzcie mi - widziałam wielu świrów.&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Nie myślcie sobie. To nie zwykły zboczeniec - nie chciał, bym go biła, nie chciał, bym go związała, nie chciał, bym go prowadziła na smyczy. Natomiast domagał się, by jego wargi były wciąż nabrzmiałe... od mówienia. Tak, od mówienia. Nie chodzi o to, że ze mną gadał, przekomarzał się, wyżalał albo mówił pieprzoty szeptem mi do ucha. Chciał mówić. Pierwsza rzecz, gdy się pojawił w sypialni, to sprawdził w co jestem ubrana i dał znać, by wwieziono mównicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On [gubernator Spitzer] poszedł pod prysznic, a dwu jego ochroniarzy przytaszczyło przenośną mównicę z godłem stanu i zainstalowało podest. Wyszedł z łazienki w obcisłych gaciach, sięgających raptem kolan, i przebrał mnie w - przyniesione przez siebie - zielony golf z długimi rękawami i płócienne spodnie. Tak właśnie sobie życzył, więc tak właśnie było. Zawsze klient nr 9 tak się zachowywał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sadzał mnie przed mównicą, wypraszał ochronę, wchodził na podest i zaczynał mówić. Już wtedy zaczynałam się pocić, było tak gorąco, musiałam siedzieć niby w pierwszym rzędzie, a jego moja niewygoda podniecała. I zaczynał mówić: "Przede wszystkim, chcę podziękować wszystkim, którzy sprawili, że tego wieczoru jesteśmy razem: telefonistce w burdelu, która przyjęła mój telefon, oddanym i pracowitym ludziom, którzy zarządzają moim i twoim kalendarzem zajęć, inwestorom w rynek porno, którzy działają na rynku pełnym niebezpieczeństw i wszystkim, którzy parają się ciężką robotą w naszej ojczyźnie. Przede wszystkim chciałbym podziękować Ashley, która poświęciła kilka godzin, żeby przylecieć do mnie do Waszyngtonu i uświetnić swoją obecnością tę godną zapamiętania, historyczną chwilę. Ashley, czy mógłbym cię prosić o powstanie, żeby każdy mógł cię zobaczyć?".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ale Kliencie nr 9", powiedziałam. "Jesteśmy w tej sypialni tylko we dwoje".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Proszę panią Ashley, żeby powstała", nie reagował. "Pokazała się nam wszystkim i do wszystkich uśmiechnęła". No to wstałam, rozpromieniłam się jak w telewizji, najpierw do firanek i zasłon, potem do mahoniowego sekretarzyka, potem do zdobiącego ścianę zdjęcia pomnika Jeffersona. Potem z gracją siadłam. Bo w końcu Klient nr 9 zawsze dostawał ode mnie to, za co płacił -- zawsze spełniałam zachcianki klientów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"A teraz chciałbym powiedzieć kilka słów o korupcji. Całe swoje życie, odkąd przyjęto mnie do przedszkola, zwalczałem korupcję. Kiedy już dostałem się do zerówki i uczyłem się liter i cyfr, to przeprowadziłem poważne śledztwo. Odkryłem, że dostajemy złą kredę do pisania na tablicy -- kreda się łamie, pyli nadmiernie, nie spełnia standardów twardości kredy, wyznaczanych przez departament edukacji. Wziąłem sprawę w swoje ręce i udałem się do woźnego, a następnie księgowej i dyrektora, żeby nie tylko zamawiano elastyczną, jaśniebiałą kredę, ale by producenta trefnych kred wsadzono za kratki na lat przynajmniej 15. Potem, gdy byłem już w drugiej klasie podstawówki..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spocona, wciąż w golfie i spodniach zbudziłam się jakiś czas potem na podłodze. Gubernatora już nie było, zostawił tylko kartkę, że za tydzień znów ma na mnie ochotę.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;tłum. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Kozicki&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;&lt;a href="http://www.huffingtonpost.com/james-heffernan"&gt;James Heffernan&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div style="height: 65px;"&gt; &lt;b&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  lang="EN-US" &gt;Exclusive: Ashley Tells All About Client 9&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  lang="EN-US" &gt;The Huffington Post, March 12, 2008.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6702237021891547249?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6702237021891547249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6702237021891547249' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6702237021891547249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6702237021891547249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/gubernator-nowego-jorku-wyznania.html' title='Gubernator Nowego Jorku - wyznania prostytutki. Andrzej Kozicki.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6805912054422434290</id><published>2008-03-05T14:58:00.000-08:00</published><updated>2008-03-05T15:00:39.773-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stanisław Burdziej'/><title type='text'>Co z wiceprezydenturą?. Stanisław Burdziej.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Oczy Ameryki i świata od kilku już miesięcy koncentrują się na wypatrywaniu zwycięzcy listopadowych wyborów. Warto pamiętać – a nie zapominają o tym na pewno sami uczestnicy wyścigu – że zwycięzców będzie de facto dwóch. Podczas ogólnonarodowych konwencji partyjnych, które na przełomie sierpnia i września br. nominują swoich kandydatów na prezydenta okaże się również, kto będzie drugą osobą w państwie – wiceprezydentem. &lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W systemie amerykańskim wiceprezydent znajduje się niewątpliwie w cieniu głównego mieszkańca Białego Domu. Zarówno formalnie, jak i historycznie rzecz biorąc jednak, wiceprezydentura pozostaje urzędem bardzo istotnym. Jako druga osoba w państwie pozostaje on (lub ona?) bezpośrednim następcą prezydenta, w przypadku jego niezdolności do sprawowania urzędu. W historii USA wiceprezydent już dziewięciokrotnie zostawał następcą szefa państwa w chwili jego śmierci – w 1945 roku Harry Truman zastąpił zmarłego w trakcie trwania czwartej kadencji Franklina D. Roosevelta, a w 1963 Johnson objął urząd po zamordowanym Johnie F. Kennedy’m. W wyniku zbiegu okoliczności, nominacja na urząd wiceprezydenta zapewniła w 1973 roku Geraldowi Fordowi prezydenturę, mimo iż w ogóle nie startował on w wyborach. Wiceprezydent ma również spore szanse na samodzielną wygraną w kolejnych wyborach prezydenckich (zob. George W. Bush w 1988). Sprawuje też istotną funkcję, jaką jest przewodniczenie Senatowi USA, a jego głos ma decydujące znaczenie w sytuacji równego podziału głosów (tzw. tie - pat). Co chyba jednak najważniejsze obecnie, zwłaszcza dla kandydatów do samej prezydentury, wybór tzw. running mate – współtowarzysza wyścigu, może mieć istotne znaczenie w osiągnięciu upragnionego celu. Dlatego teraz, gdy grono kandydatów dalej się zawęziło, warto przyglądać się pretendentom do wiceprezydentury u boku „wielkiej trójki” – Clinton, McCaina i Obamy. Na razie jest to głównie sfera domysłów i spekulacji. &lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Mówi się na przykład, że burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg mógłby pozyskać dla McCaina liberalne stany północno-wschodnie. Z drugiej strony, Mike Huckabee niewątpliwie pomógłby religijnym konserwatystom przełknąć McCaina, którego uznają za zbyt liberalnego. Na pewno trudniejszy wybór czeka nieznanego jeszcze nominata Demokratów. Wielu komentatorów stwierdza, że tandem Obama-Clinton (lub Clinton-Obama) byłby nie do pobicia. Przy tak wyrównanym starciu trudno jednak sobie wyobrazić, aby któreś z nich dobrowolnie ustąpiło pola, choć niewątpliwie łatwiej przyszłoby to młodszemu Obamie. W każdym razie, rozstrzygnięcie tej kwestii zajmie im jeszcze kilka miesięcy: przed nami wciąż prawybory w 13 stanach.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6805912054422434290?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6805912054422434290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6805912054422434290' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6805912054422434290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6805912054422434290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/co-z-wiceprezydentur-stanisaw-burdziej.html' title='Co z wiceprezydenturą?. Stanisław Burdziej.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8120492386797918170</id><published>2008-03-04T22:11:00.001-08:00</published><updated>2008-03-04T23:18:41.018-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>McCain kandydatem GOP. Hillary Clinton wraca do gry. Obama ?, Obama prowadzi w wyścigu demokratów.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R845z2AJatI/AAAAAAAAAC8/QtyAKa8gv5E/s1600-h/Clinton_Comeback.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R845z2AJatI/AAAAAAAAAC8/QtyAKa8gv5E/s400/Clinton_Comeback.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5174136584727522002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;www.foxnews.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8120492386797918170?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8120492386797918170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8120492386797918170' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8120492386797918170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8120492386797918170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/mccain-kandydatem-gop-hillary-clinton.html' title='McCain kandydatem GOP. Hillary Clinton wraca do gry. Obama ?, Obama prowadzi w wyścigu demokratów.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R845z2AJatI/AAAAAAAAAC8/QtyAKa8gv5E/s72-c/Clinton_Comeback.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2678058854658016812</id><published>2008-03-04T10:34:00.000-08:00</published><updated>2008-03-04T13:44:50.856-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Hillary Clinton pozostaje w grze, czy odpada z rywalizacji ?. Aleksander Z. Zioło</title><content type='html'>Trwają prawybory w Ohio, Texasie, Vermont, Rhode Island. Według ostatnich sondaży Hillary Clinton wygra w Ohio, Texasie, Rhode Island. Czy sondaże się sprawdzą ?.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Trudno jeszcze przewiedzieć wynik prawyborów w tych 4 stanach. Jednak jedno można powiedzieć - w ostatnich dniach trend wzrostowy miała Hillary Clinton.Tak wskazywała zdecydowana większość sondaży w USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walka w obozie demokratów jest niezwykle zacięta. Amerykanie już dzisiejsze prawybory nazwali "Super Wtorkiem 2". Poprzedni Super Wtorek nie przyniósł rozstrzygnięcia w obozie demokratów. Czy ten przyniesie ?. Na razie same niewiadome. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest pewne - dziś Hillary Clinton walczy o pozostanie w grze o prezydenturę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poniżej Jack Nicholson ;). Po prostu Jack Nicholson. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tsweXFpfa28"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tsweXFpfa28" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2678058854658016812?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2678058854658016812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2678058854658016812' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2678058854658016812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2678058854658016812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/hillary-clinton-pozostaje-w-grze-czy.html' title='Hillary Clinton pozostaje w grze, czy odpada z rywalizacji ?. Aleksander Z. Zioło'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7902252508920615731</id><published>2008-03-04T05:26:00.000-08:00</published><updated>2008-03-04T05:27:26.040-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Hillary Clinton, Barack Obama: "O Dmitriju Miedwiediewie".</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vG3u80Zy6m0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vG3u80Zy6m0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7902252508920615731?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7902252508920615731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7902252508920615731' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7902252508920615731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7902252508920615731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/hillary-clinton-barack-obama-o-dmitriju.html' title='Hillary Clinton, Barack Obama: &quot;O Dmitriju Miedwiediewie&quot;.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6557907162842856795</id><published>2008-03-03T10:42:00.000-08:00</published><updated>2008-03-03T10:44:41.731-08:00</updated><title type='text'>"The Lobby Archipelago" prof. Ewa Thompson.</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Dedicated to Alexander Solzhenitsyn&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;The ritual laments over presidential campaign contributions are in full swing, their impotence all too obvious. "Avarice and special pleading" prevail, moralizes the &lt;i&gt;New York Times&lt;/i&gt; in a February 25 editorial, and then adds: "We sincerely hope that things improve before the general election onslaught." Tea and sympathy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Some campaign dollars come from the tiny bank accounts of apartment dwellers and row house owners. Many come from the fat accounts of those more fortunate. Members of these two groups can only watch with discomfort the occasional news about mysterious entities called interest groups and their ways of contributing to presidential campaigns and to the bills passed by Congress.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;On November 7, 2007, &lt;i&gt;Houston Chronicle&lt;/i&gt; columnist Loren Steffy wrote about losses several mammoth financial groups had taken in recent months. Among them was Citigroup, formerly a picture-perfect model of American financial success. Over a decade, a small entrepreneur Sanford Weill acquired some 100 companies including the Travelers insurance group, and then in 1998 his financial empire offered $36.4 billion to buy Citibank. There was only one obstacle: a &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;U.S.&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt; law prohibiting insurers from owning banks.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Here the story gets hot. During the "grace period," says Steffy, Weill convinced Congress to change the law.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;You read it right. Our entrepreneur was not lobbying his town's legislature to affect change in zoning laws or to allow prayer in local schools. He was not responding to the charms of the Golden Boy or the Vietnam Hero. He went to the United States Congress elected to represent 300 million Americans. Indirectly, he changed the law that affects all of us, and not necessarily to our advantage. And we did not know anything about it.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;That lobbying involves big money everyone knows. But how do people travel to this clandestine Lobbying Archipelago? From the standpoint of ordinary citizens who occasionally donate $100 to their favorite congressman or woman, this is mind-boggling business. Undoubtedly hour by hour planes fly there, ships steer their courses there, and limousines sail to it-but with nary a mark on them to tell of their destination. At ticket windows or at travel bureaus the employees would be astounded if you or me were to ask for a ticket to go there. They know nothing and they've never heard of the Lobby Archipelago as a whole or of any one of its many islands.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Thousands of islands of the spellbound Archipelago are scattered from the &lt;st1:place st="on"&gt;Atlantic&lt;/st1:place&gt; to the Pacific. Its islands are invisible, but they exist. Those dedicated to the maintenance of this Archipelago have substance, weight, and volume, and have to be transported from island to island invisibly and uninterruptedly. And by what means are they transported? On what? The transportation system was created over dozens of years -not hastily. Well fed and unhurried people created it.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Those who travel around the Archipelago to change laws or enact nationwide legislature do not share the route information with ordinary citizens. And those who, owing to ministrations of these powerful travelers, are affected by the new laws, do not know that they foot these travel bills.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;There are 435 congressmen and women, and a hundred senators. Each must be lobbied separately and discreetly: inviting a bunch of them to a caviar and champagne party is for the rookies. Their aides must be lobbied. Great ports must exist in the Archipelago to bring the lobbyists in, and land transportation system must be likewise solid and uninterrupted.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;And invisible. It blends with ordinary traffic and submits to the same traffic signals. But it goes to places we ordinary citizens do not see, for conversations we have never tried to imagine. And all this is happening right next to us, we can almost see the islands and touch the lobbyists, yet they are invisible. If you spread out on a large table the map of the &lt;st1:country-region st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;United   States&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:country-region&gt;, and indicate with a fat black dot all major cities, you will probably come close to the majestic map of the ports of the Lobby Archipelago. This is the closest we can get to those mysterious people who, we naively imagine, start their conversations with "Hey, brother, can you spare a billion?"&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;We know how the other Archipelago ended: not with a bang but a whimper. This one is sturdier, and it remains invisible. Its islands cannot be wiped out by an administrative fiat. It cannot be legislated away.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;But surely there is always a way. Perhaps consciousness-raising is the proper start. Perhaps courses on lobbying and its evils should be introduced at colleges. But is it possible to invoke the word "evil" in places such as colleges and universities that supposedly teach us how to choose rather than how to behave in life?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;On February 26 &lt;i&gt;Houston Chronicle,&lt;/i&gt; my home paper, carried a cartoon showing Congress and Lobbies walking side by side. The caption said: "I don't think our relationship is improper. . . You and I are married to each other." &lt;i&gt;New York Times&lt;/i&gt; "sincerely hopes" that lobbying can be mitigated if Congress updates campaign subsidies. Problem is, presidential campaigns are only a fraction of the Lobby Archipelago. "Sincerely hoping" that the Archipelago would fade away is equal to saying that one consents to its existence.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;EWA THOMPSON&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Ewa Thompson is Research Professor of Slavic Studies at &lt;st1:place st="on"&gt;&lt;st1:placename st="on"&gt;Rice&lt;/st1:PlaceName&gt;  &lt;st1:placetype st="on"&gt;University&lt;/st1:PlaceType&gt;&lt;/st1:place&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.washingtontimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080302/COMMENTARY/694109685"&gt;http://www.washingtontimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080302/COMMENTARY/694109685&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6557907162842856795?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6557907162842856795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6557907162842856795' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6557907162842856795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6557907162842856795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/03/lobby-archipelago-prof-ewa-thompson.html' title='&quot;The Lobby Archipelago&quot; prof. Ewa Thompson.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-598911593032703324</id><published>2008-02-27T09:53:00.000-08:00</published><updated>2008-02-27T09:55:16.888-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katarzyna Młynek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Filip Staniłko'/><title type='text'>Robert J. Samuelson: "Obama urojony".</title><content type='html'>Bardzo trudno jest nie być zauroczonym Barackiem Obamą. Na Konwencji Demokratów w 2004 r. pojawił się on w towarzystwie reporterów i redaktorów Newsweeka, w tym także mnie. Byłem pod wielkim wrażeniem jego inteligencji, siły jego języka i widocznej chęci do zajęcia pozycji wykraczającej poza wąskie horyzonty stronnika danej sprawy [partisan]. Obama stał się prezydenckim faworytem Demokratów właśnie dlatego, że niezliczone miliony wyrobiły sobie podobną opinię. Obecnie jednak myślę, że jest ona błędna.&lt;br /&gt;Jako dziennikarz, mam wiele wątpliwości dotyczących  większości kandydatów, ale w przypadku senatorów Hillary Clinton  i John'a McCain , czuję że mam do czynienia ze znanymi jakościami. Są oni na arenie publicznej od lat; ich poglądy, wartości i temperamenty zostały dokładnie poznane. Obama  za to, jest nową postacią na scenie publicznej, w dużej mierze zdefiniowaną przez jego potężną retorykę. Kłopotem, przynajmniej dla mnie, jest ogromna i zwodnicza luka między jego zniewalającym krasomówstwem a jego faktycznymi poglądami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tekstem obecnym w tle kampanii Obamy jest jego własna życiowa opowieść -- jak stać się pierwszym Afroamerykańskim prezydentem, co byłoby kamieniem milowym na drodze [naszego] narodu od niewolnictwa -- może służyć jak metafora dla innych politycznych sytuacji bez wyjścia. Wielkie impasy mogą być wyeliminowane dzięki dobrej woli, inteligencji i energii. "Tu nie chodzi o przeciwstawianie bogatych biednym; młodych przeciw starym; ani czarnych przeciw białym," mówi. Ja, wraz z milionami innych, widzę w tym wielką moc poruszającą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak, jeśli lepiej się jej przyjrzeć, ta metafora [życia] jest złudzeniem. Odrzucenie rasizmu nie jest magicznym panaceum dla nieszczęść narodu. Zadanie to wymaga niezależnych idei  a Obama ma ich niewiele. Jeśli przyjrzymy się jego programowi, okaże się, że jest on całkowicie zwykły, wysoce stronniczy, nieszczery, a przede wszystkim ignoruje ważne problemy społeczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mierzony własnymi standardami moralnymi, Obama zawodzi. Amerykanie "są zmęczeni słuchaniem składanych obietnic i 10-punktowymi planami proponowanymi w ogniu kampanii po to, by ostatecznie nic nie zmienić," powiedział on ostatnio. Wkrótce potem Obama zarysował plan gospodarczy składający się co najmniej z 12 punktów, który między innymi:&lt;br /&gt;·        Ustanawia 1000-dolarowe cięcie podatkowe  dla większości rodzin, w których zarabiają dwie osoby (500 dolarów dla gospodarstw jednoosobowych)&lt;br /&gt;·        Stworzy 4000 dolarów refundowalny kredyt podatkowy [ulgę podatkową] na opłatę za studia przez każdy rok trwania studiów.&lt;br /&gt;·        Rozszerzy kredyt podatkowy [ulgę podatkową] na opiekę nad dzieckiem dla ludzi zarabiających mniej niż 50000 dolarów oraz "podwoi wydatki na jakościowe programy pozaszkolne".&lt;br /&gt;·        Ustanowi „plan energetyczny", który zainwestuje 150 miliardów dolarów przez 10 lat, by stworzyć „sektor zielonej energii".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cokolwiek myśli się o tych pomysłach, są one standardową polityką-worka-z-łakociami: dla każdego coś miłego. Są one tak bardzo podobne do wielu propozycji Clinton, że jej sztab wydał oświadczenie, oskarżające Obamę o popełnienie plagiatów. Wobec istniejących deficytów budżetowych i kosztownego "uniwersalnego planu zdrowotnego" Obamy, prawdopodobieństwo zrealizowania tego pakietu w całości wygląda marnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ulubiona fraza Obamy głosi, że powie on „Amerykanom nie tylko to, co chcą usłyszeć ale to, co muszą wiedzieć". No cóż, jak dotąd nie powiedział. Rozważmy [problem] przechodzącego na emeryturę wyżu demograficznego. Prawdomówny Obama mógłby powiedzieć:   "Wydawanie na emerytów – głównie na Social Security [rządowy system emerytalny], Medicare [publiczna opieka zdrowotna dla starszych] i Medicaid [system dopłat do leków dla osób starszych] – stanowi już prawie połowę budżet federalnego. Jeżeli nie ograniczymy tych podnoszących się kosztów, przygnieciemy nasze dzieci wyższymi podatkami. Zastanawiając się nad prognozami rosnącej długości życia, powinniśmy stopniowo podnosić wiek kwalifikujący do tych programów, zredukować zasiłki dla bogatszych emerytów. Zarówno Demokraci jak i Republikanie są winni zaniechań. Czekanie dłużej tylko pogorszy problem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast tego, Obama obiecuje nie podnosić wieku emerytalnego i „strzec wypłat Social Security dla aktualnych i przyszłych beneficjantów". To nie jest "zmiana"; to  jest uświęcenie statusu quo. Chciałby on także uwolnić wszystkich emerytów o dochodach mniejszych niż 50000 dolarów rocznie od podatku dochodowego. Według jego matematyki, 7 milionów emerytów otrzymałby przeciętnie ulgę podatkową w wysokości 1,400 dolarów – przesuwając ciężar obciążeń podatkowych na młodszych pracowników. Główna propozycja Obamy dotycząca Social Security to podniesienie podatku od wynagrodzeń powyżej aktualnego pułapu 102,000 dolarów [jest to górna granica kwoty płaconego podatku].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityczni kandydaci rutynowo pozwalają sobie na koloryzowanie, niekonsekwencję  i samolubne zaślepienie. Robią tak i Clinton i McCain. Powodem utrzymywania wyższego standardu wobec Obamy jest to, że jest to jego standard i do tego centralny temat jego kampanii. Płynie on wciąż na niejasnej obietnicy „zmiany",  ale [gdy idzie o konkrety] temat po temacie - imigracja, gospodarka, globalne ocieplenie - oferuje on jedynie wygotowane programy, które omijają przyczyny problemów. Te kwestie  pozostają sporne, właśnie dlatego, że pociągają ze sobą rzeczywiste konflikty lub różnice opinii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontrast między obszerną retoryką Obamy a jego wąskim programem jest bardzo wyraźny, a mimo to media – pochłonięte politycznymi „wyścigami konnymi" – traktują jego inwokację "zmiany" bardziej jako poważną ideę, niż płytkie hasło wyborcze. Wygląda na to, że Obama zahipnotyzował większość mediów i odbiorców swoją elokwencją i symbolizmem swojej biografii. Wynikiem jest masowe złudzenie, że Obama bierze się za bary z głównymi problemami społecznymi narodu, kiedy w istocie nic takiego nie robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłum. Katarzyna Młynek i Jan Filip Staniłko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robert J. Samuelson&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Środa, 20. luty, 2008; A17&lt;br /&gt;Washington Post&lt;br /&gt;&lt;a onclick="return top.js.OpenExtLink(window,event,this)" href="http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/02/19/AR2008021902336_pf.html" target="_blank"&gt;http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/02/19/AR2008021902336_pf.html&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-598911593032703324?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/598911593032703324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=598911593032703324' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/598911593032703324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/598911593032703324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/robert-j-samuelson-obama-urojony.html' title='Robert J. Samuelson: &quot;Obama urojony&quot;.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2756403997619249308</id><published>2008-02-25T14:41:00.000-08:00</published><updated>2008-02-25T14:48:58.597-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maciej Gnyszka'/><title type='text'>Czy Ameryka wybiera ?</title><content type='html'>&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt;    &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Pisząc na te szacowne łamy – których przecież wcale nie ma, ot tylko ciągi zer i jedynek w komputerku – pisząc zatem na nie, nie można nie zadać pytania zasadniczego: &lt;i style=""&gt;czy Ameryka w ogóle wybiera?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Odpowiedź na to pytanie jest równie prosta, jak i ono samo: tak, Ameryka wybiera (tj. wybierają ci amerykańscy wyborcy, którzy pofatygują się do urn w odpowiednim czasie). Po co więc to pytanie? Po to, by ukazać, że Ameryka zamiast &lt;i style=""&gt;decydować&lt;/i&gt;, niestety tylko &lt;i style=""&gt;wybiera&lt;/i&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Pora więc się wytłumaczyć z powyższego rozróżnienia. W mojej opinii, &lt;i style=""&gt;wybór &lt;/i&gt;polega na wskazaniu jednej z kilku możliwości (a więc także wskazanie losowe), &lt;i style=""&gt;decyzja &lt;/i&gt;zaś – na wyciągnięciu praktycznych wniosków z wartości, które się wyznaje oraz wzięcia pod uwagę mniej, lub bardziej istotnego komponentu, jakim jest rzeczywistość (chodzi tu np. o kalkulację szans). Mówiąc o tym, że Ameryka &lt;i style=""&gt;wybiera, równocześnie nie decydując&lt;/i&gt;, mam na myśli to, iż większość amerykańskich wyborców nie &lt;i style=""&gt;podejmie decyzji, &lt;/i&gt;lecz &lt;i style=""&gt;dokona wyboru&lt;/i&gt; w powyższym sensie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Nie jestem specjalistą od Ameryki – zaznaczam od razu. Moje z nią związki ograniczają się do ściśnięcia paru amerykańskich dłoni, uzależnienia grubości giełdowego portfela od decyzji FEDu oraz wypicia jednej kawy w Starbucksie. Nie przeszkadza mi to jednak w postawieniu tezy z poprzedniego akapitu, ani podjąć się przedstawienia analogii między ichnią sceną polityczną, a sceną rodzimą. Twierdzę bowiem, że następstwem tego, że Ameryka tylko wybiera będzie podobna sytuacja do tej, którą z bólem serca oglądałem w zeszłym roku w Polsce. Szał pingwina, czyli owczy pęd.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Warto zauważyć, że choć w Ameryce chodzi o wybory prezydenckie, a w Polsce parlamentarne, w istocie różnica między nimi nie jest zasadnicza. Jest tak z uwagi na to, że w systemie amerykańskim jest tak naprawdę dwóch kandydatów do fotela prezydenckiego, nominowanych przez dwie wielkie partie. Wyboru dokonuje się de facto między nimi (po uprzednim rozstrzygnięciu w prawyborach tego, kto będzie kandydatem). Nie psuje więc to naszej analogii z wyborami parlamentarnymi w Polsce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Alternatywa w poprzednich wyborach parlamentarnych w RP, to rzecz jasna PiS oraz PO. Nie przymierzając – kopia amerykańskiej alternatywy Republikanie vs. Demokraci. Porządek, w którym wymieniłem nazwy partii nie jest przypadkowy, ale można go odwrócić – dla jednych PiS&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;jest bardziej demokratopodobny, inni z kolei wolą moje przyporządkowanie. Jak mniemam – jest one istotnie lepsze, chociażby z uwagi na obecność zarówno w PiS jak i u Republikanów znienawidzonej osoby Wodza. Z jednej strony mamy Demiurga Jerzego, który rzuca bombami na prawo i lewo, trzymając żelazną ręką nie mniej żelaznego Bena z FED. Z drugiej zaś Zimny Strateg Jarosław, który nie dość że na prawo i lewo rzuca agentami CBA, to jeszcze kamienuje Sawicką za życia, pociąga za spust Blidowej i kontroluje NBP przez marionetkę – Skrzypka. Pasuje jak ulał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Inna sprawa – rola mediów. Tak w USA, jak i u nas, media odgrywają znaczącą rolę w utwierdzaniu potencjalnych wyborców w wierze w dualizm. W prawyborach w USA walczą kandydaci Republikanów z kandydatami Demokratów (a przynajmniej tych dobrze widać) – w Polsce &lt;i style=""&gt;masz jeden dzień by zmienić wszystko &lt;/i&gt;(czyli przepędzić Kaczora i wybrać Donalda).Tu i tu w szranki staje także plankton. W USA wciąż bez powodzenia, nad Wisłą wciąż jednak coś wywalcza (w tym sejmie tylko PSL i LiD – ilość planktonu gwałtownie spada!).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Ostatnia analogia – start oszołoma i reakcje na niego. W USA mowa o Ronie Paulu popieranego przez szeroką rzeszę – od libertarian, po katolików (choć nie startował z własnej stajni, podczepiając się pod Republikanów, podobnie jak nasze rodzime oszołomy), w Polsce zaś o środowiskach Prawicy Rzeczypospolitej i Unii Polityki Realnej. Tu i tu zarówno reakcje mediów są podobne (w USA pomijano Paula w wynikach prawyborów, w których osiągał np. 2 miejsce!, jak w Nevadzie; robiono z niego także rasistę). W Polsce tymczasem wyprawiano nieco większe cuda – od niewpuszczenia Korwina do TVP, przez przerywanie konferencji prasowych, po zrobienie z niego dzieciożercy, etc. Podobne są także reakcje na te działania – prowadzenie intensywnej kampanii za pośrednictwem Internetu, bezpośrednio wśród ludzi i przez oddanych sympatyków. Rezultaty wyborcze obu panów pozostają nieco odmienne, ale to chyba jedyna różnica.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Tyle na temat analogii. Po wyborach w Polsce, w związku z wysoką frekwencją słyszałem często opinie o tym, że tzw. &lt;i style=""&gt;polska demokracja &lt;/i&gt;jest dzięki temu silniejsza. Zakładając, że historia lubi się powtarzać i w USA – wzorem Polski – wyborcy&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;również tylko wybiorą bez podejmowania decyzji, także i tam &lt;i style=""&gt;demokracja stanie się silniejsza&lt;/i&gt;. Niestety jest to termin mylący, ta siła. Jest tak dlatego, gdyż używanie go w tej sytuacji oznacza przyjęcie tezy, że demokracja silna jest wówczas, gdy ludzie wybierają, tj. ludzie uwiedzeni medialną paplaniną, ulegają jej propagandzie i owczemu pędowi sąsiadów. Jest koniunktura na walenie w PiS – Polacy wybierają PO. Jest koniunktura na demonizowanie Republikanów – Amerykanie wolą Baracka ze stajni Demokratów. Po jednej, jak i po drugiej stronie Oceanu decyzję sensu stricto podejmują inni – ci, którzy mają największy wpływ na medialnego matrixa. Ci sami, którzy w USA marginalizują Rona Paula (np. na FOX News) i ci sami (per analogiam), którzy udają że Korwina i Jurka nie ma. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Co robić? Najlepiej wejść na YouTube, poprzeglądać blogi kolegów, zrobić rachunek sumienia definiując cele do których ma dążyć państwo, następnie sposoby realizacji tych celów. Po tych operacjach czeka już tylko znalezienie ludzi, którzy uważają podobnie, chce im się kandydować i będą idei trzymać się jak dziecko matczynej spódnicy. Jeśli takich nie ma – to albo nic nie robimy, albo tworzymy własną inicjatywę. Jeśli są – głosujemy. A miglancom w krawatach, które im kupiła telewizja, powiedzmy za narratorem jednego z filmów na YouTube: &lt;i style=""&gt;Pier**lę taki sklep, gdzie nie ma wyboru!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;To, że Amerykanie tak nie powiedzą – widać już po wynikach prawyborów. To, że dokonują wyboru de facto go nie dokonując, powiedziałby – gdyby żył – sam Friedrich A. Hayek, nazywając obie pary&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;plemion: PiS z Republikanami vs. PO z Demokratami, jednakowo: SOCJALIŚCI.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right; text-indent: 30pt;" align="right"&gt;&lt;a href="http://maciejgnyszka.blogspot.com"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Maciej Gnyszka&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2756403997619249308?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2756403997619249308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2756403997619249308' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2756403997619249308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2756403997619249308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/czy-ameryka-wybiera.html' title='Czy Ameryka wybiera ?'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-466076957405523501</id><published>2008-02-24T02:29:00.000-08:00</published><updated>2008-02-24T02:37:04.287-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katarzyna Młynek'/><title type='text'>E.J. Dionne Jr.: "Jak "nieukniona" została wymanewrowana?".</title><content type='html'>Co stało się z Hillary Clinton?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatniej jesieni była „nieuniknioną" nominatką, której „machina"" przynieść miała masę gotówki i pchnąć ją do wczesnego zwycięstwa. Demonstrowała zawsze równowagę i wiedzę w debatach a liderzy partyjni ustawili się za nią, obawiając się czy załapią się na jej pędzący pociąg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta opowieść miała feler od samego początku.. Jej kampania cierpi na poważne organizacyjne niepowodzenia, małe pomyłki, które nabrały większego znaczenia&lt;br /&gt;i mylnych kalkulacji, które postawiły ją w sytuacji, gdzie aby przetrwać, musi pokonać Baracka Obamę w przyszłym miesiącu, zarówno Teksasie jak i Ohio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kluczowym niedociągnięciem już na początku tej opowieści jest uznanie. że kiedykolwiek istniała jakaś „machina Clinton", w rozumieniu dużej organizacji wyspecjalizowanej w zdobywaniu głosów wyborców. Kampanie Clinton zawsze były odgórnymi operacjami, skupionymi na przesłaniu i mediach. Clintonowie nie żyli nigdy w świecie kapitanów obwodów wyborczych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama za to, został ukształtowany przez jego wcześniejszą pracę organizatora w Fundacji Obszarów Przemysłowych i jego działalność polityczną w Chicago , gdzie ludzie jeszcze wciąż mówią o członkach komitetów dzielnicowych oraz nadal czują sentyment do czegoś co nazywano "Organizacją".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas gdy Clintonowie trwonili wielkie ilości gotówki na sondaże, media i inne narzędzia nowoczesnej kampanii, Obama połączył postmodernistyczną biegłość technologiach on-line ze staroświeckim organizowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego szacunek dla organizowania odpłacił się w stanach , gdzie delegaci wybierani są w prawyborach odbywających się na zasadzie spotkań ze zwolennikami [caucuses] niż prawyborach, gdzie głosuje się klasycznie za pomocą kartek [primaries]. Dotychczas w 11 stanach, gdzie odbyły się caucusy, Obama zdobył 247 delegatów, wobec 128 delegatów Clinton i różnica między tymi dwoma liczbami jest z grubsza porównywalna do ogólnego prowadzenia Obamy w głosach uczestników konwencji partyjnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztab Clinton ma rację, kiedy argumentuje że wysoko sytuowani ludzie , którzy popierają Obamę chętniej chodzą na prawybory [caucuses] niż pracujących na nocnych zmianach mniej zamożni entuzjaści Clinton . Ale w wielu stanach, gdzie odbywają się prawybory [caucus ], pieczołowita praca dała Obamie ogromny margines zwycięstwa, który pozwolił mu zdobyć dodatkową liczbę delegatów przy [proporcjonalnej] ordynacji partyjnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdobywając pieniądze na koszty kampanii, a widać obecnie jasno, że Obama nie tylko wydawał swoje pieniądze rozsądniej, zaadaptował się on również lepiej do nowych reguł politycznego fundraisingu [skutek tzw. McCain-Feingold Act, który miał ograniczyć wpływ wielkich pieniędzy od grup interesów na politykę – przyp. red.].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama przejął osiągnięcia Howarda Deana z 2004 i przeskoczył z nimi dalej o parę generacji pod względem rozmiaru i wyrafinowania. Ma on ogromną pulę małych współpracowników , którzy dają mu raz po raz skromne kwoty, mniej więcej tak, jak osoby wrzucające datki na tacę w Kościele. Ponadto wykorzystał on grupę ludzi zajmujących się pozyskiwaniem funduszy dobrze przystosowanych do nowych reguł, ograniczających sześciocyfrowe miękkie finansowanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz pierwotnych grzechów obozu Clinton, były też pomyłki, które zdarzają się w długich kampaniach. Po znakomitych, bezbłędnych wystąpieniach w debatach w 2007 r., na spotkaniu 30 października Clinton zaprezentowała zagmatwaną odpowiedź na pytanie o prawo jazdy dla nielegalnych imigrantów. Ten pojedyncze potknięcie okazało się kosztowne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie przyszła wielka pomyłka co do tego, jak należy wykorzystać Billa Clintona&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak długo jak pozytywnie mówił on o swoich dokonaniach i zdolnościach swojej żony, budził ciepłą nostalgię. Jednak kiedy zaczął gonić za Obamą, zwłaszcza w Południowej Karolinie, sprawił że nie tylko odwrócili się od niego długoletni przyjaciele ale również pomógł skonsolidować głosy Afroamerykanów przy Obamie. Karolina Południowa była Waterloo Hillary Clinton o czym świadczą liczby: Przed Karoliną Południową, sondaże krajowe dały jej nawet 15-20% prowadzenie; podczas „Super Wtorku" , jej przewaga niemal zniknęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poważniejszy jej problemem, który musi rozwiązać, jeśli ma być lepsza od Obamy w kluczowych prawyborach 4 marca, odbija się to w próbach znalezienia przesłania, celu i głosu dostosowanego do panującego w amerykańskiej polityce nastroju dezorientacji, wyhodowanej na frustracji późniejszymi latami rządów Busha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, Obama jest inspirujący, ale jednak w szczególny sposób: Jego przekaz jest stały od czasów jego wspaniałej przemowy 10 listopada na kolacji Demokratów w Iowa. Jest on mniej konkretny jeśli chodzi o polityki publiczne, niż w opisywaniu frustracji, których doświadczają wyborcy - Bushem, Waszyngtonem, podziałami, partyjnością. Jego spójna obietnica zmian nie jest po to by przeprowadzić szczegółowy program, ale by zmienić nastrój i styl polityki.&lt;br /&gt;Hilary Clinton zaoferowała doświadczenie i przemyślane polityki publiczne. To mogłoby wystarczyć, ale w jakimś innym roku wyborczym. Kiedy jednak pojawia się większy, poważniejszy temat, jej kampania zaczyna być wszystkim po trochu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że kampania Clinton ma trudność w ustaleniem przekazu, widać po tym, że jej slogany ciągłe się zmieniają. W ostatnich tygodniach prezentowano nam jeden transparent po drugim: "Duże Wyzwania, Rzeczywiste Rozwiązania", "Pracując dla Zmiany, Pracując dla Ciebie/Was," "Gotowa na Zmianę, Gotowy by Przewodzić" i "Rozwiązania dla Ameryki".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama trzyma się z ufnością sloganu "Zmiana, w którą możemy uwierzyć". Hilary Clinton musi albo sprawić, że wyborcy przestaną wierzyć w zmianę, którą Obama obietnice, albo stworzyć im alternatywną Wielką Ofertę , w którą mogliby uwierzyć bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;E. J. Dionne Jr.Piątek, 15. Lutego, 2008; A21&lt;br /&gt;Washington Post&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Tłum. Katarzyna Młynek&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-466076957405523501?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/466076957405523501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=466076957405523501' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/466076957405523501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/466076957405523501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/ej-dionne-jr-jak-nieukniona-zostaa.html' title='E.J. Dionne Jr.: &quot;Jak &quot;nieukniona&quot; została wymanewrowana?&quot;.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7995272780676337643</id><published>2008-02-23T07:58:00.000-08:00</published><updated>2008-02-23T09:04:17.226-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>David Brooks: „Gdy czar pryska".</title><content type='html'>&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Na początku wyglądało to jak kilka&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;odosobnionych przypadków &lt;span&gt; &lt;/span&gt;znużenia wśród entuzjastów Mary Chapin Carpenter w Berkeley, Cambridge i Chapel Hill. Jednak potem psychoterapeuci zaczęli zdawać sobie sprawę, iż pacjenci z całego kraju narzekali na tą samą dolegliwość. Były to pierwsze oznaki tego, co nieuchronnie okaże się fenomenem na skalę ogólnonarodową – Syndromu Rozczarowania Obamą.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Ludzie dotknięci tą przypadłością przechodzili już fazy Obamo-manii – omdlenia na wiecach, łkanie nad ekranami dotykowymi podczas oglądania filmów z udziałem Obamy, spędzanie godzin przy wyrobie rękodzieł ludowych z podobizną Michelle Obamy [żony Baracka]. Pacjenci ci doświadczyli intensywnych przypływów nadziejo-aminy – substancji chemicznej odpowiedzialnej w mózgu za euforyczne wrażenie historycznych przemian oraz własnego wybawienia.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Jednakże, kiedy mijał tydzień za tygodniem, pacjenci odkryli, iż potrzebują coraz więcej zastrzyków czystszej nadziei aby podtrzymać swe uczucie pobudzenia. Nakręcali się, pragnąc coraz więcej nadziei, więcej nawet niż byłby im w stanie dać sam Papież Nadziei [&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","\u003ci\u003eHope Pope\u003c/i\u003e], gdy jej natomiast nie otrzymywali, przechodzili drastyczne spadki samopoczucia, wywołane niedostatecznym poziomem wiary w przyszłość. Na stronie Facebooka \u0026#39;Yes We Can! Zaczęły pojawiać się niepokojące posty. Poczucie nudy zaczęło zakradać się pomiędzy amerykańskie kluby fanów książek Iana McEwana (alias „Iana Makabry\u0026quot;). \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eDo tej pory, przemówienia Wybrańca stanowiły dla nich nie tyle naginanie słów, co poruszenia duszy, przekraczające czas i przestrzeń. Jednak ci pozostający w uścisku Syndromu Rozczarowania Obamą, zaczęli zastanawiać się, czy Jego gadka ma w ogóle jakiś sens. Przykładowo, Jego Nadziejność mówi tłumom, iż jesteśmy nadzieją, na którą czekaliśmy. Ale skoro jesteśmy tą nadzieją na którą czekaliśmy, to czemu czekaliśmy tak długo, skoro wszyscy ciągle tu byliśmy?\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003ePacjenci cierpiący na S.R.O. z początku rzadko mówią głośno o swych wątpliwościach, jednakowoż, jak to się dzieje w klasycznym przypadku przeniesienia, wielu z nich odczuwa odrobinkę sympatii dla Hillary Clinton. Obserwują oni ponurą i mozolną wędrówkę jej kampanii od jednego zapadłego obszaru przemysłowego do drugiego – Siedzianą Sziwę [żydowski rytuał żałobny] amerykańskiej ziemi. Widzą, iż cała jej strategia polityczna zasadza się na czekaniu na prawybory w stanach nudnych jak ona sama. \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eLudzie jej współczują. Czują się winni, ponieważ cały „komentariat\u0026quot; traktuje ją jak Richarda Nixona. Czy elity liberalne w ten sposób racjonalizują swą własną zdradę wobec niej? Czy Hillary to kolejna odchodząca w niepamięć Pierwsza Dama, odrzucona na rzecz pierwszego lepszego Mesjasza na pokaz?\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e",1] );  //--&gt;&lt;/script&gt;&lt;i&gt;Hope Pope&lt;/i&gt;], gdy jej natomiast nie otrzymywali, przechodzili drastyczne spadki samopoczucia, wywołane niedostatecznym poziomem wiary w przyszłość. Na stronie Facebooka 'Yes We Can! Zaczęły pojawiać się niepokojące posty. Poczucie nudy zaczęło zakradać się pomiędzy amerykańskie kluby fanów książek Iana McEwana (alias „Iana Makabry").&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Do tej pory, przemówienia Wybrańca stanowiły dla nich nie tyle naginanie słów, co poruszenia duszy, przekraczające czas i przestrzeń. Jednak ci pozostający w uścisku Syndromu Rozczarowania Obamą, zaczęli zastanawiać się, czy Jego gadka ma w ogóle jakiś sens. Przykładowo, Jego Nadziejność mówi tłumom, iż jesteśmy nadzieją, na którą czekaliśmy. Ale skoro jesteśmy tą nadzieją na którą czekaliśmy, to czemu czekaliśmy tak długo, skoro wszyscy ciągle tu byliśmy?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Pacjenci cierpiący na S.R.O. z początku rzadko mówią głośno o swych wątpliwościach, jednakowoż, jak to się dzieje w klasycznym przypadku przeniesienia, wielu z nich odczuwa odrobinkę sympatii dla Hillary Clinton. Obserwują oni ponurą i mozolną wędrówkę jej kampanii od jednego zapadłego obszaru przemysłowego do drugiego – Siedzianą Sziwę [żydowski rytuał żałobny] amerykańskiej ziemi. Widzą, iż cała jej strategia polityczna zasadza się na czekaniu na prawybory w stanach nudnych jak ona sama.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Ludzie jej współczują. Czują się winni, ponieważ cały „komentariat" traktuje ją jak Richarda Nixona. Czy elity liberalne w ten sposób racjonalizują swą własną zdradę wobec niej? Czy Hillary to kolejna odchodząca w niepamięć Pierwsza Dama, odrzucona na rzecz pierwszego lepszego Mesjasza na pokaz?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cspan\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/span\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eW miarę jak Syndrom narasta, zaczynają padać pytania na temat samego Jaśniepana.\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eBarack Obama poprzysiągł przestrzegać zasad finansowania kampanii wyborczych z pieniędzy publicznych w okresie głosowania ogólnego jeżeli tak samo zrobiłby jego przeciwnik. Teraz jednakże Obama zaczyna się mocno zastanawiać nad daną przez siebie obietnicą. Dlaczego potrzebuje on porady swych doradców w takiej kwestii jak dotrzymanie słowa?\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eObama twierdzi, iż praktykuje nowy rodzaj polityki, ale w takim razie dlaczego jego\u003cspan\u003e  \u003c/span\u003e\u003ci\u003ePolitical Action Commitee\u003c/i\u003e [komitet wyborczy, w skrócie „PAC\u0026quot;] władował aż 698,000 $ w kampanię wśród superdelegatów [establishment partii demokratycznej], jak donosi \u003ci\u003eCenter of Responisve Politics\u003c/i\u003e? Czy przekazanie Robertowi Byrdowi 10.000 $ jest tą „Zmianą, w którą możemy wierzyć\u0026quot; [hasło kampanii Obamy]? \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eJeżeli Obama ceni sobie niezależne myślenie, to czemu jego głos jest zawsze najbardziej przewidywalnym liberalnym głosem w Senacie? Symulacja komputerowa\u003cspan\u003e  \u003c/span\u003e„People for the American Way\u0026quot; zagłosowałaby w ten sam sposób, tyle że mniejszym kosztem. \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eA może powinniśmy być zaniepokojeni imponującą pewnością siebie Obamy?\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cspan\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/span\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e",1] );  //--&gt;&lt;/script&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; W miarę jak Syndrom narasta, zaczynają padać pytania na temat samego Jaśniepana.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Barack Obama poprzysiągł przestrzegać zasad finansowania kampanii wyborczych z pieniędzy publicznych w okresie głosowania ogólnego jeżeli tak samo zrobiłby jego przeciwnik. Teraz jednakże Obama zaczyna się mocno zastanawiać nad daną przez siebie obietnicą. Dlaczego potrzebuje on porady swych doradców w takiej kwestii jak dotrzymanie słowa?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Obama twierdzi, iż praktykuje nowy rodzaj polityki, ale w takim razie dlaczego jego&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Political Action Commitee&lt;/i&gt; [komitet wyborczy, w skrócie „PAC"] władował aż 698,000 $ w kampanię wśród superdelegatów [establishment partii demokratycznej], jak donosi &lt;i&gt;Center of Responisve Politics&lt;/i&gt;? Czy przekazanie Robertowi Byrdowi 10.000 $ jest tą „Zmianą, w którą możemy wierzyć" [hasło kampanii Obamy]?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Jeżeli Obama ceni sobie niezależne myślenie, to czemu jego głos jest zawsze najbardziej przewidywalnym liberalnym głosem w Senacie? Symulacja komputerowa&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;„People for the American Way" zagłosowałaby w ten sam sposób, tyle że mniejszym kosztem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; A może powinniśmy być zaniepokojeni imponującą pewnością siebie Obamy?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","Te i podobne wątpliwości doprowadzają cierpiących na S.R.O. do pytania, które jest już kompletnym szczytem świętokradztwa dla Obamo-maniaków – Jak właściwie miałaby nastać cała ta jedność, o której Obama tyle mówi? \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eJak \u003cspan\u003e \u003c/span\u003e47 letni nowicjusz zamierza zjednoczyć wysoce spolaryzowaną grupę 70-kilku przewodniczących komitetów [senackich]? Co się stanie, jeśli 261000 amerykańskich licencjonowanych lobbystów nie ujrzy światła, nawet po nałożeniu na nich rąk? Czy Pan-od-Zmian będzie miał wystarczająco dużo tupetu, aby zmierzyć się z grupami interesu wewnątrz swojej własnej partii – adwokatami, nauczycielskimi związkami zawodowymi, AARP \u003cspan\u003e \u003c/span\u003e[Amerykańskie Stowarzyszenie Emerytów, największe stowarzyszenie w USA]?\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eGang Czternastu [grupa współpracujących centrowych senatorów z Partii Republikańskiej i Demokratycznej] osiągnął dwustronne porozumienie pomiędzy dwiema partiami odnośnie powoływania sędziów, ale Obama przesiedział to wydarzenie. Kennedy i McCain również wypracowali dwupartyjne porozumienie w sprawie imigracji. Obama wyłączył się z tych jego części, które były niewygodne dla związków zawodowych. 68 senatorów poparło ponadpartyjną umowę w sprawie FISA. Obama głosował przeciw. A jeśli byłby teraz prezydentem,\u003cspan\u003e  \u003c/span\u003eto jak ten Wysoki Diakon Jedności naprawiłby pęknięcie, które poróżniło Izbę Reprezentantów w zeszłym tygodniu?\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eOfiary S.R.O walczą z Obamo-krótkowzrocznością, czyli innymi słowy, niemożnością wybiegnięcia myślą poza Dzień Wyborów. Ale naprawdę fascynujące jest to: one nadal go lubią. Są świadome, iż większość podsycanej przez niego nadziei jest ulotna –a co więcej –wiedzą również, że on wie, iż jest ulotna.",1] );  //--&gt;&lt;/script&gt;  Te i podobne wątpliwości doprowadzają cierpiących na S.R.O. do pytania, które jest już kompletnym szczytem świętokradztwa dla Obamo-maniaków – Jak właściwie miałaby nastać cała ta jedność, o której Obama tyle mówi?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Jak &lt;span&gt; &lt;/span&gt;47 letni nowicjusz zamierza zjednoczyć wysoce spolaryzowaną grupę 70-kilku przewodniczących komitetów [senackich]? Co się stanie, jeśli 261000 amerykańskich licencjonowanych lobbystów nie ujrzy światła, nawet po nałożeniu na nich rąk? Czy Pan-od-Zmian będzie miał wystarczająco dużo tupetu, aby zmierzyć się z grupami interesu wewnątrz swojej własnej partii – adwokatami, nauczycielskimi związkami zawodowymi, AARP &lt;span&gt; &lt;/span&gt;[Amerykańskie Stowarzyszenie Emerytów, największe stowarzyszenie w USA]?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Gang Czternastu [grupa współpracujących centrowych senatorów z Partii Republikańskiej i Demokratycznej] osiągnął dwustronne porozumienie pomiędzy dwiema partiami odnośnie powoływania sędziów, ale Obama przesiedział to wydarzenie. Kennedy i McCain również wypracowali dwupartyjne porozumienie w sprawie imigracji. Obama wyłączył się z tych jego części, które były niewygodne dla związków zawodowych. 68 senatorów poparło ponadpartyjną umowę w sprawie FISA. Obama głosował przeciw. A jeśli byłby teraz prezydentem,&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;to jak ten Wysoki Diakon Jedności naprawiłby pęknięcie, które poróżniło Izbę Reprezentantów w zeszłym tygodniu?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Ofiary S.R.O walczą z Obamo-krótkowzrocznością, czyli innymi słowy, niemożnością wybiegnięcia myślą poza Dzień Wyborów. Ale naprawdę fascynujące jest to: one nadal go lubią. Są świadome, iż większość podsycanej przez niego nadziei jest ulotna –a co więcej –wiedzą również, że on wie, iż jest ulotna.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eNiemniej jednak, sam fakt, iż mogą dzielić ten wspólny sen to wciąż jest coś. Po tym jak czar pryśnie oraz przyjdzie czas na szarą rzeczywistość, nadal będą wiedzieć coś o jego duszy, zaś on będzie wiedział coś o ich duszach. Rozumieją, iż każdy nowy prezydent będzie musiał stawić czoła gigntycznym przeszkodom. Przynajmniej ten kandydat zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Szum wokół Obamy jest rezultatem wyolbrzymiania jego sił i cnót, lecz nie ich symulowania.\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eDotknięci Syndromem Rozczarowania Obamą nie są już tak poruszeni jego perorami. Gorączka opada. Jednakże, pewny niewidzialny związek z przywódcą wydaje się trwać w dalszym ciągu. \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cdiv\u003e \u003c/div\u003e\n\u003cdiv\u003e\u003cstrong\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eTłum. Marta Banaszak.\u003c/font\u003e\u003c/strong\u003e\u003c/div\u003e\n",0] ); D(["ce"]);  //--&gt;&lt;/script&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Niemniej jednak, sam fakt, iż mogą dzielić ten wspólny sen to wciąż jest coś. Po tym jak czar pryśnie oraz przyjdzie czas na szarą rzeczywistość, nadal będą wiedzieć coś o jego duszy, zaś on będzie wiedział coś o ich duszach. Rozumieją, iż każdy nowy prezydent będzie musiał stawić czoła gigntycznym przeszkodom. Przynajmniej ten kandydat zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Szum wokół Obamy jest rezultatem wyolbrzymiania jego sił i cnót, lecz nie ich symulowania.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; Dotknięci Syndromem Rozczarowania Obamą nie są już tak poruszeni jego perorami. Gorączka opada. Jednakże, pewny niewidzialny związek z przywódcą wydaje się trwać w dalszym ciągu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;David Brooks &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Op-Ed Columnist&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;div&gt;New York Times &lt;/div&gt; &lt;div&gt;19. luty, 2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Tłum. Marta Banaszak.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7995272780676337643?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7995272780676337643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7995272780676337643' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7995272780676337643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7995272780676337643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/david-brooks-gdy-czar-pryska.html' title='David Brooks: „Gdy czar pryska&quot;.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-64387498663050698</id><published>2008-02-21T11:01:00.000-08:00</published><updated>2008-02-21T11:10:01.356-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prof. Ewa Thompson'/><title type='text'>Stan Niepewności. prof. Ewa Thompson.</title><content type='html'>&lt;span style=""&gt;W chwili, gdy piszę te słowa, jest prawdopodobne, ze John McCain będzie kandydatem Republikanów—Mike Huckabee w dalszym ciągu kandyduje nie dlatego, że ma nadzieję wygrać, ale po to, aby bardziej i lepiej zaistnieć w świecie politycznym. &lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Publicity, &lt;/i&gt;czyli widzialność, to w polityce największy skarb.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;McCain ma dziś 942 delegatów, czyli blisko mu do magicznej liczby 1191, która zagwarantuje zwycięstwo na zjeździe Partii Republikańskiej. Ale parę dni temu wypłynęła sprawa jego rzekomego romansu z lobbystką Vicky Iserman. Wprawdzie ten związek miał miejsce 8 lat temu, ale jeżeli sprawa zostanie odpowiednio nagłośniona, kandydatura McCaina może stanąć pod znakiem zapytania. McCain jest źle widziany przez partyjnych konserwatystów, bo jest zwolennikiem aborcji i “małżeństw” homoseksualnych. Huckabee jest tam dobrze widziany—jest pastorem z zawodu i kiedyś powiedział, że jego byznesem są cuda.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;                                        &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=""&gt;Zaś wśród Demokratów napięcie trwa i nie wiadomo, kto wygra. Barak Obama odnosi jedno zwycięstwo za drugim w prawyborach, ale Hillary Clinton ma za sobą mechanizm swojej partii i potencjalnie dziesiątki tzw. superdelegatów, czyli urzędników partii Demokratycznej oraz senatorów i kongressmenów (wszyscy z prawem głosu), którzy w ostatnim momencie mogliby przechylić szalę na jej korzyść. Dziś wieczorem (21 lutego 2008) ma odbyć się wielka debata Clinton-Obama w Austin, stolicy stanu Texas.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Z pewnością Wielkie Interesy ekonomiczne i ideologiczne wolałyby Clinton od Obamy, ale kiesy właściwie wszystkich kandydatów są naładowane pieniędzmi tychże Wielkich Interesów. Wystarczy spojrzeć na statystyki darczyńców na kampanie polityczne: . &lt;a href="http://www.opensercets.org/"&gt;www.opensecrets.org&lt;/a&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a href="http://www.opensecrets.org/"&gt;&lt;www.opensecrets.org&gt;&lt;/www.opensecrets.org&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy interesy&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Amerykanów polskiego pochodzenia grają jakąś rolę w tym wyścigu? Niestety nie. Według ostatniego censusu ludności, &lt;i style=""&gt;Polish Americans&lt;/i&gt; (nie mylić z Polakami!) to 9 milionów, czyli niecałe 3 procent ludności USA. W przeciwieństwie do Latynosów czy Afrykanczyków, nie mogą więc oni domagać się uwagi li tylko ze względu na liczebność. Gorzej, są grupą, która nie głosuje jako blok i nie utrzymuje regularnych kontaktów z kandydatami wszystkich partii przez dawanie im Dużych Pieniędzy lub przez działalność intelektualna &lt;i style=""&gt;via&lt;/i&gt; periodyki i książki. A to są dwa niezawodne i chyba jedyne sposoby wpływania na życie polityczne w Ameryce.&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;30 stycznia 2008 jeden z doradców Obamy, Tony Lake, spotkał się z Polonią w Cleveland w stanie Ohio. Fakt, ze zamiast wyruszyć samemu na to spotkanie Obama wysłał na nie swojego reprezentanta, jest już miarą nikłości polskich interesów w kampanii prezydenckiej. Ale bądźmy sprawiedliwi: na bezrybiu i rak ryba, bo wśród innych kandydatów nikt dotychczas nie zainteresował się polskimi wyborcami. Dodajmy, że Obamę poparł Zbigniew Brzeziński oraz&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;szereg względnie znanych wśród Polonii osób, np. były ambasador amerykański w Polsce Nicholas Rey oraz działaczka polonijna Marylin Piurek. Pisemko polonijne „The Post Eagle“ zamieściło o Obamie przyjazny artykuł. Ze swej strony Obama obiecuje &lt;i style=""&gt;starać się&lt;/i&gt; (podkreślenie moje)&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;o zniesienie wiz dla Polaków. Dobre i to. Żaden inny&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;kandydat nawet tego nie powiedział. Sprawy oczywiście mogą się zmienić w ciągu dziewięciu miesięcy, które dzielą nas od wyborów, ale w chwili obecnej wydaje się, że&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Obama jest najmniej obojętny w stosunku do interesów &lt;i style=""&gt;Polish Americans.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Niestety ani Obama, ani Clinton nie brzmią przekonywująco. Może dlatego, że kampanie wyborcze w USA tradycyjnie już zmuszają kandydatów do powtarzania banałów i frazesów, w które tylko wielki aktor szekspirowski potrafiłby tchnąć życie—a ani Barak, ani Hillary wielkich talentów aktorskich nie mają. Parę zapamiętanych przeze mnie frazesów. Hillary: „Szukałam was [tzn. wyborców], i w trakcie szukania znalazłam swój własny głos“. Albo jeden z telewizyjnych spotów Hillary, w którym&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;powiada, że „każdego dnia staram się zrobić coś dobrego dla kogoś“. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Barak nie pozostaje dłużny: „[Hillary powiedziała, że] słowa nic nie znaczą. ‚Mam marzenie. . . ‘ [cytat z przemówienia murzyńskiego przywódcy Martin’a Luther’a King’a] Czy rzeczywiście słowa nic nie znaczą? ‚Wierzymy, że wszyscy ludzie maja prawo do wolności . . . ‘ [cytat z Deklaracji Niepodległości]&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Czy rzeczywiście słowa nic nie znaczą?“ Lub „Ameryka żąda zmian! Czas już na zmiany! My wiemy, jak te zmiany wprowadzić!“ I tak dalej. Patrząc na twarze Baraka i Hillary w trakcie wypowiadania tych słów widać, że oni też wiedzą, że głupio wyglądają —ale to im zupełnie nie przeszkadza. Rytuał amerykańskiej kampanii prezydenckiej każe kandydatom prześcigać się w mówieniu głupstw, bo to jest ryt a nie rzeczowa dyskusja, taniec obrzędowy a nie intelektualnie uporządkowane przedstawianie swoich racji. W ogóle o logice arystotelesowskiej w kampanii nie ma mowy, liczą się zdolności szermiercze w czasie debat telewizyjnych i zdolność odpierania wrogich pytań bez zdenerwowania czy resentymentu. Wygrywa ten, który pogodnie i radośnie potrafi odpowiedzieć na pytania i zarzuty innych kandydatów czy dziennikarzy. Największy błąd, jaki kandydat może popełnić, to pokazanie zamąconego gniewem i zdenerwowanego oblicza. Oznaka, że jest się oburzonym, to samobójstwo polityczne. Z kandydata musi emanować poczucie, że życie jest piękne,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;wszystko jest w porządku, wyborcy są wspaniali, etc. To jest właśnie ta retoryka, której brak &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;np&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;. politykom &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;PiSu.&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Łatwiej się słucha banałów z ust szacownego wujaszka McCain’a niż z ust frenetycznej już nieco Hillary (mówi się, że przypomina hiszpańską komunistkę Dolores Ibarurri, tzw. Passionarie) czy mało o świecie wiedzącego Baraka. Gra tu role zaufanie, które człowiek z natury ma w stosunku do ludzi doświadczonych, starszych, i w dodatku bohaterskich. McCain był więziony i torturowany w „Hiltonie miasta Hanoi“—tak mówi się o wiezieniu, w którym północni Wietnamczycy trzymali amerykańskich jeńców w czasie wojny w Wietnamie. Co więcej, w przeciwieństwie do niektórych więźniów, których tortury załamały i którzy wystąpili w telewizji wietnamskiej denuncjując własny kraj, McCain pozostał niezłomny. Więc jego banały trochę łatwiej strawić,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;zwłaszcza że ma młodo wyglądającą i bardzo przystojną żonę oraz takąż matkę. Tak jest,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;p. McCain Starsza ma lat 95 i wspaniale się prezentuje w telewizji. Gdy ja zapytano, czy partyjni konserwatyści będą głosować na jej syna, odpowiedziała: „Tak, pójdą do urn zasłaniając nos chusteczką, ale zagłosują na Johna“.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Tak wiec pomimo licznych kąśliwych żartów o jego wieku („Kto będzie się cieszyć z wyboru McCaina? Producenci aparatów słuchowych, lasek, sztucznych zębów i wózków dla niepełnosprawnych“), ten 71-letni weteran dobrze wygląda przed kamerami telewizyjnymi, zwłaszcza gdy założy swój niezawodny czerwony krawat. McCain to również obietnica kontynuowania wojny na Bliskim Wschodzie (Obama chciałby ja jak najszybciej zakończyć i wycofać się z Iraku, Clinton zaś siedzi okrakiem na płocie w tej sprawie).&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Ludzie zamożni&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;mają osobiste powody, aby głosować na McCaina: obiecuje on, że nie podwyższy podatków. Przypomina się sytuacja ćwierć wieku temu, gdy Bush Starszy też się zarzekał, że nie podwyższy podatków, a potem zrobił dokładnie odwrotnie.&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Kandydat Demokratów potrzebuje 2025 delegatów, aby wygrać. Obecnie Obama ma ich 1319 (po 10-ciu kolejnych zwycięstwach w prawyborach), zaś Clinton, 1245.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;4-go marca będą prawybory w Teksasie i w Ohio, 22 kwietnia w Pennsylwanii. To ważne i kluczowe dla Demokratów stany. 20 lutego były prezydent Clinton powiedział, że jego żona musi wygrać w Teksasie i Ohio.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Tłumaczy się to tak: jeżeli przegra, koniec z kandydaturą. Czy możliwe jest aby ktoś, kto jeszcze parę miesięcy temu uchodził za marginalnego kandydata,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;otrzymał nominację partii Demokratycznej? Czy możliwe jest, aby w ciągu dwóch zaledwie pokoleń Ameryka nie tylko wyzbyła się głęboko zakorzenionego przekonania, że czarni są „gorsi “, ale w dodatku wybrała Afrykańczyka na prezydenta? Odpowiedzi na te pytania&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;udzielą amerykańscy wyborcy za parę miesięcy. W każdym razie dotychczasowe sukcesy Obamy zamykają usta tym postkomunistom, którzy wciąż jeszcze używają argumentu „A w Ameryce Murzynów bija“.&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zbigniew Brzeziński poparł Obamę wtedy, gdy ten wydawał się całkowicie nieprawdopodobną opcją. Brzeziński jest jednym z największych mężów stanu, jakich Ameryka kiedykolwiek miała; jest on również jedyną liczącą się amerykanską osobistością, której Polacy mogli i mogą ufać.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Zastanawiając się nad pytaniem, na kogo głosować, Amerykanie polskiego pochodzenia zapewne wezmą opinie prof. Brzezińskiego pod uwagę. Obama nieomal na pewno anuluje obniżkę podatków, którą wprowadził George W. Bush;&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;ucierpią na tym ludzie zamożni (bo super-bogatych strzegą ich fundacje, trusty, zyski kapitałowe i inne legalne sposoby niepłacenia podatków).&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Z drugiej strony, Obama jako człowiek względnie nowy ma mniej powiązań i zobowiązań wobec grup lobbystycznych. &lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Amerykańscy kandydaci na wysokie urzędy są wielokrotnie przesiewani przez procesy, uniemożliwiające kandydowanie osób nie mających żadnego poparcia wielkich interesów ekonomicznych, ideologicznych i regionalnych. Przedstawiciele najsilniejszych interesów monitorują procesy wyborcze i czuwają nad tym aby nikt nieodpowiedni nie przedostał się do tego wybranego grona. Dopieli swego i w tym roku. Jedynym wyjątkiem jest lekarz pediatra Ron Paul, jedna z tych ekcentrycznych indywidualności, które od czasu do czasu produkują kraje anglosaskie. Ron Paul chce natychmiastowego wycofania się Ameryki z Iraku,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;NATO, i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;ONZ, zaprzestania pomocy finansowej innym krajom, obalenia podatku dochodowego i zastąpienia go&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;VAT-em, oraz całkowitego obalenia państwa opiekuńczego.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Innymi słowy, powrotu do sytuacji, która istniała w Ameryce w chwili jej usamodzielnienia się w wieku XVIII-ym. Paul jest również przeciwnikiem aborcji i eutanazji. Przyciąga mniej więcej 10 procent elektoratu i jest formalnie rzecz biorąc Republikaninem, ale w gruncie rzeczy harcuje na własną rękę.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Wielkie interesy dystansują się od tego kandydata, a środki masowego przekazu traktują go niechętnie lub wręcz starają się go ośmieszyć. W tych warunkach nie ma on szans na prezydenturę, co chyba zrozumiał w połowie lutego b.r.: w telewizji zaczęły się pojawiać spoty o tym, jak bardzo jest potrzebny w Kongresie (od roku 1976-go z małymi przerwami Paul jest jednym z reprezentantów Teksasu w amerykańskim Kongresie).&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czekamy więc w napięciu do 4-go marca.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;Stan niepewności (21 lutego 2008)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;Do blogu Warsztatów&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;Ewa Thompson, Rice University&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-64387498663050698?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/64387498663050698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=64387498663050698' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/64387498663050698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/64387498663050698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/stan-niepewnoci-prof-ewa-thompson.html' title='Stan Niepewności. prof. Ewa Thompson.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-1348399244937987557</id><published>2008-02-20T04:17:00.001-08:00</published><updated>2008-02-20T04:18:23.403-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Obama.McCain.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R7wadntH2TI/AAAAAAAAAC0/PECwCprBGuE/s1600-h/Obama_McCain.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R7wadntH2TI/AAAAAAAAAC0/PECwCprBGuE/s400/Obama_McCain.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5169035568491256114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;www.foxnews.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-1348399244937987557?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/1348399244937987557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=1348399244937987557' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1348399244937987557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/1348399244937987557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/obamamccain.html' title='Obama.McCain.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R7wadntH2TI/AAAAAAAAAC0/PECwCprBGuE/s72-c/Obama_McCain.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6106994884101334199</id><published>2008-02-19T10:40:00.000-08:00</published><updated>2008-02-19T10:45:42.997-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prof. Ireneusz Krzemiński'/><title type='text'>Obama idzie po zwycięstwo. Ireneusz Krzemiński</title><content type='html'>&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;USA, Waszyngton, początek lutego 2008 roku.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Rozwija się dynamicznie kampania wyborcza, a właściwie należałoby powiedzieć: przedwyborcza. Jedne za drugimi prawybory, obejmujące coraz więcej, jeśli już nie większość stanów Zjednoczonej Ameryki. Niemal codziennie gazety donoszą o kolejnych zwycięstwach, tak, jak wcześniej ogłosiły rezygnację niektórych, konserwatywnych kandydatów. Prawybory mają nie tylko wskaźnikową funkcję społecznej popularności poszczególnych kandydatów na przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Decyduje się w czasie ich trwania – przynajmniej w niektórych stanach – o wyborze delegatow na sierpniowe konwencje, na których zapadną decyzje, kto z obecnych kandydatow stanie się oficjalnym, partyjnym kandydatem w listopadowych wyborach na urząd prezydenta USA.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt; Mam wrażenie, że rośnie też zainteresowanie i ekscytacja ludzi wyścigiem między kandydatami. Nie ulega wątpliwości, że przewagę mają reprezentanci Demokratów i tutaj właśnie koncentrują się największe i najbardziej nośne społecznie emocje. Co prawda,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;to fakt, że poruszam się wśród ludzi, którzy są zainteresowani głęboko polityką, ale okazuje się, że jednak wyszła ona także na ulice. Ot, prosty przykład: korzystając z pięknej pogody jedziemy na wycieczkę do Baltimore, a gdy wjeżdżamy do miasta grupka młodych osób na rogu ulicy stoi z wypisanym&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;na kartonie jednym słowem: OBAMA! A obok duża tablica objaśniająca, że tutaj zbierają się wszyscy, którzy chcą poprzeć&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;kandydaturę Obamy. Zachęcają nas także nawoływaniami. Widzimy, że nieco z boku stoi stolik i po prostu ma to być miejsce spotkania zwolennikow senatora - kandydata. Kilka przecznic dalej podobna scenka, tutaj już więcej osob. Ludzie w autach na ogół – tak jak i moi współtowarzysze – machają aprobująco, ci na zewnatrz odpowiadają z entuzjazmem, wykrzykujac nazwisko Obamy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt; Okazuje się, że to nowa, raczej wcześniej nie znana forma poparcia dla kandydata na prezydenta. Podobne &lt;b style=""&gt;pikiety poparcia&lt;/b&gt;, jeśli można tak powiedzieć, są także w Waszyngtonie i innych miastach USA. W internecie oraz w rozrzucanych prostych ulotkach informuje się, że na rogu takiej to a takiej ulicy bedzie pikieta poparcia dla Obamy, każdy, kto chce, może przyjść między – powiedzmy – &lt;st1:metricconverter productid="12 a" st="on"&gt;12 a&lt;/st1:metricconverter&gt; 15 i wziąć udział w tym szczegolnym ni to spotkaniu, ni to demonstracji.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;A kiedy wieczorem wracam do domu z okien widać, że w większości włączonych telewizorów obserwuje się na zmianę relacje z mityngow wyborczych – głównie Obamy – oraz mecze ligi amerykanskiego futbollu. Może to dlatego, że mieszkam w George Town, uniwersyteckiej, zamożnej dzielnicy, ale przecież entuzjazm przedwyborczy, skierowany głównie ku Obamie, jest przecież także szczególnym faktem w dzielnicach kolorowych obywateli, przede wszystkim African-americans, jak nakazuje mówić poprawność polityczna. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt; Myliłby się jednak ktoś, gdyby chciał ostatnie zwycięstwa Obamy przypisać czarnoskórym wyborcom. Koniec końców, mniejszość Afrykano-Amerykanów nie jest tak liczna, znacznie przewyższa ją mniejszość latynoska. Latyno-amerykanie trwają wciąż przy Hilary Clinton. Jednak rezultaty wczorajszych prawyborow dały spektakularne zwycięstwo Obamie, a chodziło o 3 stany: Waszyngton (nie mylić ze stolicą, to stan na północnym zachodzie), Luizjanę i Nebraskę.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;We wszystkich tych stanach Obama zdobył praktycznie dwukrotnie więcej głosów niż Hilary Clinton.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Pani Senator i była Pierwsza Dama może się ostatnio pochwalić tylko zwycięstwem w stanie Massachusetts, gdzie istotnie pobiła na głowę swego rywala.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Pojedynek Hilary Clinton i senatora z Illinois jest właśnie tym, co rozgrzewa obecnie Amerykę.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt; Nie ulega wątpliwości, że szanse na to, aby zwyciężył reprezentant Republikanów w nadchodzących wyborach – są doprawdy nikłe.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Jedynym w tej chwili naprawdę liczącym się kandydatem jest senator McCain, ale właśnie w tych ostatnich prawyborach kompromitujaco przegrał z super-konserwatystą Huckabeem (w Kansas 60% głosów, podczas gdy na McCaine głosowało tylko 24%, dane wg The Washington Post z 10.02). Huckabee nie daje jednak za wygraną, chociaż przewaga McCaina nad nim jest przytłaczająca. Ba, i z tym mają kłopot Reoublikanie, kompletnie rozbici obecnie. Partyjny, zwłaszcza skupiony wokół Busha establiszment bynajmniej nie jest zadowolony z postępów, jakich dokonał McCain, tak samo zresztą, jak znaczna część członków partii. Mimo szeregu super-konserwatywnych poglądów McCaina – jak mówi mój tutejszy przyjaciel – socjolog, zwolennik Demokratow – zarazem zajmował on szalenie nie-konserwatywne stanowisko w różnych kwestiach, jak choćby w sprawie związków homoseksualnych. Teraz, w obecnej kampanii, tłumaczy się z tych poglądów, nie dających mu szans poparcia ze strony bardziej konserwatywnej części Republikanów, co jednak nie przysparza mu sympatii także u tej bardziej liberalnej części republikańskiego elektoratu. Tym bardziej więc nie może liczyć na poparcie niezdecydowanych, albo tych, którzy stoją jakby na obrzeżu jednej i drugiej partii. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt; Nic dziwnego, że Obama może mówić, jak to zrobił wczoraj w Alexandrii, praktycznie części „wielkiego Waszyngtonu,DC”, acz administracyjnie położonej w stanie Virginia, że z chęcią spotka się na debacie z McCainem, który rzeczowo może podjąć problemy przyszłości Ameryki. Ten wiec, który można obejrzeć w internecie, był niezwykle symptomatyczny dla calej kampanii i dla poparcia, jakim sie cieszy Obama. Po pierwsze, publiczność była autentycznie rozentuzjazmowana. Oczywiście, można powiedzieć, że Amerykanie, uczestniczący w takich zgromadzeniach, potrafią nieźle odgrywać swoje zaangażowanie i entuzjazm dla wybranego przez siebie kandydata. Wydaje mi się jednak, że to poruszenie, radość bijąca ze zgromadzonej publiczności jest dość niezwykła jak na „zwyczajne” w takich warunkach objawy entuzjazmu.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Sceny ulicznych agitacji i owych „&lt;i style=""&gt;pikiet&lt;/i&gt; &lt;i style=""&gt;poparcia&lt;/i&gt;” potwierdzałyby to szczególne rozentuzjazmowanie publiczności.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Zapewne, można powiedzieć, że wokół&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Obamy formuje się nowy ruch spoleczny, niekoniecznie przyjmujący dotychczas znane formy, ale właśnie wyrażający się poprzez spotkania, takie jak opisane pikiety i pełne zaangażowania dyskusje w internecie. One prowadzą do spotkań, do zawiązywania się nowych znajomości wokół osoby kandydata na prezydenta USA. I to jest dosyć niezwykle. Tak jak pikieta na rogu ulicy jest nie tylko demonstracją, ale może nawet bardziej jeszcze miejscem spotkania &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;ludzi, którzy stojąc za swym kandydatem szukają także kontaktu z innymi, tworzą nowe sieci znajomości i więzi. Dlatego też można mówić o ruchu społecznym w tej kampanii Obamy. Nie bez znaczenia jest także fakt, wykorzystany przez senatora z Illinois w jego przemówieniu w Alexandrii, że jego kampania rozwija się dzięki pomocy finansowej tysięcy zwykłych ludzi i poprzez ich wpłaty na konto wyborcze. Dlaczego macie głosować raczej na senatora Obamę niż na Hilary Clinton? – odpowiadając na takie pytanie – do czego jeszcze wrócę – Obama o tym właśnie powiedział. Kampania Clinton opiera się na super funduszach, zgromadzonych przez wpływowe grupy lobbystyczne, na wpłatach firm i różnych fundacji. Moja kampania, powiedział Obama, głównie jest możliwa dzięki wpłatom zwykłych ludzi, wpłacających po pięćdziesiąt, sto czy dwieście dolarów. Tysiące wolontariuszy istotnie prosi o wpłaty na kampanie Obamy. Zapewne ten społeczny aspekt kampanii wyborczej senatora z Illinois będzie coraz bardziej widoczny. I na pewno będzie wpływał na postawy i sympatie wyborcze także Latynosów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt; Kłopoty Republikanów, którzy chcąc nie chcąc będą musieli najpewniej poprzeć kandydaturę McCaina na oficjalnego reprezentanta swej partii w wyścigu wyborczym, są jednak zgoła niczym w porownaniu z kłopotami Demokratow. Rywalizacja miedzy Clinton i Obama osiąga coraz wyższą temperaturę, socjologicznie niezwykle ciekawą. Oto sobotni numer The Washington Post: na pierwszej stronie zaczyna się długi artykuł pod tytulem: „Demokraci podzieleni, nawet przy rodzinnym stole” (dosłownie: „Democrats divided, even at the Dinner Table”). Opisuje się w nim małżeństwo, podzielone poparciem dla Obamy i Clinton. Takich sytuacji jest coraz więcej. Niezwykle dramatyczne było pytanie jednej z uczestniczek spotkania w Alexandrii do Obamy, który odpowiadał na pytania z sali po skończeniu swego przemówienia. Załamującym się głosem, używając zresztą kilku hawajskich słów, zapytała ta kobieta tak: Panie Senatorze, przyszłam na to spotkanie, bo mój synek (pokazano później chłopca w wieku 11-12 lat może) uwielbia pana, a ja jestem rozdarta, bo mój mąż pracuje dla sztabu wyborczego pani Clinton. Niech mi Pan pomoże, senatorze, dlaczego na Pana, a nie na panią Clinton mamy glosować? Część odpowiedzi na to pytanie już przytaczałem wcześniej , ale warto jeszcze dodać, że sprawy pieniędzy na kampanie posłużyły Obamie do stwierdzenia, że dzięki poparciu zwykłych ludzi chce uczynić finanse państwa naprawdę przeźroczystymi i że zrobi wszystko, aby wpływy bogaczy i lobbystów ukrócić. To jeden ze znaczących wątków przemówień Obamy: trzeba zmienić Amerykę, trzeba, aby zwykli ludzie, zwykli obywatele mogli cieszyć się z potęgi kraju i dzięki swemu wysiłkowi otworzyli nową przyszłość przed krajem, który teraz pogrąża się w kryzysie. Kryzysie, w ogromnym stopniu spowodowanym katastrofalnie kosztowną wojną w Iraku oraz promowaniem najbogatszych podatników. Odmiana świata polityki, wyprowadzenie władzy przed oblicze opinii publicznej, odebranie jej tym wszystkim grupom i grupkom, które polityka amerykańską rządzą od dawna – to motyw kampanii, zdobywający ogromne poparcie społeczne. Nic dziwnego, że w Alexandrii Obama jednocześnie przypomniał o tym, że nie pochodzi z bogatej, elitarnej rodziny, że jego ojciec, urodzony w Kenii, zniknął, gdy nasz kandydat miał trzy lata i że wychowała go matka z babką. Dlatego, mówił dalej senator , dla wszystkich biednych krajów świata, gdybym pojechał tam jako prezydent Stanów Zjednoczonych, będę bez porównania bardziej wiarygodny, niż Hilary Clinton w tej roli. To następny powód, dlaczego warto na niego głosować. Po trzecie, pomimo, że znacząca część naszych propozycji programowych pokrywa się ze sobą – mówił Obama – to jednak Hilary Clinton nie mówi jednoznacznie, co należy zrobić, zmienia zdanie i kręci, a przecież widać, jak wiele trzeba zrobić w zakresie – i to też stały, powtarzający się motyw kampanii Obamy – wykształcenia i edukacji oraz ochrony zdrowotnej. Mam wolę zmian, pragnę zmiany dla Ameryki, otwarcia na przyszłość, chcę nadziei dla wszystkich Amerykanów, nie tylko bogatych, i dlatego należy na mnie głosować, jeśli też chcecie prawdziwej zmiany, zakończył tę frazę. Łatwo przewidzieć, że to wypunktowanie: dlaczego Obama a nie Clinton, wywołało wybuch wyjątkowego entuzjazmu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt; Obama w świadomy sposób rozwija kampanie, w każdym etapie niejako uwzględniając społeczne opinie, emocje i oceny. W Alexandrii powiedział choćby, że chciałby zmiany w Waszyngtonie, w działaniu państwa, w tym, aby zwykli obywatele poczuli się tu gospodarzami. Wymaga to zmiany polityki, która nie może być dłużej zabiegami specjalistów od PRu- czyli specjalistów od manipulowania odczuciami ludzi i wpływania na opinię publiczną. Jest to więc świadome nawiązanie do owego stanu poruszenia i rodzącego się ruchu społecznego. Nadzieja – to słowo kluczowe w wystąpieniach Obamy. Przyszłość ma nieść nadzieję dla każdego zwykłego obywatela USA, nie tylko dla tych bogatszych i ustosunkowanych. Państwo musi być otwarte na obywateli i stwarzać warunki dla wspólnego działania ludzi dla ich dobra i dobra Ameryki. Nadzieja – to nie jest brak realizmu, jak mi sie zarzuca, mówił Obama. Nadzieja może wyzwolić energię ludzi, teraz zablokowaną przez ponure konsekwencje wojny w Iraku, przez złe rządy, blokujące możliwości rozwoju młodego pokolenia, przez stagnację w gospodarce. Ludzie pracują więcej i więcej, a zarabiają mniej i mniej, bo dolar traci swa wartość. Nadzieja nie jest więc iluzją, ale przekonaniem, że można wspólnie, przez obudzenie energii zwykłych obywateli, otworzyć drzwi do lepszej przyszłości, poprawić położenie i obraz Ameryki w świecie i uczynić amerykańskich obywateli ludźmi z optymizmem patrzących w przyszłość, spokojnymi o los swych dzieci. Trzeba nadać Ameryce nowy kierunek, otworzyć nowy rozdział w historii narodu. Państwo musi się odrodzić, otwierając szanse rozwoju zwykłym ludziom, zwykłym obywatelom. Trzeba ufać i Obama ufa, że Amerykanie są zdolni do wielkich rzeczy, jak to pokazali w historii. Nie ma na co czekać, trzeba otworzyć nowy rozdział w dziejach Ameryki. Nic dziwnego, że takie słowa istotnie podrywają ludzi do działania, że ów ruch społeczny, który narasta wokół Obamy i jego kampanii nabiera rozmachu. Zobaczymy, jak sie potoczy dalej. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;&lt;o:p&gt;prof. Ireneusz Krzemiński &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;Waszyngton, 11.02.2008 &lt;span style=""&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6106994884101334199?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6106994884101334199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6106994884101334199' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6106994884101334199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6106994884101334199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/obama-idzie-po-zwycistwo.html' title='Obama idzie po zwycięstwo. Ireneusz Krzemiński'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2644566436342213044</id><published>2008-02-18T13:20:00.000-08:00</published><updated>2008-02-18T13:23:18.402-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Greg Sheridan: "On the Trail of a War Hero".</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;On the Trail of a War Hero&lt;br /&gt;Greg Sheridan, 16 lutego 2008, The Australian&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John McCain to na przestrzeni całego stulecia najciekawszy kandydat na prezydenta, jakiego Ameryka nie widziała od Theodora Roosevelta. Kilka tygodni temu pożyczyłem od znajomego pamiętniki McCaina „Faith of My Fathers" (Wiara mych ojców), wydane w 1999 roku. Zaskoczyło mnie jak bardzo jest ona pomijana podczas obecnych wyborów. Podejrzewam, że w ciągu dekady jej treść zdążyła się rozpłynąć w amerykańskiej świadomości politycznej. Pamiętniki poświęcone są nie tylko życiu McCaina, ale też jego ojca i dziadka, którzy obydwaj byli admirałami amerykańskiej marynarki wojennej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziadek McCaina był niepoślednią postacią czasów drugiej wojny światowej i jako dowódca potężnej jednostki taktycznej na Pacyfiku odegrał kluczową rolę w zdobyciu Okinawy i w innych bitwach. Był nakręcany niesamowitą siłę woli. Kiedy przyznano mu lotniskowiec jako okręt dowódczy, dla zdobycia zaufania wśród żołnierzy nauczył się latać, choć miał już piąty krzyżyk na karku. Co prawda latanie z nim było uznawane za bardziej niebezpieczne, niż walka na linii frontu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokonania ojca McCaina były jeszcze większe. Z natury był zahukany i nie mógł liczyć na taki posłuch jakim obdarzony był rubaszny senior. Miał niski wzrost, chuderlawą postawę, a psychicznie wykazywał się głęboką religijnością. Jednak jego dzielność i osiągnięcia jako komandora łodzi podwodnej wywindowały go z czasem na stanowiska dowódcy amerykańskich sił morskich na Pacyfiku, co jest drugą najwyższą fuchą, jakiej można dochrapać się w marynarce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z taką rodzinną tradycją i wysoką poprzeczką oczekiwań musiał się zmierzyć młody John. Odreagowywał przekorą, buntem i chamstwem, może nawet przypominał w tym młodego George'a W. Busha. Urządzał ostre popijawy i bisurmanił dziko z dziewczynami, aż w dniu rozdania dyplomów skończył akademię z marną piątą lokatą od końca. Im jednak dłużej służył w marynarce, tym rychlej się statkował. Był błyskotliwym pilotem myśliwca, coraz bardziej cenionym dowódcą, gdy w 1967 roku w locie nad Hanoi został zestrzelony i poważnie ranny.&lt;script&gt; &lt;!-- D(["mb","\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003eW Wietnamie McCain spędził ponad pięć lat torturowany w więzieniu. Prawie połowa książki „Faith of My Fathers\u0026quot; poświęcona jest temu okresowi i czyta się ją z rosnącą fascynacją. Wśród szorstkich słów wyziera bowiem niezwykła prawda o synu admirała, który odrzucił ofertę wcześniejszego zwolnienia, dopóki jeńcy schwytani przed nim nie zostaną wypuszczeni.\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003eMcCain jest przekonany, że mając status karty przetargowej w rozgrywkach dwu armii był lżej torturowany od wielu z kolegów, których zaszlachtowano podczas przesłuchań. Wymienia i opisuje jeńców, którzy wykazywali się większą od niego odwagą.\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003eW książce McCain nie skupia się na łamaniu kości i opisywaniu tortur, choć opisuje okoliczności podpisania przez siebie „lojalki\u0026quot;, w której przyznawał się do niepopełonionych zbrodni wojennych, w tym bombardowania (choć był pilotem myśliwca). Bardziej opisuje swoją drogę emocjonalną, intelektualną i duchową w czasie tych pięciu lat uwięzienia, w tym dwa pełne lata całkowitego odosobnienia i dwu prób samobójczych przed podpisaniem „lojalki\u0026quot;.\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003eŚwiadectwo McCaina nie jest zwykłą relacją na potrzeby archiwów, jest raczej dziełem na miarę Viktora Frankla, żydowskiego psychiatry z Wiednia, który ocalał z Auschwitz. W „Ludzkim poszukiwaniu sensu\u0026quot; Frankl umieścił takie słowa: „Można wszystko odebrać człowiekowi, za wyjątkiem jednej z jego wolności – to on jest panem, jeśli chodzi o wybór swojego nastawienia do zdarzeń\u0026quot;. McCain i Frankl dochodzą do tych samych wniosków – że nawet w sytuacji skrajnej człowiek ma zarówno pole wyboru między dobrem a złem, jak też ciąży na nim moralna odpowiedzialność – że bardziej niż jedzenia, schronienia i spokoju, człowiek łaknie sensu – że oddanie się sprawie, która cię przekracza jest wyzwalające i czyni znaczącym słowo „człowiek\u0026quot; – że spełnianie zachcianek nie prowadzi do szczęścia, w odróżnieniu od dawania siebie i oddawania z siebie. Dla McCaina źródłem tych wartości jest wiara.\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003eFrankl uważał, że psychoanaliza powinna pogodzić się z tym jak wielką pozytywną moc niesie w sobie wiara, a co za tym, że umysł ludzki nie jest tylko chemiczną maszyną, reagującą na bodźce, ale istnieje też w człowieku sfera transcendencji, która jest poza zasięgiem zewnętrznych bodźców.",1] );  //--&gt; &lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Wietnamie McCain spędził ponad pięć lat torturowany w więzieniu. Prawie połowa książki „Faith of My Fathers" poświęcona jest temu okresowi i czyta się ją z rosnącą fascynacją. Wśród szorstkich słów wyziera bowiem niezwykła prawda o synu admirała, który odrzucił ofertę wcześniejszego zwolnienia, dopóki jeńcy schwytani przed nim nie zostaną wypuszczeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;McCain jest przekonany, że mając status karty przetargowej w rozgrywkach dwu armii był lżej torturowany od wielu z kolegów, których zaszlachtowano podczas przesłuchań. Wymienia i opisuje jeńców, którzy wykazywali się większą od niego odwagą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W książce McCain nie skupia się na łamaniu kości i opisywaniu tortur, choć opisuje okoliczności podpisania przez siebie „lojalki", w której przyznawał się do niepopełonionych zbrodni wojennych, w tym bombardowania (choć był pilotem myśliwca). Bardziej opisuje swoją drogę emocjonalną, intelektualną i duchową w czasie tych pięciu lat uwięzienia, w tym dwa pełne lata całkowitego odosobnienia i dwu prób samobójczych przed podpisaniem „lojalki".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świadectwo McCaina nie jest zwykłą relacją na potrzeby archiwów, jest raczej dziełem na miarę Viktora Frankla, żydowskiego psychiatry z Wiednia, który ocalał z Auschwitz. W „Ludzkim poszukiwaniu sensu" Frankl umieścił takie słowa: „Można wszystko odebrać człowiekowi, za wyjątkiem jednej z jego wolności – to on jest panem, jeśli chodzi o wybór swojego nastawienia do zdarzeń". McCain i Frankl dochodzą do tych samych wniosków – że nawet w sytuacji skrajnej człowiek ma zarówno pole wyboru między dobrem a złem, jak też ciąży na nim moralna odpowiedzialność – że bardziej niż jedzenia, schronienia i spokoju, człowiek łaknie sensu – że oddanie się sprawie, która cię przekracza jest wyzwalające i czyni znaczącym słowo „człowiek" – że spełnianie zachcianek nie prowadzi do szczęścia, w odróżnieniu od dawania siebie i oddawania z siebie. Dla McCaina źródłem tych wartości jest wiara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Frankl uważał, że psychoanaliza powinna pogodzić się z tym jak wielką pozytywną moc niesie w sobie wiara, a co za tym, że umysł ludzki nie jest tylko chemiczną maszyną, reagującą na bodźce, ale istnieje też w człowieku sfera transcendencji, która jest poza zasięgiem zewnętrznych bodźców.&lt;script&gt; &lt;!-- D(["mb","\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003ePrzenikliwość doświadczenia i moc osądu McCaina nie sprawia jeszcze, że będzie dobrym prezydentem. Ale książka, którą podyktował jest dowodem na wykutą szlachetność tego człowieka. Ta książka rzuca światło na znaczenie ludzkiego losu, na konsekwencje naszych wyborów i na odczytywanie naszego przeznaczenia – i to nie jest typowe dla polityka.\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003ePamiętniki McCaina kończą się powściągliwie, ale pewnie ich autor przytaknąłby ostatnim zdaniom książki Frankla: „Jesteśmy realistami, bo poznaliśmy człowieka jakim jest. To człowiek jest istotą, która wymyśliła komory gazowe Auschwitz, ale też to człowiek jest istotą, która wyprostowana wchodziła do komór gazowych z Pater noster albo Szma Israel na ustach\u0026quot;.\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003e(tłum. Andrzej Kozicki)\u003cbr\u003e\n",0] ); D(["ce"]);  //--&gt; &lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przenikliwość doświadczenia i moc osądu McCaina nie sprawia jeszcze, że będzie dobrym prezydentem. Ale książka, którą podyktował jest dowodem na wykutą szlachetność tego człowieka. Ta książka rzuca światło na znaczenie ludzkiego losu, na konsekwencje naszych wyborów i na odczytywanie naszego przeznaczenia – i to nie jest typowe dla polityka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętniki McCaina kończą się powściągliwie, ale pewnie ich autor przytaknąłby ostatnim zdaniom książki Frankla: „Jesteśmy realistami, bo poznaliśmy człowieka jakim jest. To człowiek jest istotą, która wymyśliła komory gazowe Auschwitz, ale też to człowiek jest istotą, która wyprostowana wchodziła do komór gazowych z Pater noster albo Szma Israel na ustach".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; (tłum. Andrzej Kozicki)&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2644566436342213044?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2644566436342213044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2644566436342213044' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2644566436342213044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2644566436342213044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/greg-sheridan-on-trail-of-war-hero.html' title='Greg Sheridan: &quot;On the Trail of a War Hero&quot;.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-742293280343736408</id><published>2008-02-16T04:09:00.000-08:00</published><updated>2008-02-16T04:12:17.393-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>John Dickerson: „Hillary budzi się do życia".</title><content type='html'>&lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: 14pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;„Hillary budzi się do życia"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;" lang="EN-US"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;By John Dickerson&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;" lang="EN-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Slate, Monday, Feb. 11, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;" lang="EN-US"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Doświadczenie wyniesione z poprzednich konwencji nakazuje twierdzić, iż Clinton&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;jest skazana na niepowodzenie. Nie dajcie się zmylić.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Paradoksalnie, najlepszą wiadomością dla kampanii wyborczej Hillary Clinton może być to, iż balansuje ona na krawędzi. W sezonie wyborczym, kiedy doświadczenie poprzednich konwencji już tyle razy dawało mylne wskazówki, Hillary może nabrać otuchy w związku z faktem, iż obecnie wśród klasy politycznej dominuje pogląd, iż Barack Obama zmierza niepowstrzymanie w kierunku nominacji. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;span&gt;            &lt;/span&gt;Obamie udało się wygrać ostatnich pięć prawyborczych zawodów, i to z dużym marginesem zwycięstwa. &lt;span&gt; &lt;/span&gt;[W &lt;span&gt; &lt;/span&gt;zeszłą środę zaś, 13.02 lutego wyszedł on na prowadzenie wśród kandydatów demokratycznych po „prawyborach Potomaku" w stanie Maryland, Virginia i Dystrykcie Kolumbii]. &lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;&lt;span&gt;            &lt;/span&gt;Sztab wyborczy Clinton przewidział, iż będzie to korzystny okres dla Obamy, i że dadzą sobie z tym radę. Jednakże, ta nonszalancja legła w gruzach, gdy Clinton zastąpiła w tym tygodniu menadżera swej kampanii. (Prowadzimy – czas wywalić głównego rozgrywającego!) Obama po raz pierwszy wygrywa również z Clinton w ogólnokrajowym sondażu oraz lepiej radzi sobie w zestawieniu z potencjalnym przeciwnikiem Johnem McCainem. Obama ma więcej pieniędzy, może je łatwo w razie potrzeby zebrać oraz nieustannie przyciąga rzesze zwolenników. (Powinien on&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","\u003cspan\u003e  \u003c/span\u003epodróżować z przenośną salą dla nie mieszczącej się publiczności, jako że na każdym spotkaniu z jego udziałem takowa staje się potrzebna.) \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eAle nie wszystko jeszcze stracone dla tych, którzy popierają Hillary Clinton. Poniżej kilka powodów dla których nie powinni oni tracić nadziei:\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e1. \u003cb\u003eClinton ma głos\u003c/b\u003e: Pomimo swego sukcesu, Obamie nie udało się jak do tej pory ugruntować swej pozycji wśród kluczowych grup wyborców. Kobiety, Latynosi oraz mniej zamożni obywatele Ameryki popierają wciąż Clinton. Obama jest kandydatem, który rzekomo posiada szaleńczo oddany elektorat, ale tymczasem, gdy \u003ci\u003eWashington Pos\u003c/i\u003et zapytał niedawno wyborców demokratycznych, jak silnie popierają swego kandydata, szeregi Clinton okazały się gorliwsze. \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt 18pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eDo tych szeregów należą wyborcy, którzy pomogli Clinton utrzymać swą pozycję w dużych stanach w Super Wtorek, po tym jak Obama zwyciężył w stanie Iowa i Południowej Karolinie. Zdołał on zyskać wśród nich kilka przychylnych głosów (zwłaszcza wśród kobiet z Iowa i Maine), ale nie odniósł większego sukcesu wśród tych nadal oddanych Clinton grup.\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eCo więcej, poparcie dla Clinton ze strony tych kluczowych grup demograficznych sprawia, iż staje się ona bardziej wiarygodna, gdy próbuje przekonać ludzi, iż Obama to współczesny George McGovern [demokratyczny kandydat na prezydenta w 1972 r.- mimo grania kartą anty-wietnamską przegrał wyraźnie z Richardem Nixonem] – maskotka partyjna, za którą stoi mur bogatej liberalnej prawicy. „Co to byłby za nominat, który nie może zdobyć głosów klasy pracującej?\u0026quot; – mówi jeden ze strategów kampanii Clinton. I to jest dobre pytanie.",1] );  //--&gt;&lt;/script&gt;&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;podróżować z przenośną salą dla nie mieszczącej się publiczności, jako że na każdym spotkaniu z jego udziałem takowa staje się potrzebna.) &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Ale nie wszystko jeszcze stracone dla tych, którzy popierają Hillary Clinton. Poniżej kilka powodów dla których nie powinni oni tracić nadziei:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;1. &lt;b&gt;Clinton ma głos&lt;/b&gt;: Pomimo swego sukcesu, Obamie nie udało się jak do tej pory ugruntować swej pozycji wśród kluczowych grup wyborców. Kobiety, Latynosi oraz mniej zamożni obywatele Ameryki popierają wciąż Clinton. Obama jest kandydatem, który rzekomo posiada szaleńczo oddany elektorat, ale tymczasem, gdy &lt;i&gt;Washington Pos&lt;/i&gt;t zapytał niedawno wyborców demokratycznych, jak silnie popierają swego kandydata, szeregi Clinton okazały się gorliwsze. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Do tych szeregów należą wyborcy, którzy pomogli Clinton utrzymać swą pozycję w dużych stanach w Super Wtorek, po tym jak Obama zwyciężył w stanie Iowa i Południowej Karolinie. Zdołał on zyskać wśród nich kilka przychylnych głosów (zwłaszcza wśród kobiet z Iowa i Maine), ale nie odniósł większego sukcesu wśród tych nadal oddanych Clinton grup.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Co więcej, poparcie dla Clinton ze strony tych kluczowych grup demograficznych sprawia, iż staje się ona bardziej wiarygodna, gdy próbuje przekonać ludzi, iż Obama to współczesny George McGovern [demokratyczny kandydat na prezydenta w 1972 r.- mimo grania kartą anty-wietnamską przegrał wyraźnie z Richardem Nixonem] – maskotka partyjna, za którą stoi mur bogatej liberalnej prawicy. „Co to byłby za nominat, który nie może zdobyć głosów klasy pracującej?" – mówi jeden ze strategów kampanii Clinton. I to jest dobre pytanie.&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eClinton będzie liczyła na wiernych jej wyborów podczas swego \u003ci\u003ecomeback\u003c/i\u003e 4 marca, kiedy to ma nadzieję, iż biała klasa robotnicza z Ohio oraz Latynosi z Texasu dadzą jej upragnione zwycięstwo. Wczesny test, który dostarczy odpowiedzi na pytanie, czy niebieskie kołnierzyki okażą się lojalne wobec Clinton może mieć miejsce w Wisconsin, które w przyszłym tygodniu pójdzie do lokali wyborczych. Miasteczka studenckie podążą za Obamą, jednakże większość tego stanu przypomina bardziej Ohio, więc ta reszta zagłosuje prawdopodobnie na Clinton. Jeśli nie, Hillary znajdzie się w tarapatach. \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e2. \u003cb\u003eNiedola faworyta\u003c/b\u003e. Któż chciałby być faworytem w tym wyścigu? Kiedy tylko właśnie ktoś zostaje namaszczony, zaraz traci rezon. I to nie jest jedynie przesąd. Pierwszoplanowy kandydat podlega różnorakim naciskom. W pewnym momencie w szeregi zwolenników zakraść się może uczucie, które da się porównać z kacem moralnym, jaki odczuwamy po nie do końca przemyślanym zakupie. Im więcej Demokraci skupiają uwagę na Obamie, tym bardziej możliwa staje się sytuacja, iż zaczną martwić się, czy na pewno stanowi on dobry materiał na prezydenta. Hm, może i ma on doświadczenie, ale nigdy przecież nie został sprawdzony. (Tego typu dręczące niepokoje mogą być powodem, dla którego ludzie w dniu wyborów\u003cspan\u003e  \u003c/span\u003ew ostatniej chwili zmienią swoje zdanie i przerzucą poparcie na Clinton). \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eA więc Obama może niedługo poczuć się pod większą presją ze strony prasy. Historie, o których zapomniano podczas toczącego się w zawrotnym tempie, pierwszego etapu wyścigu wyborczego, \u003cspan\u003e \u003c/span\u003emogą znów zostać poruszone. Ponadto, obecnie większa liczba reporterów zajmuje się mniejszą ilością kandydatów, a prasa będzie czuła obowiązek aby zweryfikować kandydata, który wydaje się zmierzać prosto do celu jakim jest nominacja. ",1] );  //--&gt;&lt;/script&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;Clinton będzie liczyła na wiernych jej wyborów podczas swego &lt;i&gt;comeback&lt;/i&gt; 4 marca, kiedy to ma nadzieję, iż biała klasa robotnicza z Ohio oraz Latynosi z Texasu dadzą jej upragnione zwycięstwo. Wczesny test, który dostarczy odpowiedzi na pytanie, czy niebieskie kołnierzyki okażą się lojalne wobec Clinton może mieć miejsce w Wisconsin, które w przyszłym tygodniu pójdzie do lokali wyborczych. Miasteczka studenckie podążą za Obamą, jednakże większość tego stanu przypomina bardziej Ohio, więc ta reszta zagłosuje prawdopodobnie na Clinton. Jeśli nie, Hillary znajdzie się w tarapatach. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;2. &lt;b&gt;Niedola faworyta&lt;/b&gt;. Któż chciałby być faworytem w tym wyścigu? Kiedy tylko właśnie ktoś zostaje namaszczony, zaraz traci rezon. I to nie jest jedynie przesąd. Pierwszoplanowy kandydat podlega różnorakim naciskom. W pewnym momencie w szeregi zwolenników zakraść się może uczucie, które da się porównać z kacem moralnym, jaki odczuwamy po nie do końca przemyślanym zakupie. Im więcej Demokraci skupiają uwagę na Obamie, tym bardziej możliwa staje się sytuacja, iż zaczną martwić się, czy na pewno stanowi on dobry materiał na prezydenta. Hm, może i ma on doświadczenie, ale nigdy przecież nie został sprawdzony. (Tego typu dręczące niepokoje mogą być powodem, dla którego ludzie w dniu wyborów&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;w ostatniej chwili zmienią swoje zdanie i przerzucą poparcie na Clinton). &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;A więc Obama może niedługo poczuć się pod większą presją ze strony prasy. Historie, o których zapomniano podczas toczącego się w zawrotnym tempie, pierwszego etapu wyścigu wyborczego, &lt;span&gt; &lt;/span&gt;mogą znów zostać poruszone. Ponadto, obecnie większa liczba reporterów zajmuje się mniejszą ilością kandydatów, a prasa będzie czuła obowiązek aby zweryfikować kandydata, który wydaje się zmierzać prosto do celu jakim jest nominacja. &lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e3. \u003cb\u003eCynicy za Clinton\u003c/b\u003e. Nominacja Demokratów sprowadzać się może do 796 superdelegatów. Sposób, w jaki sposób ci wysocy urzędnicy publiczni i działacze partyjni [\u003ci\u003eparty insiders\u003c/i\u003e] będą głosować, pozostaje tajemnicą. Mogą wybrać kandydata, bazując wyłącznie na swej własnej niezależnej ocenie, mogą podążyć za wolą narodu, mogą poróżnić się w swych wyborach. Jeżeli Obama zasieje ferment w stanach, w których raczej by nie wygrał, może być w stanie przekonać sporą część superdelegatów, iż jest tym właściwym kandydatem i na tym będzie koniec. Jeżeli jednak wyścig będzie wyrównany, zakulisowa walka będzie działała raczej na korzyść Clintonów. Mają oni więcej kontaktów z wtajemniczonymi ludźmi z partii i dobrze znają zasady tej gry (jest to coś, co zarzuca im Obama). Obama potrafi poruszyć 20 tysięczny tłum, ale to drużyna Clinton lepiej radzi sobie ze\u003cspan\u003e  \u003c/span\u003esprawami wewnątrzpartyjnymi. Przykładowo, gdy Clinton mówi, iż jest w stanie walczyć z Republikańską „maszyną atakującą\u0026quot;, zaufani ludzie partii, którzy mieli okazję poznać tą walkę wystarczającą dobrze, mogą łatwo kupić argument, iż pomimo inspirujących wypowiedzi Obamy, tylko Clintonowie rozumieją to, co jest niezbędne do walki z \u003ci\u003eGrand Old Party (\u003c/i\u003ePartia Republikańska).\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003eW wyścigu, w którym tyle oczywistych rzeczy okazało się nie być oczywistymi, każdy walczący kandydat może znaleźć powód, dla którego uda mu się wytrwać, zwłaszcza jeśli jest to kandydat, który swojego czasu wydawał się nieunikniony. Oczywiście, kręte drogi wyścigu wyborczego stały się obecnie już tak przewidywalną częścią mądrości, której uczy doświadczenie poprzednich konwencji, iż może przyszła pora na koniec tych zawiłości oraz moment, w którym znów zacznie liczyć się impet. \u003cspan\u003e \u003c/span\u003e",1] );  //--&gt;&lt;/script&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;3. &lt;b&gt;Cynicy za Clinton&lt;/b&gt;. Nominacja Demokratów sprowadzać się może do 796 superdelegatów. Sposób, w jaki sposób ci wysocy urzędnicy publiczni i działacze partyjni [&lt;i&gt;party insiders&lt;/i&gt;] będą głosować, pozostaje tajemnicą. Mogą wybrać kandydata, bazując wyłącznie na swej własnej niezależnej ocenie, mogą podążyć za wolą narodu, mogą poróżnić się w swych wyborach. Jeżeli Obama zasieje ferment w stanach, w których raczej by nie wygrał, może być w stanie przekonać sporą część superdelegatów, iż jest tym właściwym kandydatem i na tym będzie koniec. Jeżeli jednak wyścig będzie wyrównany, zakulisowa walka będzie działała raczej na korzyść Clintonów. Mają oni więcej kontaktów z wtajemniczonymi ludźmi z partii i dobrze znają zasady tej gry (jest to coś, co zarzuca im Obama). Obama potrafi poruszyć 20 tysięczny tłum, ale to drużyna Clinton lepiej radzi sobie ze&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;sprawami wewnątrzpartyjnymi. Przykładowo, gdy Clinton mówi, iż jest w stanie walczyć z Republikańską „maszyną atakującą", zaufani ludzie partii, którzy mieli okazję poznać tą walkę wystarczającą dobrze, mogą łatwo kupić argument, iż pomimo inspirujących wypowiedzi Obamy, tylko Clintonowie rozumieją to, co jest niezbędne do walki z &lt;i&gt;Grand Old Party (&lt;/i&gt;Partia Republikańska).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;W wyścigu, w którym tyle oczywistych rzeczy okazało się nie być oczywistymi, każdy walczący kandydat może znaleźć powód, dla którego uda mu się wytrwać, zwłaszcza jeśli jest to kandydat, który swojego czasu wydawał się nieunikniony. Oczywiście, kręte drogi wyścigu wyborczego stały się obecnie już tak przewidywalną częścią mądrości, której uczy doświadczenie poprzednich konwencji, iż może przyszła pora na koniec tych zawiłości oraz moment, w którym znów zacznie liczyć się impet. &lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","W tym wypadku jednak, Clinton \u003ci\u003ejest \u003c/i\u003eskazana na niepowodzenie.\u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n\u003cp style\u003d\"margin:0cm 0cm 0pt\"\u003e\u003ca href\u003d\"http://www.slate.com/default.aspx?id\u003d2184207\" target\u003d\"_blank\" onclick\u003d\"return top.js.OpenExtLink(window,event,this)\"\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003ehttp://www.slate.com/default\u003cWBR\u003e.aspx?id\u003d2184207\u003c/font\u003e\u003c/a\u003e\u003cfont face\u003d\"Times New Roman\"\u003e \u003c/font\u003e\u003c/p\u003e\n",0] ); D(["mi",8,2,"1182018e58dea625",0,"0","Jan Staniłko","Jan","stanilko@gmail.com",[[] ,[["Marta","mmartka@gmail.com","1182018e58dea625"] ,["mnie","oloziolo@gmail.com","1182018e58dea625"] ] ,[] ] ,"03:35 (9 godzin temu)",["Marta Banaszak \u003cmmartka@gmail.com\u003e","oloziolo@gmail.com"] ,[] ,[] ,[] ,"16-02-2008 03:35","Re: hillary - ready","",[] ,1,,,"16 lutego 2008_03:35","16-02-08, Jan Staniłko \u003cstanilko@gmail.com\u003e napisał(a):","16-02-08, \u003cb class\u003dgmail_sendername\u003eJan Staniłko\u003c/b\u003e \u0026lt;stanilko@gmail.com\u0026gt; napisał(a):","gmail.com",,,"","",0,,"\u003cb1eca4c60802151835i778e7251l2998ad7bd3d62f56@mail.gmail.com\u003e",0,,0,"Re: hillary - ready",0] );  //--&gt;&lt;/script&gt;W tym wypadku jednak, Clinton &lt;i&gt;jest &lt;/i&gt;skazana na niepowodzenie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;a href="http://www.slate.com/default.aspx?id=2184207" target="_blank" onclick="return top.js.OpenExtLink(window,event,this)"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman;"&gt;http://www.slate.com/default&lt;wbr&gt;.aspx?id=2184207&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-742293280343736408?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/742293280343736408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=742293280343736408' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/742293280343736408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/742293280343736408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/john-dickerson-hillary-budzi-si-do-ycia.html' title='John Dickerson: „Hillary budzi się do życia&quot;.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4639295011898469762</id><published>2008-02-13T14:31:00.001-08:00</published><updated>2008-02-13T14:32:47.917-08:00</updated><title type='text'>McCain. Obama.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R7Nv4XtH2SI/AAAAAAAAACs/cVluzK-rIxo/s1600-h/McCain_Obama.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R7Nv4XtH2SI/AAAAAAAAACs/cVluzK-rIxo/s400/McCain_Obama.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5166596211750721826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4639295011898469762?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4639295011898469762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4639295011898469762' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4639295011898469762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4639295011898469762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/mccain-obama.html' title='McCain. Obama.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R7Nv4XtH2SI/AAAAAAAAACs/cVluzK-rIxo/s72-c/McCain_Obama.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4449625453505019453</id><published>2008-02-13T02:57:00.000-08:00</published><updated>2008-02-13T03:03:43.832-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>E. J. Dionne Jr.: The McCain Divide?.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jeśli Johnowi McCainowi uda się uzyskać nominację Partii Republikańskiej w tych wyborach prezydenckich, jego zwycięstwo będzie oznaczało dla amerykańskiej polityki rewolucję – rozpad 28-letniego mariażu pomiędzy establishmentem republikańskim i konserwatywnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;           McCain byłby pierwszym kandydatem z Partii Republikańskiej od czasów Geralda Forda w 1976 r.,  który otrzymałby nominację prezydencką pomimo opozycji ze strony zorganizowanej frakcji konserwatywnej, a  także pierwszym, który podczas prawyborów republikańskich polega na centrum tej partii oraz jej kurczącym się lewym skrzydle. McCain wygrywa mimo konserwatystom, a nie dzięki nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;           Ci, którzy budowali amerykańską prawicę, od  Barry'ego Goldwatera w 1964 r. poczynając, a kończąc na rewolucji Reagana oraz Gingricha, są w pełni świadomi niebezpieczeństw, jakie zapowiada potencjalne zwycięstwo McCaine'a. Niektórzy ludzie prawicy podzielają obecnie opinię, iż ich cele doznałyby mniejszego uszczerbku, gdyby przegrali oni wybory 2008, nie naruszając jednak sojuszu republikańsko-konserwatywnego, niż w sytuacji, gdyby mieli wygrać razem z McCainem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;           Dla osób spoza ruchu konserwatywnego podobne obawy wydają się co najmniej dziwne. Dotychczasowe głosowania McCaine'a w Izbie Reprezentantów i w Senacie zbierały wysokie notowania wśród grup konserwatywnych. Jego stanowiska w kluczowych kwestiach (poparcie dla wojny w Iraku, sprzeciw wobec aborcji, wieloletni krytycyzm wobec wydatków rządowych) to stanowiska ortodoksyjnego i konserwatywnego lojalisty z krwi i kości. &lt;br /&gt;           Jeśli to McCain zostanie nominowany, Demokraci będą mieli dużo argumentów aby przekonać niezdecydowanych wyborców, iż nie jest on umiarkowanym politykiem. Pomógł już im w tym sam McCain, gdy w środowej debacie w Kalifornii (30. I 2008) powtórzył często przypominane przez siebie oświadczenie, iż był „pieszym żołnierzem" w armii Reagana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże, zagorzali konserwatyści widzą tę sprawę inaczej. Wiedzą, iż w kolejnych prawyborach zaplecze McCaine'a formowane było z osób o umiarkowanych poglądach, liberałów, niezależnych, zwolenników aborcji oraz krytyków prezydenta Busha. Konserwatyści, którzy niedowierzają McCaine'owi z powodu jego przeszłości związanej z podatkami, imigracją, globalnym ociepleniem, oraz reformą finansowania kampanii, nie byli siłą napędową jego koalicji. Republikanie zaś, którzy określają siebie jako „bardzo konserwatywnych" konsekwentnie odrzucają McCaine'a. W prawyborach na Florydzie tacy właśnie wyborcy zagłosowali na Mitta Romneya, i to więcej niż w stosunku 2 do 1 wobec McCaine'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vin Weber, były kongresman, który popierał McCaine'a w 2000 r., ale w tym roku swoje poparcie przeniósł na Romneya, powiedział, iż skonfundowanie osób spoza Partii Republikańskiej nie dziwi. „Ludzie zazwyczaj myślą, iż konserwatywne przywództwo oraz przywództwo republikańskie to jedno i to samo. Tymczasem tak nie jest." – powiedział Weber.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;McCain doszedł już tak daleko, ponieważ konserwatystom nie udało się ustalić wspólnie jednego faworyta. Mike Huckabee systematycznie odgradzał religijnych konserwatystów od reszty. Fred Thompson zaś jeszcze bardziej podzielił głosy konserwatystów, zwłaszcza w Południowej Karolinie. Obaj zaprzepaścili nadzieję Romneya na prędkie stanie alternatywą dla McCaine'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto, zważywszy na fakt, iż Romney zmienił swoje stanowisko wobec paru istotnych dla Republikanów kwestii, szeregowi członkowie tej partii nigdy w pełni mu nie ufali.&lt;br /&gt;           Decyzja Rudy'ego Giulianiego o starcie w prawyborach na Florydzie sprawiła z kolei, iż umiarkowanie lewicowi wyborcy przypadli w udziale McCaine'owi w pierwszych prawyborach, co pozwoliło temu ostatniemu na ugruntowanie swojej pozycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaczącym [faktem] jest, iż wielu z pośród czołowych Republikanów, którzy mogliby mierzyć się z McCainem, nigdy nie było bohaterami prawicy. Umiarkowany Giuliani szybko poparł McCaine'a po swej przegranej w prawyborczych zapasach. Gubernator Charlie Crist, który pomagał McCaine'owi na Florydzie, zyskał swoją popularność jako polityk umiarkowany, przyciągając wyborców niezależnych, a nawet Demokratów. Gubernator Arnold Schwarzenegger, który również wyraził swoje poparcie dla McCaine'a, mocno zdystansował się wobec konserwatyzmu i obecnie blisko współpracuje z Demokratami w ciele ustawodawczym Kalifornii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to wyjaśnia tak dużą siłę sprzeciwu wobec McCaine'a po stronie przywódców konserwatywnych. Rush Limbaugh jest swoistym rzecznikiem ich sprawy. W swym wystąpieniu radiowym, Limbaugh ostro skrytykował tych, którzy „udają, iż Senator McCain jest kandydatem konserwatystów, podczas gdy wyniki exit polls [sondaże przed lokalami wyborczymi – przyp. red.] we wszystkich prawyborach pokazują coś zupełnie przeciwnego."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodał on, iż McCain  „nie jest kontrkandydatem konserwatystów, w przeciwieństwie do establishmentu republikańskiego – i to rozróżnienie jest kluczowe". „Establishment republikański już od dawna, bo od czasów Reagana, próbuje pozbawić partię wpływów konserwatywnych, a dzisiaj ma poczucie zwycięstwa, podobnie jak nasi przyjaciele z mediów." – zadeklarował Limbaugh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;McCain oczywiście wciąż jeszcze musi zapewnić sobie nominację, a jego występ w środowej debacie (30. I 2008) był niezbyt inspirujący. Jego jasna argumentacja niespodziewanie zagmatwała się, gdy parę razy odmówił odpowiedzi na pytanie, czy głosowałby teraz na swoją własną ustawę imigracyjną. Zaś pełen samozadowolenia uśmiech McCaine'a na widok Romney'a, próbującego bronić się przed zasadniczo fałszywą charakterystyką, wystawioną mu przez swego kontrkandydata, dotyczącą jego stanowiska wobec wojny w Iraku w czasach, gdy [Romney] pełnił funkcję gubernatora Massachusetts, trudno byłoby określić obliczem wspaniałomyślnego zwycięzcy.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;           Ale tak, jak podkreślił to w ten środowy wieczór pewien wybitny konserwatysta, wysocy urzędnicy z ramienia Partii Republikańskiej zaczynają, pomimo swych oporów, formować szereg za McCainem, z tego prostego powodu, iż uważają, że zwycięży. Ich kapitulacja to znak zmierzchu ery Reagana–Busha i początek pewnej nowej jakości.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;E. J. Dionne Jr&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/01/31/AR2008013102547.html"&gt;The McCain Divide?&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczyła: Marta Banaszak&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4449625453505019453?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4449625453505019453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4449625453505019453' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4449625453505019453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4449625453505019453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/e-j-dionne-jr-podzia-mccainea-tum-marta.html' title='E. J. Dionne Jr.: The McCain Divide?.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-3632990798041700012</id><published>2008-02-11T06:53:00.000-08:00</published><updated>2008-02-11T07:03:29.944-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Republianie odchodzą od konserwatyzmu ?. Andrzej Kozicki.</title><content type='html'>&lt;span class="q" id="q_1180839834f77c82_1"&gt;Wczoraj w telewizji ABC Karl Rove, który był strategiem kampanii Busha w 2000 i 2004 roku, skomentował najnowsze sondaże. Pokazują one, że McCain już scementował i zdyscyplinował republikanów, w odróżnieniu od demokratów, którzy są w większym stopniu rozproszeni. Rove twierdzi zatem, że głównym zadaniem McCaina jest wyzwolenie energii wyborców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak rychłe zjednoczenie się republikanów jest zaskoczeniem. Nie są to jednak tacy republikanie, do jakich byliśmy dotąd przyzwyczajeni. Jedynie 27-32% (w zależności od badania) republikanów uważa się za ściśle konserwatywnych, aż 38% republikanów deklaruje się jako umiarkowanych albo liberałów. Zwycięstwa McCaina w prawyborach ani razu nie wynikały z tego, że udało mu się poszerzyć bazę i zdobyć bardzo konserwatywnych religijnie lub fiskalnie wyborców. Po prostu w Partii Republikańskiej za mało jest konserwatystów, żeby namaścić Romneya, i za mało jest nabożnych, żeby namaścić Huckabee. Elektorat republikański bardziej przesunął się ku centrum, niż dotąd sądzono.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scementowanie wokół McCaina 80-86% republikanów pozwoli mu na przeforsowanie Charliego Crista jako kandydata na wiceprezydenta. Niby Jacques Chirac i Nicolas Sarkozy należą do tej samej partii, a jak się różnili i jak wielką zmianę na prawicy przyniósł Sarkozy. Podobną świeżość może wnieść tandem McCain-Crist, który byłby dla republikanów "la rupture tranquille" (spokojnym zerwaniem), by przypomnieć hasło wyborcze Sarkozyego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/y-lGWzG1OgQ&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/y-lGWzG1OgQ&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-3632990798041700012?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/3632990798041700012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=3632990798041700012' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3632990798041700012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3632990798041700012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/republianie-odchodz-od-konserwayzmu.html' title='Republianie odchodzą od konserwatyzmu ?. Andrzej Kozicki.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-878950015119615961</id><published>2008-02-10T02:55:00.000-08:00</published><updated>2008-02-10T02:57:53.254-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Obama. McCain spokojnie.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R67YdXtH2RI/AAAAAAAAACk/FZ4rpn6gF6A/s1600-h/ObamaFinalFinal.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 400px; height: 175px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R67YdXtH2RI/AAAAAAAAACk/FZ4rpn6gF6A/s400/ObamaFinalFinal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165303821731617042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-878950015119615961?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/878950015119615961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=878950015119615961' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/878950015119615961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/878950015119615961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/obama-mccain-spokojnie.html' title='Obama. McCain spokojnie.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R67YdXtH2RI/AAAAAAAAACk/FZ4rpn6gF6A/s72-c/ObamaFinalFinal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2523423904704050413</id><published>2008-02-08T18:59:00.000-08:00</published><updated>2008-02-08T19:02:53.672-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Jak McCain zmiażdżył maszynę Bushów. Andrzej Kozicki.</title><content type='html'>Przestaję walczyć o prezydenturę, bo kocham Amerykę – powiedział Mitt Romney, najbogatszy kandydat w wyścigu do Białego Domu. To równie wzruszające jak słowa premiera Oleksego po oskarżeniu go o szpiegostwo, że „składa dymisję, bo jest niewinny".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biała flaga zawisła nad wielką maszyną wyborczą, przez siedem lat naoliwianą przez Karla Rove'a. Bush odbarzył Romneya szefostwem Stowarzyszenia Gubernatorów Republikańskich, załatwiano mu przyjaciół, pompowano w niego pieniądze, ostatecznie wydał prawie 120 mln $, a i tak Mitt musiał się poddać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John McCain nie tyle zbudował konkurencyjną maszynę wyborczą, co przez lata cierpliwie sieciował, wiązał i wspierał republikańską „młodzieżówkę", która stan po stanie odbijała władzę pokoleniu braci Bushów. Tacy młodzi gubernatorzy jak Mark Sanford (47 lat) z Południowej Karoliny, Tim Pawlenty (47 lat) z Minnesoty, Charlie Crist (51 lat) czy nieco starszy Arnold Schwarzenegger (60 lat) to paczka McCaina. Oni mają własne struktury, które po prostu użyczali McCainowi, podług jego potrzeb. W miejsce pancernej maszyny Bushów mamy lekką, zwinną armię, gotową do blitzkriegu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John McCain wystąpił przeciw Romneyom w 1998 roku, by Scott Romney – brat Mitta – nie został gubernatorem Michigan. Przyboczny McCaina Chuck Yob miał wygrać wybory na prokuratora stanowego, by dobrać się do skóry gubernatorowi i Romneyom, którzy byli podejrzani o różne ciemne interesy. Plan się udał, rodzina Yobów zablokowała Scotta Romneya i zapewniła McCainowi zwycięstwo w prawyborach w 2000 roku. Romneyowie pomagali Bushowi, ale ten przegrał w Michigan i Karl Rove musiał dobre trzy tygodnie pracować nad odzyskaniem siły przez Bushów i dobiciem McCaina w Południowej Karolinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne warte uwagi starcie mccainiarzy i bushystów miało miejsce na Florydzie. Jeb Bush zrobił sondaż i wyszło mu, że wyborcy nie akceptują dwu braci Bushów naraz. W odróżnieniu od innej pary braci w jednym z krajów europejskich, Bushowie wziął sondaż na serio i w 2006 roku namaścili niejakiego Toma Gallaghera, by startował na gubernatora Florydy. Ku zaskoczeniu partii, ludzie McCaina zorganizowali polityczną partyzantkę i wygrali z bushystami prawybory stosunkiem 2 do 1. Najpierw zapewnili republikańską nominację Charliemu Cristowi, a potem Crist z siłą huraganu wywalczył fotel gubernatora. Trzecie zwycięstwo tej samej partii na Florydzie zdarzyło się po raz pierwszy w 163-letniej historii stanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od października 2006, czyli jeszcze przed wyborem Crista na gubernatora, cała maszyna Jeba Busha na czele z Sallym Bradshawem pracowała na rzecz Mitta Romneya. Precyzyjnie: to był sztab 12 osób zatrudnionych na stałe w ładnym biurze z jeszcze ładniejszymi asystentkami. Półtorej roku później McCain wygrał Południową Karolinę przewagą 3 punktów i stanął u wrót Florydy. Dzień po Południowej Karolinie McCain miał stratę 4 punktów do Romneya, a przepaść między nimi rosła w tempie 1 punktu dziennie, aż do 11-punktowej przewagi Mitta Romneya w dniu 26 stycznia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie pierwszej konferencji prasowej McCaina na Florydzie zapytano go, czy już rozmawiał z gubernatorem Charliem Cristem. Gubernator bowiem od wielu tygodni mówił dziennikarzom, że nikogo nie wesprze. McCain pokazał zegarek na ręce i roześmiał się: „Dzwonię do niego co godzinę".&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DdMvU_6Ztr0&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DdMvU_6Ztr0&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;26 stycznia McCain miał odwiedzić rodzinną miejscowość Crista. Nagle rozdzwoniły się telefony. Urząd gubernatora ściągał ekipy telewizyjne, a sztab Crista dzwonił do wszystkich namiestników hrabstw z informacją, że gubernator wsparł McCaina i chce, by również namiestnicy przyłaczyli się do poparcia. No i rozkręciło się. W tym 18-milionowym stanie kampania McCaina wykonała 10 milionów 20-sekundowych telefonów do wyborców, co kosztowało pół miliona dolarów. W Tampie i w okolicach baz wojskowych na północy wyborcy odebrali telefon z nagraniem generała Normana Schwartzkopfa, który dowodził w czasie wojny o Kuwejt (1990-91). Bogaci żydowscy emeryci dostali telefon od Joe Liebermana, który był kandydatem na wiceprezydenta u boku Al Gore'a. W dzielnicach kubańskich w słuchawce odzywał się głos Mario Diaz-Balarta, zasiadającego w Kongresie azylanta z Kuby. W niejednorodnych etnicznie lub religijnie hrabstwach był to telefon od samego gubernatora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rodzinnych stronach Crista – hrabstwach Pinellas, Hillsborough i Pasco – nastąpił w ciągu trzech dni przepływ 40 tysięcy wyborców do McCaina, a w całym stanie 190 tysięcy wyborców. To przepływ 10% całego elektoratu. To przepływ, który zapewnił McCainowi zwycięstwo pięcioma punktami: 36% do 31% nad Romneyem w zamkniętych republikańskich prawyborach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z dziennikarzy zapytał doradcę Crista, czemu Crist jeździ z McCainem odkąd ten wygrał na Florydzie i co wnosi w Kalifornii czy New Jersey do kampanii McCaina. „Co wnosi jako współkandydat McCaina?" – po czym ugryzł się w język. „To znaczy chciałem powiedzieć..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;McCain chce powtórzyć trick Crista z 2006. Zmiażdżyć maszynę Bushów w ramach partii i jeszcze pokonać demokratów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2523423904704050413?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2523423904704050413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2523423904704050413' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2523423904704050413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2523423904704050413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/jak-mccain-zmiady-maszyn-bushw-andrzej.html' title='Jak McCain zmiażdżył maszynę Bushów. Andrzej Kozicki.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-4889705109708391059</id><published>2008-02-06T12:51:00.000-08:00</published><updated>2008-02-06T15:50:06.887-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>Andrzej Kozicki: Ameryka ogarnięta spiskiem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R6pGzMWAFFI/AAAAAAAAACc/tNhI4edlKNE/s1600-h/Conspiracy_NAU.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R6pGzMWAFFI/AAAAAAAAACc/tNhI4edlKNE/s400/Conspiracy_NAU.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5164017768034473042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt; line-height: 150%;"&gt;Słyszeliście, że Ameryką rządzą spiskowcy, którzy planują rozbiory Stanów Zjednoczonych i przyłączenia ich do Kanady i Meksyku? Nie słyszeliście? Najwidoczniej dobrze się zakonspirowali. Niektórzy jednak mają oczy i uszy otwarte. Już 17% Amerykanów jest świadomych spisku, a 23% przekonanych, że każde wybory są sfałszowane (badania Rasmussena).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Demokraci wierzą, że spisek zapewnił zwycięstwo Hillary Clinton w New Hampshire, gdyż w hrabstwach, w których głosy liczono ręcznie, a nie skanerem – wygrał Barack Obama (różnicą 5,81 punktów procentowych). Republikanie wierzą, że jedynym politykiem spoza spisku jest Ron Paul, położnik, który podczas festynów w rocznicę Spisku Prochowego Guya Fawksa zebrał 4 miliony dolarów na swoją kampanię. Hillary Clinton nie tylko mówi o spisku, ale nawet o nim napisała w autobiografii, że jest on wymierzony w nią samą i światłą przyszłość Ameryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spiskowcy chcą powołać North American Union (NAU, Unia Północnoamerykańska) na gruzach USA, Kanady i Meksyku, zbudować z południa na północ autostradę, którymi będą ciągnąć ciężarówki wypełnione latynoskimi imigrantami, a dolar zostanie zastąpiony nową walutą: amero. Walka z NAU jest priorytetem w programie Rona Paula. Zdobywa nawet gdzieniegdzie poklask. I tak legislatura stanu Montana niemal jednogłośnie przyjęła uchwałę potępiającą „budowanie autostrad służących strefie wolnego handlu NAFTA".&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt; &lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;  &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hPKysXUNpfM&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/hPKysXUNpfM&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center; line-height: 150%;" align="center"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center; line-height: 150%;" align="center"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;Ron Paul jest współczesnym wcieleniem Williama Wirta, który w wyborach prezydenckich 1832 roku startował z ramienia Partii Antymasońskiej. Zdobył wtedy 100.715 głosów, wygrał wybory tylko w jednym stanie – w Vermont – i miał 7 elektorów. Poza masonami, bierzmy to na wiarę, Ameryką rządzili też Rockefeller – który jedząc obiady za 30 centów w stołówce doprowadził do Wielkiego Kryzysu w 1929 roku – papież Roncalli, który wraz z komunistami kupił wybory w 1960 roku dla Kennedyego – i wreszcie Żydzi, którzy za Nixona starali się przejąć administrację, czemu na szczęście Henry Kissinger zapobiegł.&lt;script&gt; &lt;!-- D(["mb","\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003eWiara Rona Paula w spiski powoduje też odrzucenie przez opinię publiczną drugiego elementu jego programu: postulatu przywrócenia standardu złota, zniesionego w 1971 roku. Do dziś zresztą cena złota jest najlepszym wskaźnikiem nadmiaru bądź braku pieniądza na rynku. Jedynym publicznie poważanym zwolennikiem standardu złota jest Jack Kemp, były kandydat na wiceprezydenta, który stoi za programem ekonomicznym Johna McCaina. Kemp zwraca uwagę, że zwycięstwo McCaina będzie skutkowało ustanowieniem „jakiejś formy kotwicy walutowej\u0026quot;, za którymi to słowami może kryć się złoto.\u003cbr\u003e\n\u003cbr\u003eWysypka jakiej dostają demokraci na samą myśl o połączeniu chorej wizji spiskowej i rozsądnej ekonomii w poglądach Rona Paula może sprawić, że w przypadku zwycięstwa Johna McCaina demokratyczny Kongres ograniczy jego działania antyinflacyjne do utrzymania obecnego poziomu podatku od zysków kapitałowych (15%), blokując próbę stabilizacji waluty przy pomocy trwałej kotwicy.\u003cbr\u003e\n",0] ); D(["ce"]);  //--&gt; &lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiara Rona Paula w spiski powoduje też odrzucenie przez opinię publiczną drugiego elementu jego programu: postulatu przywrócenia standardu złota, zniesionego w 1971 roku. Do dziś zresztą cena złota jest najlepszym wskaźnikiem nadmiaru bądź braku pieniądza na rynku. Jedynym publicznie poważanym zwolennikiem standardu złota jest Jack Kemp, były kandydat na wiceprezydenta, który stoi za programem ekonomicznym Johna McCaina. Kemp zwraca uwagę, że zwycięstwo McCaina będzie skutkowało ustanowieniem „jakiejś formy kotwicy walutowej", za którymi to słowami może kryć się złoto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysypka jakiej dostają demokraci na samą myśl o połączeniu chorej wizji spiskowej i rozsądnej ekonomii w poglądach Rona Paula może sprawić, że w przypadku zwycięstwa Johna McCaina demokratyczny Kongres ograniczy jego działania antyinflacyjne do utrzymania obecnego poziomu podatku od zysków kapitałowych (15%), blokując próbę stabilizacji waluty przy pomocy trwałej kotwicy.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-4889705109708391059?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/4889705109708391059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=4889705109708391059' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4889705109708391059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/4889705109708391059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/andrzej-kozicki-ameryka-ogarnita.html' title='Andrzej Kozicki: Ameryka ogarnięta spiskiem'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R6pGzMWAFFI/AAAAAAAAACc/tNhI4edlKNE/s72-c/Conspiracy_NAU.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-966911354093476731</id><published>2008-02-05T07:34:00.000-08:00</published><updated>2008-02-05T07:47:40.593-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Karolina Szpera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Filip Staniłko'/><title type='text'>David Frum.Turning the Triple Play.</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;span lang="en-us"&gt;&lt;span style="font-size:6;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="pl"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Dlaczego trójnożny taboret republikanów się kiwa?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Dlaczego gospodarczy, społeczni i polityczni konserwatyści nie ciągnś wszyscy w jednym kierunku w czasie obecnego okresu prawyborów tak, jak niegdyś? Aby to zrozumieć, wyobraźmy sobie że mamy ze sobą w pokoju trzech konserwatystów i każdy powiedział, co naprawdę myśli.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Konserwatysta gospodarczy:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;"To nie moja wina, że jesteśmy w takich tarapatach. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Wy, konserwatyści od polityki zagranicznej wciągneliście nas w niekończącą się wojnę na Bliskim Wschodzie. Wy spowodowaliście wzrost cen ropy naftowej i rozdęliście budżet. A wy, konserwatyści społeczni, wasza obsesja na temat małżeństw tej samej płci, powoduje że wyglądamy jak byśmy przychodzili ze średniowiecza. I dlaczego wy ludzie nie możecie sami płacić za swoje lekarstwa na receptę? Wojna w Iraku była zła, ale Medicare Part D może kosztować co najmniej 15 razy więcej.  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Ta partia potrzebuje powrotu do starego Reganowskiego przesłania: mniej wydatków, mniejsze podatki i koniec tych dziwnych społecznych i zagranicznymi przygód." &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Społeczny konserwatysta:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;"Ty winisz nas? To nasze glosy przepchnęły wasze cięcia podatkowe i co dostajemy w zamian?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Oczywiście wy nie możecie zrozumieć dlaczego tak przejmujemy sie sprawa małżenstw (homoseksualnych). Wy jesteście bogaci, zabezpieczeni i bardzo dobrze wykształceni. Wskaźnik rozwodów wśród takich, jak wy dramatycznie spadł od 1979 roku. Z waszymi dużymi nowymi pensjami, matki mogą zrezygnować z pracy i zostać w domu z dziećmi, podczas gdy wasza nielegalnie przebywajaca w kraju gosposia ściele łóżka. Tutaj na dole [czytaj: drabiny społecznej] cały czas jesteśmy w latach 70tch. Nasze pensje sie nie zwiększyły. Oboje rodzicow muszą pracowac, a te mega-koscioły z ktorych sie wysmiewacie zapewniają opieke naszym dzieciom w trakcie naszej pracy. &lt;span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Nie stac nas na ani jedną pomyłkę. Potrzebujemy rzadu mającego spójne moralne przeslanie, by przeciwważyc truciznę sączącą się z waszych Viacom'ów i Facebook'ów do umyslow naszych dzieci. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Wy dostaliscie obnizkę podatkow. My nie. Ta podwyzka ulg podatkowych na dziecko, ktora ozdobiła waszą ogromna wyplatę? Nie mozemy z nie skorzystać. Ona jest jedynie kredytowana z podatku dochodowego, a wielu z nas nie placi wysokiego podatku dochodwego. A newet jezeli mozemy z niej skorzystać to zazwyczaj zostaje ona obcieta przez alternatywe minimlanego podateku dochodowego. To my jestesmy partią [czytaj: konserwatywna] - ale niewiele mamy do pokazania, że tak jest. Czas abysmy my nia pokierowali."&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Konserwatysta polityki zagranicznej:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;"Czy wy wszyscy powariowaliscie? Zapomnieliście ze toczy sie wojna? I ze instnieje duze niebezpieczeństwo jej przegrania? Czy wy nie macie żadnej herarchii waznosci? &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Wy, goście od podatkow nalegaliscie na tanią wojnę. Wiec nie powiekszyliśmy sil zbrojnych po 9/11 i walczymy w Iraku używajac polowy tej ilości piechoty, która wg generałów miała być konieczna.  Wy, społeczni konserwatyści jestescie zadowoleni kiedy rozmawiamy o nalożeniu ceł na zabawki z Chin. Ale prawdziwy problem leży w tym że Chiny wspomagaja Iranski rozwoj energetyczny i Polnocno- Koreanski program zbrojen. Czy mozemy cos z tym zrobic? &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Jezeli mamy walczyc z teroryzmem, musimy zrezygnowac z ropy naftowej. Ale to oznacza wyzsze ceny za energie, wlacznie z podwyzszeniem podatku od sprzedarzy energii, a wy - konserwatysci od gospodarki - zawsze odrzucacie takie opocje.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;I czy to za wiele aby prosic was, społecznych koserwatystow, byście wsparli kandydata na prezydenta z jakimkolwiek doswiadczeniem w sprawach zagranicznych, moze takiego ktory potrafi znaleźć na mapie Pakistan? Chrzescijanskie przywództwo i tym podobne jest ok, ale nie czas teraz, aby nastawiac drugi policzek."&lt;span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Czy ten stoliczek moze zostać ocalony? Wciąż nie jest za pozno, ale bedzie to wymagalo o wiele wiecej taktu i zruzumienia niz dotychczcas. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Konserwatysci gospodarczy mają rację chcac nizszych podatkow od oszczednosci i inwestycji. Musza oni jednak przyznac ze cięcia podatków od strony podażowej nie są juz drogą do zdobycia glosow wyborcow. Jezeli Republikanie chca utrzymac swoich wyborców z nizszych warstw spolecznych, gospodarczy konserwatysci musza nauczyc sie mowic na temat opieki medycznej z tą samą rychliwością, namiętnością i&lt;wbr&gt; szczegółowością, jaka zwykli wkładać w walkę z podatkami i przeregulowaniem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Tradycjonalisci społeczni rowniez musza sie zaadoptowac do nowych realiow. Opozycja wobec małżeństw tej samej płci maleje. Sprawa pro-life, mimo ze nabiera na sile, pozostaje w mniejszosci. Jezeli społeczni konserwatysci potrafią uniknac wizerunku osądzajacych i dyscyplinujących, to ich glowne przeslanie stanie sie dla Ameryki bardziej isotne, niz kiedykolwiek - tu, gdzie malzenstwo na równi z college'em staje się biletem do klasy sredniej.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Na koniec, konserwatysci polityki zagranicznej musza uznać, ze kluczowe bloki wyborców błędnie, ale bez poczucia tej błędności pozostawiły 9/11 za sobą. Widoczny sukces surge [tzn. dosłania dodatkowych 30 tys. żołnierzy] w Iraku - wraz z Narodowym Szacunkiem Wywiadowczym [National Intelligence Estimate] wykluczającym iranski program nuklearny z pola uwagi - przemienily rok 2008 w rok rozwiazywania  problemow wewnetrznych. Problem nielegalnej imigracji zastapil problem broni masowego razenia jako kwestia najwyzszej troski w sprawach bezpieczeństwa. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;Partia republikanskia desperacko potrzebuje programu wewnątrzkrajowego, ktory odpowiana na wartości i potrzeby dziesiatek milonow amerykanskich rodzin zarabajacych okolo 70 tys dolarow rocznie. To nie jest nie rozkaz niewykonalny. Ale aby go zrealizowac, nasi kandydaci na prezydenta i innych przywodcow będą potrzebowali nowego podejścia.&lt;span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p dir="ltr"&gt;&lt;span lang="pl"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-us"&gt;David Frum, czlonek  American Enterprise Institute, autor "Comeback: Conservatism That Can Win Again."&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;Tłum. Karolina Szpera i Jan Filip Staniłko&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-966911354093476731?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/966911354093476731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=966911354093476731' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/966911354093476731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/966911354093476731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/david-frumturning-triple-play.html' title='David Frum.Turning the Triple Play.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8801929037485622528</id><published>2008-02-04T17:35:00.000-08:00</published><updated>2008-02-04T17:37:20.683-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Clinton ?. Obama ?.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R6e9tcWAFAI/AAAAAAAAAB0/knWRxKJ_fWk/s1600-h/Clinton_Obama.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R6e9tcWAFAI/AAAAAAAAAB0/knWRxKJ_fWk/s400/Clinton_Obama.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5163304086203798530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8801929037485622528?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8801929037485622528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8801929037485622528' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8801929037485622528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8801929037485622528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/clinton-obama.html' title='Clinton ?. Obama ?.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R6e9tcWAFAI/AAAAAAAAAB0/knWRxKJ_fWk/s72-c/Clinton_Obama.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-9049599461662770738</id><published>2008-02-04T14:21:00.000-08:00</published><updated>2008-02-04T14:25:49.978-08:00</updated><title type='text'>McCain v. ?, Clinton v. Obama</title><content type='html'>Zaczynają się zatem prawybory na poważnie.  Obama każdego dnia zyskuje w sondażach, czy zdąży i pokona H. Clinton ?. U republikanów wydaje się, że tylko pytać możemy o skalę zwycięstwa McCaina. Zatem zaczynamy i śledzimy super wtorek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-9049599461662770738?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/9049599461662770738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=9049599461662770738' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/9049599461662770738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/9049599461662770738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/02/mccain-v-clinton-v-obama.html' title='McCain v. ?, Clinton v. Obama'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2538787420887019226</id><published>2008-01-29T18:40:00.000-08:00</published><updated>2008-01-29T18:46:10.312-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><title type='text'>Floryda. McCain.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5_jzcWAE_I/AAAAAAAAABs/SNM3D_F8WCA/s1600-h/McCain.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5_jzcWAE_I/AAAAAAAAABs/SNM3D_F8WCA/s400/McCain.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5161094170911183858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Andrzej Kozicki tryumfuje, zapowiadał to dwa tygodnie temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po analizie wyników H. Clinton na Florydzie wydaje się, że B. Obama nie ma szans z H. Clinton. Udało się Małżeństwu Clintonów wywołać kwestię rasową. Latynosi gremialnie za Clinton, a Biali raczej też. Nadal pierwszym "czarnym" prezydentem będzie Bill Clinton. Choć może się mylę ;). Prawybory trwają wszak i zbliża się 5 luty. Jest gorąco, bardzo gorąco ;).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2538787420887019226?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2538787420887019226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2538787420887019226' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2538787420887019226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2538787420887019226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/floryda-mccain.html' title='Floryda. McCain.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5_jzcWAE_I/AAAAAAAAABs/SNM3D_F8WCA/s72-c/McCain.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8810470925440863920</id><published>2008-01-28T03:02:00.000-08:00</published><updated>2008-01-28T03:06:32.630-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Filip Staniłko'/><title type='text'>Warto wiedzieć. Delegaci wybierani w "Super Wtorek".</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R522dsWAE-I/AAAAAAAAABk/_6861xnWeEc/s1600-h/Delegaci.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 257px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R522dsWAE-I/AAAAAAAAABk/_6861xnWeEc/s400/Delegaci.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5160481369272357858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8810470925440863920?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8810470925440863920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8810470925440863920' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8810470925440863920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8810470925440863920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/warto-wiedzie-delegaci-na-prawybory.html' title='Warto wiedzieć. Delegaci wybierani w &quot;Super Wtorek&quot;.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R522dsWAE-I/AAAAAAAAABk/_6861xnWeEc/s72-c/Delegaci.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-3327815698215025643</id><published>2008-01-26T17:49:00.000-08:00</published><updated>2008-01-26T17:51:01.549-08:00</updated><title type='text'>South Carolina. Obama Wins.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5vjdsWAE9I/AAAAAAAAABc/I3JAXK-LMgI/s1600-h/South_Carolina.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5vjdsWAE9I/AAAAAAAAABc/I3JAXK-LMgI/s400/South_Carolina.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5159967897342186450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-3327815698215025643?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/3327815698215025643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=3327815698215025643' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3327815698215025643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/3327815698215025643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/south-carolina-obama-wins.html' title='South Carolina. Obama Wins.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5vjdsWAE9I/AAAAAAAAABc/I3JAXK-LMgI/s72-c/South_Carolina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-902729078445503001</id><published>2008-01-26T07:33:00.000-08:00</published><updated>2008-01-26T07:35:58.092-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tomasz Rowiński'/><title type='text'>Jak to jest z tymi amerykańskimi katolikami?. Tomasz Rowiński</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Gdy ostatnio zastanawiałem się, czy &lt;a name="SPELLING_ERROR_0"&gt;&lt;/a&gt;Barack &lt;a name="SPELLING_ERROR_1"&gt;&lt;/a&gt;Obama nie stanie się kandydatem amerykańskich katolików, postawiono mi pytanie, czy ktoś kto jest za całkowitą legalizacją aborcji i związków homoseksualnych może liczyć na takie poparcie. Pytanie jest całkowicie zasadne i cieszę się, że padło skłania bowiem do rozważań nad złożonością religijnych fenomenów w Ameryce.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt; Kiedy zadano mi to pytanie rzeczywiście nie znałem przywołanych powyżej poglądów &lt;a name="SPELLING_ERROR_2"&gt;&lt;/a&gt;Obamy, ale też nie chciałem się skupiać na tym problemie. To co mnie szczególnie zainteresowało to fenomen religii w Ameryce, przemian jej języka i funkcjonowania. Wiąże się z tym fakt, że dzięki &lt;a name="SPELLING_ERROR_3"&gt;&lt;/a&gt;Obamie pierwszy raz religia od niepamiętnych czasów pojawiła się w języku kampanii wyborczej Partii demokratycznej w pozytywnym kontekście. Zadając pytanie, czy to &lt;a name="SPELLING_ERROR_4"&gt;&lt;/a&gt;Obama nie stanie się kandydatem katolików założyłem, że nie namówię nikogo do głosowania na jego osobę, ponieważ raczej nie ma w moim zasięgu potencjalnych amerykańskich wyborców. Znając jego poglądy i wypowiadając się w stronę amerykańskiego słuchacza pewnie nie postawiłbym tego gorszącego pytania. Dlaczego w ogóle coś takiego zasugerowałem? Dlatego, że amerykańscy katolicy głosują na demokratów od dawna od czasów znacznie wcześniejszych niż prezydentura Kennedy'ego. Oczywiście minęły już czasy, kiedy katolicy to byli niemal wyłącznie emigranci z Polski, Włoch i Irlandii, którzy nie wyobrażali sobie popierać republikanów. Pewne prawidłowości jednak zostały. W poprzednich wyborach w 2004 roku mieliśmy zresztą znów kandydata katolika z partii demokratycznej - Johna &lt;a name="SPELLING_ERROR_5"&gt;&lt;/a&gt;Kerrego i jego poglądy nie różniły się niestety w newralgicznych kwestiach od poglądów &lt;a name="SPELLING_ERROR_6"&gt;&lt;/a&gt;Obamy. To znaczy niuansował on swoją postawę mówiąc, że prywatnie jest przeciwko aborcji, ale publicznie musi &lt;a name="SPELLING_ERROR_7"&gt;&lt;/a&gt;reprezentować wszystkich demokratów i dlatego jest za... Moje pytanie było też &lt;a name="SPELLING_ERROR_8"&gt;&lt;/a&gt;trochę przekorne, ponieważ równocześnie wiedziałem już, że katolicy w USA popierają raczej Hilary Clinton. Dla pani senator i byłej Pierwszej Damy religia w ogóle nie jest interesująca, a jej poglądy, jeśli się nie mylę, są identyczne jak &lt;a name="SPELLING_ERROR_9"&gt;&lt;/a&gt;Baracka &lt;a name="SPELLING_ERROR_10"&gt;&lt;/a&gt;Obamy. Jedyny katolik w gronie kandydatów Rudolph &lt;a name="SPELLING_ERROR_11"&gt;&lt;/a&gt;Gulliani, jest raczej katolikiem tylko na papierze, jeśli będziemy pamiętać o tym, że jego obecna żona jest już trzecią z kolei, a liberalizm jego światopoglądu (choćby w kwestii aborcji) oburza większość w Partii Republikańskiej, z której &lt;a name="SPELLING_ERROR_12"&gt;&lt;/a&gt;się wywodzi.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt; Rozważałem, rzecz okiem socjologa przyjmując założenie "czego się można spodziewać", a nie "czego by należałoby &lt;a name="SPELLING_ERROR_13"&gt;&lt;/a&gt;się spodziewać". Katolicy amerykańscy raczej nie popierają republikanów, którzy przeważnie są przeciw aborcji i związkom homoseksualnym, ale za to za wojną i karą śmierci. Z pewnością nie zechcą poprzeć mormona ze względu na poligamię i ogólną niechęć do ich stylu życia, ani też innych protestanckich "&lt;a name="SPELLING_ERROR_14"&gt;&lt;/a&gt;nowonarodzonych". Utożsamienie Romney'a z poligamią oczywiście jest niesprawiedliwe ponieważ on sam odrzucił ją kiedy została wprowadzona w kościele mormońskim. Jednak jego problem polega też na tym, że mormoni, podobnie jak jehowi nie są uważani za chrześcijan, ale za pseudo-chrześcijańską sektę. Dotyczy to czwartej części Amerykanów. Jeśli chodzi o język „nowonarodzonych” Wydaje się, że katolicka mentalność jest silnie osadzona w religii instytucjonalnej i racjonalizmie, a nie w pozostających poza sferą wolnego wyboru emocjach. Dlatego właśnie &lt;a name="SPELLING_ERROR_15"&gt;&lt;/a&gt;Obama ma szansę &lt;a name="SPELLING_ERROR_16"&gt;&lt;/a&gt;trafić do amerykańskich katolików. Język którego użył w swoim &lt;i style=""&gt;spiczu o religii&lt;/i&gt; znacznie bliższy jest analizom kardynała Ratzingera (np z debaty z Habermasem) niż temu jak podają swoim odbiorcom religię aż nadto charyzmatyczni &lt;a name="SPELLING_ERROR_17"&gt;&lt;/a&gt;teleewangelisci. Takich odbiorów inaczej podanej religii w USA może być zresztą więcej wśród wyborców, którzy do tej pory musieli wybierać między areligijnymi demokratami a stylem teleewagelicznym. Wybór nie jest łatwy i wie o tym każdy kto włączył kiedyś kanał któregoś z telewizyjnych pastorów.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.trowinski.blogspot.com"&gt;Tomasz Rowiński&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-902729078445503001?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/902729078445503001/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=902729078445503001' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/902729078445503001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/902729078445503001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/jak-to-jest-z-tymi-amerykaskimi.html' title='Jak to jest z tymi amerykańskimi katolikami?. Tomasz Rowiński'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2631864814625121317</id><published>2008-01-24T14:25:00.000-08:00</published><updated>2008-01-24T14:33:02.543-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paweł Burdzy'/><title type='text'>Co znaczy "być konserwatystą:</title><content type='html'>&lt;div class="post_content"&gt;...zastanawia się wielu. Wylano morze atramentu, wystukano nie jedną klawiaturę. Poniżej fragment przemówienia Johna McCaina (72 lata, z czego 5,5 roku w niewoli w Wietnamie), ubiegającego się o nominację Partii Republikańskiej w listopadowych wyborach na prezydenta USA, tuż po wygranych w sobotę prawyborach w Karolinie Południowej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ubiegam się o nominację naszej partii, ponieważ dzisiaj jestem pewien tak samo, jak w dniu, kiedy wkraczałem w życie publiczne jako szeregowy żołnierz Rewolucji Reagana, że pryncypia Partii Republikańskiej - nasza wiara w ROZSĄDEK I ZDOLNOŚĆ DZIAŁANIA LUDZI WOLNYCH (podkreślenie moje - PB)- leżą w najlepszym interesie Ameryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach pokoju i wojny, w czasach dobrych jak i ciężkich, wiemy że najważniejszym OBOWIĄZKIEM rządu jest OCHRONA KRAJU PRZED ATAKIEM WROGÓW, OCHRONA AMERYKANÓW PRZED RZĄDAMI ZBYT ŁATWO WYDAJĄCYMI ZBYT DUŻO ICH PIENIĘDZY oraz próbującymi ZROBIĆ DLA OBYWATELI WIĘCEJ, NIŻ ONI SAMI SĄ ZDOLNI ZROBIĆ DLA SIEBIE. Chcemy rządu, który wykonuje SWOJĄ A NIE NASZĄ - obywateli - PRACĘ. Który wykonuje ją lepiej, ZA MNIEJ NASZYCH PIENIĘDZY. Który nas broni mądrze i efektywnie, bo TAK BARDZO CENIMY PIENIĄDZE WYDANE NA OBRONĘ. Chcemy rządu, który respektuje nasze wartości, bo to one stanowią o naszej sile. Rządu, który WSPIERA RZĄDY PRAWA, bo to pierwsza linia obrony naszej wolności. Wreszcie rządu, który dotrzymuje złożonych obietnic, a nie składa obietnic bez pokrycia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzymy w rząd, który ROBI TYLKO TO, czego NIE JESTEŚMY W STANIE UCZYNIĆ JAKO JEDNOSTKI. A następnie usuwa się z drogi, aby NAJBARDZIEJ PRZEDSIĘBIORCZY, PRACOWICI i POMYSŁOWI LUDZIE NA ŚWIECIE uczynili to, co czynili do tej pory: ZBUDOWALI JESZCZE WSPANIALSZY KRAJ OD TEGO, KTÓRY ODZIEDZICZYLI".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosto. Celnie. Elokwetnie. I powiedział to człowiek, którego wielu Republikanów uznaje za "zdrajcę", wręcz lewaka..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.pawelburdzy.salon24.pl"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;Paweł Burdzy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="post_comments"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2631864814625121317?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2631864814625121317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2631864814625121317' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2631864814625121317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2631864814625121317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/co-znaczy-by-konserwatyst.html' title='Co znaczy &quot;być konserwatystą:'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2201874690098384526</id><published>2008-01-23T12:20:00.000-08:00</published><updated>2008-01-23T12:23:08.920-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Banaszak'/><title type='text'>„’Wyborcze tsunami’ pod lupą”. Ruth Marcus. tłum. Marta Banaszak</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Rankiem 6 czerwca 1984 r. doradcy prezydenckiego kandydata z ramienia Partii Demokratycznej, Waltera Mondale’a obudzili swego szefa, aby poinformować go o pewnym sporym problemie...&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Poprzedniego dnia, w stanach Kalifornia i New Jersey odbyły się prawybory. Pewny siebie były wiceprezydent zaplanował już konferencję prasową, aby ogłosić, iż oto wreszcie udało mu się zebrać wystarczającą liczbę delegatów, dającą mu zwycięstwo nad senatorem z Colorado, Garym Hartem. Pozostawała tylko jedna zagwozdka – Mondale’owi brakowało około 40 delegatów do osiągnięcia tego celu. Hart wygrał w Kalifornii, a co gorsza, Mondale nie uzbierał tam tylu delegatów, na ilu liczono podczas jego kampanii. W obliczu tej sytuacji, rozgorączkowani doradcy Mondale’a chwycili za telefony aby skontaktować się z tzw. super-delegatami (&lt;i style=""&gt;superdelegates&lt;/i&gt;) – dobrze poinformowanymi ludźmi z Partii Demokratycznej, którym stronnicy Mondale’a dali dużą władzę w procesie wyborczym, jako przeciwwagę do rządów partii, przewidując, że ich pomoc może w pewnym momencie okazać się wielce przydatna.&lt;span style=""&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Tego dnia Mondale’owi się udało. Mimo, iż przytoczona opowieść może wydawać się prehistorią, nie traci ona na ważności – zwłaszcza obecnie – służąc jako przypomnienie o znaczeniu jakie posiada wiedza o arkanach zasad wyboru i alokacji delegatów.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;W istocie, wybory 2008 przypominają wybory z 1984, tyle że na sterydach: Kiepsko zorganizowany, niedofinansowany rebeliant (Hart) ma swój odpowiednik w Baracku Obamie, który z kolei posiada wystarczające pieniądze oraz stopień zorganizowania, aby konkurować z kandydatką establishmentu (Hillary Clinton). Faworyt wyborów, do którego ludzie partii nie są zbyt entuzjastycznie nastawieni (Mondale), znajduje zaś swój odpowiednik w osobie Clinton, która w przeciwieństwie do Mondale’a cieszy się lojalnym i pełnym wigoru poparciem. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Ponadto, istnieje pewien czynnik, który nadaje tym wyborom charakter przedłużającej się i mozolnej&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;walki o kolejnych delegatów, a którego w roku 1984 nie było. Jest to bezlitosna arytmetyka zasad reprezentacji proporcjonalnej partii, według której kandydaci otrzymują delegatów odpowiednio do swego udziału w głosach oddanych w każdym okręgu wyborczym, a także na poziomie stanowym. Pomimo, iż ta zasada zaczęła obowiązywać już w 1988 r., nigdy&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;nie była tak naprawdę istotna, jako że jak do tej pory za każdym razem wyłaniał się&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;jeden wyraźny faworyt.&lt;span style=""&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"&gt;Jednakże, w bliskim starciu, istniejące zasady utrudniają jednemu kandydatowi zgromadzenie odpowiednio dużego marginesu do uzbierania potrzebnej liczby delegatów. Biorąc pod uwagę kształt obecnych wyborów prezydenckich, całkiem możliwa staje się perspektywa, iż kandydatom nie uda się też to we wtorkowym tsunami wyborczym (ang.&lt;i style=""&gt; Tsunami Tuesday&lt;/i&gt;) 5. lutego, gdy okaże się na przykład, że Demokraci zebrali 1.818 delegatów, czyli 45% całości. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Jednym z kluczowych czynników jest to, iż największa nagroda, jaka czeka kandydatów 5 lutego - Kalifornia, będzie miała otwarte [dla wyborców niezależnych] prawybory tylko po stronie demokratycznej, podczas gdy Republikanie rozstrzygną je tylko we własnym gronie. W rezultacie, niezależni wyborcy, którzy skłaniają się ku Obamie, mogą wzmocnić jego pozycję w tym stanie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Jeżeli wyścig wyborczy będzie miał kontynuację po 5. lutego, jak pozwala przypuszczać precedens Mondale’a, do gry włączyć się mogą super-delegaci. Te grube ryby, w Ameryce kolokwialnie nazywani &lt;i style=""&gt;bigwigs&lt;/i&gt;, a więc burmistrzowie, członkowie Kongresu, członkowie Krajowego Komitetu Partii Demokratycznego stanowią 796, czyli prawie 20% delegatów należących do Demokratów. Działają oni jak chorągiewki na wietrze, niemniej jednak ich głosy mogą okazać się decydujące przy wyrównanej walce. Warto dodać, iż jeśli ostatni głos rzeczywiście należałby do super-delegatów , byłoby to z korzyścią dla Clinton, której udało się już uzbierać taką grupę liderów.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;A teraz czas na pytania na poziomie seminarium doktoranckiego, a które mogą okazać się istotne, jeśli wyścig okaże się naprawdę wyrównany, zmierzając nawet w kierunku nierozstrzygniętej konwencji. Jednym z takich pytań to rola Czynnika Edwardsa. Droga do nominacji byłego senatora Północnej Karoliny, Johna Edwardsa zdaje się zablokowana, ale nie oznacza to koniecznie, iż będzie on w tych wyborach bez znaczenia. Edwards może zbierać delegatów, jeśli tylko otrzyma 15-procentowe poparcie w głosowaniu&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;w okręgu wyborczym lub stanie. Jeśli powyższa sytuacja będzie miała miejsce, kandydat ten może okazać się politykiem, który przerzuci głosy pewnej decydującej liczby delegatów na wybranego przez siebie kandydata (a inklinacje Edwardsa w kierunku Obamy wydają się oczywiste). Delegaci Edwardsa nie są co prawda zobowiązani do postępowania zgodnie z jego sugestiami, ale jego opinia może byś wpływowa. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;A na deser coś dla prawdziwych wielbicieli zasad: może również dojść do walki w obrębie konwencji&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;o&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;rozmieszczenie delegatów w stanie Michigan i na Florydzie. Stany te zostały rzekomo pozbawione swych delegatów jako kara za przyspieszenie swych prawyborów i wyznaczenie ich daty na wcześniej niż 5 lutego, ale niewykluczone jest, że to zakwestionowanie ich uprawnień może wpłynąć na ostateczny wynik wyborów. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Z kolei, zwycięstwo Mitta Romneya w Michigan, przynoszące w rezultacie trzech różnych zwycięzców w trzech stanach, gdzie odbywały się pierwsze wyborcze zapasy, sprawiło , że&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;szanse Republikanów są obecnie na tyle wyrównane, że ich wyścig również&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;może nie skończyć się&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;5 lutego.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Republikanie bardzo życzyliby sobie uporządkowanego przebiegu tych wyborów, z wyraźnym faworytem, wokół którego mogliby się zjednoczyć. Co więcej, &lt;i style=""&gt;Grand Old Party&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;(Partia Republikańska) nie ma tych samych zasad proporcjonalnej reprezentacji. Ma także mniej super-delegatów. Wreszcie, kandydaci z ramienia tej partii, z wyjątkiem Romneya, który posiada fundusze na własną kampanię, nie mają wystarczających środków finansowych, aby utrzymać się do końca wyścigu wyborczego, takich jak posiadają Clinton czy Obama. Jeśli jeden kandydat zdobyłby Południową Karolinę i Florydę, w nadchodzącym „wyborczym tsunami”&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;startowałby z silnej pozycji. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Całkiem możliwe jednak, że aż&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;do 5 lutego będziemy świadkami rozbitej walki wyborczej, z którą mamy do czynienia w tej chwili, oraz takiej alokacji głosów pomiędzy stanami, która w rezultacie przyniesie ułomny wynik, a co za tym idzie,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;konieczność kontynuacji politycznych zapasów jeszcze po tym wydarzeniu, które kiedyś niezmiennie stanowiło rozstrzygającą kampanię, z wyraźnymi faworytami w roli głównej.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Ruth Marcus&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Wednesday, January 16, 2008; A15&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;st1:state style="font-weight: bold;" st="on"&gt;&lt;st1:place st="on"&gt;Washington&lt;/st1:place&gt;&lt;/st1:State&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Post"&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  tłumaczenie: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marta Banaszak&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2201874690098384526?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2201874690098384526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2201874690098384526' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2201874690098384526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2201874690098384526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/wyborcze-tsunami-pod-lup-ruth-marcus.html' title='„’Wyborcze tsunami’ pod lupą”. Ruth Marcus. tłum. Marta Banaszak'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-5747779572227639868</id><published>2008-01-20T15:25:00.000-08:00</published><updated>2008-01-20T15:30:23.748-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paweł Burdzy'/><title type='text'>Przystanek Floryda: czyli kto zatrzyma McCaina. Paweł Burdzy.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Po nieznacznym zwycięstwie Johna McCaina w Karolinie Południowej (pierwszy, głosujący stan Południa), jeśli senator z Arizony powtórzy sukces na Florydzie 29 stycznia, chyba nikt nie zatrzyma go w drodze do nominacji. Po wygraniu w słynącym z niezależności New Hampshire oraz solidnym drugim miejscu w Michigan, udowodnił że potrafi sprzedać swoją kandydaturę w zróżnicowanych grupach wyborczych. Na Florydzie dobrze wróżą świetne wyniki wśród wyborców określających się jako niezależni, umiarkowanych konserwatystów i wśród personelu wojskowego (czynnego i emerytowanego), którego w Słonecznym Stanie jest pod dostatkiem. Kolejny plus dla McCaina to sondaże, wykazujące że jako jedyny Republikanin ma w ogóle szanse wygrać z kandydatem Partii Demokratycznej…&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zatrzymać go może już chyba tylko dwóch rywali. Po zwycięstwie w Michigan i w sobotę w Newadzie, Mitt Romney przedstawia się jako jedyny kandydat, który wie jak uleczyć coraz bardziej zwalniającą gospodarkę. Ale jak na razie miliony włożone w kampanię, nie za bardzo przekładają się na wyniki: zwycięstwa odniósł jedynie na sprzyjającym terytorium (w Michigan się urodził, licznie mieszkający w Newadzie mormoni masowo głosowali na jednego ze swoich). Floryda będzie ostatnią deską ratunku dla Rudolpha Giulianiego, do niedawna głównego kandydata Republikanów. Sławny burmistrz Nowego Jorku odpuścił sobie wcześniejsze prawybory, skupiając się na Florydzie właśnie. Nie wykluczone, że się … przeliczył: sondaże wskazują nieustannie, że jego gwiazda stale blaknie. Używając porównań sportowych: wydaje się, że Amerykanie nie cenią boksera, który zamiast walczyć od pierwszej rundy, wskakuje na ring w… czwartej. A prawybory to przecież wielkie wyborcze laboratorium: wyborcy mogą sprawdzić nie tylko program dla poszczególnych grup, środowisk czy stanów, ale – co być może ważniejsze – zobaczyć jak reagują na ataki i stres. Z czołówki zdaje się odpadać sensacyjny zwycięzca z Iowa – Mike Huckabee. Drugie miejsce w Karolinie Południowej nie jest może złe, ale wyniki tzw. exit polls wręcz druzgocące – popierają go głównie religijni fundamentaliści, w innych grupach społecznych prezentuje się słabo, co na Florydzie – i podczas dalszych prawyborów - nie daje wielkich szans na zwycięstwo. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wśród Demokratów znów po połowie: w Newadzie Hillary Clinton dostała więcej procentowo głosów, ale Barack Obama – więcej delegatów na wybierającą nominata konwencję. Clinton bezapelacyjnie wygrała wśród kobiet i Latynosów, Obama – wśród młodych, dobrze wypadając także wśród związkowców. Zapowiada to wyrównaną walkę o nominację Partii Demokratycznej nawet do późnej wiosny.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wszyscy powtarzają, że to najciekawsze wybory ostatnich kilkudziesięciu lat. Po raz pierwszy od 1928 r.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;nie startuje ani urzędujący prezydent, ani wiceprezydent. W obu partiach nie ma mianowanego przez partyjny establishment kandydata. Efekt? W styczniu 2009 r. do Białego Domu wprowadzi się prezydent bez precedensu. Bo będzie:&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- albo pierwszą kobietą i byłą Pierwszą Damą (Clinton),&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- albo pierwszym czarnoskórym prezydentem (Obama),&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- albo najstarszym w momencie inauguracji – 72 lata (McCain),&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- albo pierwszym pastorem-baptystą w Białym Domu (Huckabee),&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- albo pierwszym mormonem jako prezydent (Romney),&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- albo drugim katolikiem na urzędzie, choć z trzecią żoną (Giuliani).&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jeśli do tego dodamy obecnego burmistrza Nowego Jorku, multimiliardera Michaela Bloomberga, który nie wyklucza startu jako kandydat niezależney (a taki jeszcze nigdy nie zasiadał w Białym Domu) i może wydać na wybory z własnej kieszeni… okrągły miliard dolarów, nie można nie zakrzyknąć: „Możliwe tylko w Ameryce!”&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-5747779572227639868?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/5747779572227639868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=5747779572227639868' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5747779572227639868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5747779572227639868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/przystanek-floryda-czyli-kto-zatrzyma.html' title='Przystanek Floryda: czyli kto zatrzyma McCaina. Paweł Burdzy.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-299554570196093512</id><published>2008-01-20T05:05:00.000-08:00</published><updated>2008-01-20T14:57:02.307-08:00</updated><title type='text'>Nevada. South Caroline.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5NHpFXmh5I/AAAAAAAAABU/slxfXXrmEkE/s1600-h/FoxNews.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5NHpFXmh5I/AAAAAAAAABU/slxfXXrmEkE/s400/FoxNews.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5157544769410729874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-299554570196093512?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/299554570196093512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=299554570196093512' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/299554570196093512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/299554570196093512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/nevada-south-caroline.html' title='Nevada. South Caroline.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R5NHpFXmh5I/AAAAAAAAABU/slxfXXrmEkE/s72-c/FoxNews.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2710133490191351683</id><published>2008-01-17T15:14:00.000-08:00</published><updated>2008-01-20T14:59:26.178-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mateusz Szczeciński'/><title type='text'>Co po Michigan?.. Floryda ?. Mateusz Szczeciński</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Za republikanami już 4 starcia, za demokratami 3. Wśród tych drugich walka toczy się już jedynie między Clinton i Obamą, ale wśród republikanów nie ma zdecydowanego faworyta i nawet przegrywający do tej pory wszystko Guliani ma jeszcze szanse. Przed kluczowym w całym procesie wyboru kandydatów na prezydentów „super wtorkiem”, 5 lutego, gdy głosowanie nastąpi w prawie połowie stanów, jeszcze dwie ważne potyczki. Południowa Karolina 19 i 26&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;oraz Floryda 29 styczeń. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Pozornie, to starcie na Florydzie mogłoby wydawać się decydujące w wyborze poszczególnych kandydatów, ale jego znaczenie jest dużo mniejsze niż mogłoby się wydawać. Floryda jest czwartym pod względem populacji stanem w USA uważanym za mikrokosmos Ameryki ze względu na zróżnicowaną populację. Zawsze się liczyła&lt;br /&gt;w generalnych wyborach. Należy przypomnieć rok 2000 i słynne problemy z liczeniem głosów, które decydowały w starciu między Kerrym i Bushem. Ponadto republikanie nigdy nie wygrali wyborów, nie odnosząc zwycięzca na Florydzie. Kto będzie na tyle silny i bogaty, by tam wygrać, może odnieść sukces w całym kraju. To ten wynik zapamiętają przed „super czwartkiem” niezdecydowani wyborcy, którzy zazwyczaj sprzyjają zwycięzcom, mimo, że&lt;br /&gt;3 lutego jeszcze republikanie zmierzą się w małym stanie Main.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Jednak rzeczywiste znaczenie tego starcia jest dużo mniejsze. Kongres stanu przeniósł datę zaplanowanych na marzec prawyborów na 29 stycznia łamiąc w ten sposób ustalone, zarówno przez demokratów jak i republikanów zasady, że nie powinno się ich organizować wcześniej niż 5 lutego. Uczyniono to, by właśnie Floryda odgrywała kluczową rolę w wyborze „przywódcy wolnego świata”. W konsekwencji władze republikanów zmniejszyły liczbę delegatów z Florydy, którzy będą wybierać kandydata na prezydenta na partyjnej konwencji, o połowę (z 115 do 57), a demokraci w ogóle pozbawili Florydę głosów. W ten sposób osłabiona została rzeczywista waga tego starcia i w przypadku demokratów zmniejszona do roli sondażu nie mającego żadnego praktycznego znaczenia, chyba, że ta decyzja zostanie w przyszłości cofnięta.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;W takiej sytuacji czołowi kandydaci demokratów postanowili nie prowadzić kampanii w tym stanie i koncentrują się na Południowej Karolinie. Jednak w przeciwieństwie, do Michigan, gdzie występuje podobna sytuacja, wystartują. Na Florydzie w sondażach prowadzi Clinton wygrywając nie raz z Obamą olbrzymią przewagą 20% głosó. Cinton zwycięstwo będzie potrzebne, gdyż w Południowej Karolinie prowadzi Obama, przede wszystkim ze względu na 30% udział ludności czarnej w populacji tego stanu. Jednak była pierwsza dama nie poddaje się i zabiega o głosy w tym południowym stanie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Dużo ciekawiej wygląda sytuacja u republikanów. To na Florydzie odbędzie się bój, w którym okaże się, czy Guliani powróci do gry. Przyjął on strategię pomijania wcześniejszych prawyborów organizowanych w mniejszych stanach i skoncentrował się na większych, między innymi na Florydzie, gdzie bierze udział w spotkaniach, wygłasza przemowy&lt;br /&gt;i puszcza swoje reklamówki. Czy uda mu się w ten sposób wydobyć z politycznego niebytu,&lt;br /&gt;i nawiązać walkę z Huckabee, Mcainem i prowadzącym, w liczbie popierających go republikańskich delegatów, Romneyem? Zobaczymy 29 stycznia. W Michigan przegrał nawet z Tomphsonem i Paulem uzyskując jedynie 3 % głosów, ale w sondażach przeprowadzanych na Florydzie między &lt;st1:metricconverter productid="9 a" st="on"&gt;9 a&lt;/st1:metricconverter&gt; 16 stycznia zajmuje drugie miejsce ustępując Mcainowi ok. 2% poparcia. Jest on w uprzywilejowanej pozycji, gdyż&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;czas swej emerytury spędza tam wielu byłych nowojorczyków mogących na niego zagłosować. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Inni kandydaci republikańscy koncentrują się na razie na mających odbyć się 19 stycznia prawyborach w Południowej Karolinie, gdzie w sondażach przeprowadzonych między &lt;st1:metricconverter productid="9 a" st="on"&gt;9 a&lt;/st1:metricconverter&gt; 16 stycznia prowadzi również Mcain, ale przed Huckabee i Romnayem.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Te dwa starcia, Floryda i Południowa Karolina powinny zdeterminować sytuację przed 5 lutego, gdy w „super wtorek” wiele rzeczy się wyjaśni.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2710133490191351683?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2710133490191351683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2710133490191351683' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2710133490191351683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2710133490191351683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/co-po-michigan-floryda-mateusz.html' title='Co po Michigan?.. Floryda ?. Mateusz Szczeciński'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-754115537131118700</id><published>2008-01-16T01:39:00.001-08:00</published><updated>2008-01-16T01:40:50.394-08:00</updated><title type='text'>Michigan. Mitt Romney. Gra toczy się dalej.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R43Q7VXmh4I/AAAAAAAAABM/tRCOqZ2gx6w/s1600-h/Michigan.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R43Q7VXmh4I/AAAAAAAAABM/tRCOqZ2gx6w/s400/Michigan.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156006866176083842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-754115537131118700?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/754115537131118700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=754115537131118700' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/754115537131118700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/754115537131118700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/michigan-mitt-romney-gra-toczy-si-dalej.html' title='Michigan. Mitt Romney. Gra toczy się dalej.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R43Q7VXmh4I/AAAAAAAAABM/tRCOqZ2gx6w/s72-c/Michigan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7794671850852551297</id><published>2008-01-09T15:05:00.000-08:00</published><updated>2008-01-09T15:41:27.825-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Kozicki'/><title type='text'>New Hampshire. Analiza. Andrzej Kozicki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4VUO1Xmh1I/AAAAAAAAAA0/l8KLBOthRQQ/s1600-h/NH_zaklady.GIF"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4VUO1Xmh1I/AAAAAAAAAA0/l8KLBOthRQQ/s400/NH_zaklady.GIF" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5153617962416375634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; dwusetną rocznicę zburzenia Bastylii chiński przywódca Deng Xiaoping został zapytany, co sądzi o spuściźnie rewolucji francuskiej. „Za wcześnie, by o tym mówić" – odpowiedział. Czy zatem nie jest za wcześnie mówić o zwycięstwie Hillary Clinton w New Hampshire kilka godzin po tym w&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ydarzeniu? Ale może jedna z teorii będzie prawdziwa?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrana Hillary była zaskoczeniem. Stawiano na Obamę. Tim Russert, który jako dziennikarz NBC zjadł zęby na polityce, tak skomentował wyniki: „To pierwsze wybory, gdy nikt, ale to nikt – socjolog, ekspert albo sztabowiec – nie dał znać, puścił oko albo powiedział na ucho: wiesz, jeszcze mamy szansę".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;Grafiki przedstawiają trend wznoszący Obamy przez cały grudzień, linia przecięcia występuje dzień po sejmikach w Iowa, ostatnie pięć sondaży wykazuje uśrednioną przewagę 7,4 punkta procentowego Obamy nad Clinton. Przedostatniego dnia kampanii jeszcze 30% zakładów na pieniądze obstawianych jest na Clinton, ostatniego dnia nikt już nie obstawił na Clinton. W czasie spływania wyników z lokali, zakłady nadal są przyjmowane wobec sprzecznych progn&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;oz ABC i NBC, ale przez noc wahadło przechyla się o 100 punktów w drugą stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4VVDVXmh3I/AAAAAAAAABE/SX85UipxDiY/s1600-h/NH_sondaze.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 296px; height: 269px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4VVDVXmh3I/AAAAAAAAABE/SX85UipxDiY/s320/NH_sondaze.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5153618864359507826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;Teoria pierwsza: Efekt Bradleya. Czarnoskóry Tom Bradley walczył o fotel gubernatora Kalifornii w 1982 roku, wygrywał w sondażach, ale przegrał wybory. Wiele kolejnych wyborów potwierdziło, że ankietowani nie chcą wychodzić na rasistów i deklarują poparcie dla kandydata mniejszości (Murzyna czy mormona), choć za kotarą naprawdę głosują na przedstawiciela establishmentu. Socjolodzy zauważają, że z upływem lat efekt Bradleya jest coraz mniejszy. Niemniej takie wyjaśnienie wygranej Hillary zaproponował Eugene Robinson w Washington Post.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria efektu Bradleya ma tę zasadniczą słabość, że sondaże trafnie przewidziały poparcie dla Mitta Romneya. A uprzedzonych wobec mormonów jest więcej (24%), niż wobec Murzynów (5%).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria druga. Efekt ostrzeżeń przed korkami. Wyświetlanie przy autostradzie informacji, że droga jest zapchana powoduje skierowanie części ruchu na drogi poboczne. Podobnie independents przekonani, że Obama wygra zdecydowanie z Clinton, zamiast zagłosować w prawyborach demokratycznych poczuli, że ich poparcie może rozstrzygnąć prawybory republikańskie – i na nie się udali. W ten sposób niezależni wyborcy mieliby odpłynąć od Obamy do McCaina. Wyborcy odpływali do McCaina przez pół roku: na początku 68% niezrzeszonych zamierzało wziąć udział w eliminacjach demokratycznych, w grudniu 42% z nich chciało oddać kartkę na któregoś z republikanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria efektu zakorkowania nie sprawdza się, bo w rzeczywistości w dniu prawyborów nastąpił przepływ dokładnie w drugą stronę – o dwa punkty procentowe, ale jednak. To niezrzeszeni pojawili się u demokratów w większej liczbie, niż przewidywano. I tak jak 37% independents chciało głosować na Obamę, tylu zagłosowało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria trzecia. Efekt Feilera-Skurnika. Bruce Feiler wskazuje, że pod wpływem coraz lepszego przepływu informacji skraca się, za to intensyfikuje rozpęd (momentum). W czasach przed YouTube wygaszenie rozpędu McCaina w 2000 roku zajęło sztabowi Busha dwa tygodnie. Wymagało to przygotowania i wyemitowania dwu reklamówek telewizyjnych. Tym razem wszyscy wysyłali sobie linki do fragmentów debaty (dwa dni przed wyborami) i filmik z Hillary, która próbuje nie ulec emocjom, by nie uronić łzy (dzień przed wyborami). Oznaczałoby to, że rozpęd Obamy trwał tylko 4 dni i został zatrzymany najwcześniej dzień przed wyborami. Obama był też tak powolny, że nie zmienił swojego hasła między prawyborami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymanie rozpędu Obamy da się w ten sposób wyjaśnić, bo tak jak Obama miał według sondaży 37%, tak też z poparciem 37% skończył. Nie wyjaśnia jednak jak Hillary w zaledwie 24 godziny skoczyła o dziewięć punktów procentowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria czwarta. Efekt Lazio. Rick Lazio startował przeciw Hillary Clinton w wyścigu o fotel senatorski w 2000 roku. Podczas debaty przedwyborczej zszedł z podium i podszedł do Hillary z plikiem rachunków szpitalnych. Teatralnie położył je na pulpicie Hillary i stał przy jej pulpicie całą wieczność – to jest 20 sekund – nim wrócił do swojego pulpitu. Hillary zachowała zimną krew, ale widzowie odebrali zachowanie Lazio jako naruszenie prywatnego terytorium damy. Tym samym Lazio przegrał debatę, a wkrótce wybory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również w New Hampshire Hillary bezsprzecznie wygrała debatę przedwyborczą (42% HRC do 32% BHO). Rzekomo obyty w dyplomacji Richardson głosił, że chce negocjować ze Związkiem Radzieckim. Barrack Obama na sugestię, że wydaje się milszy od Hillary, odpowiedział zimnym głosem, patrząc w kartkę: „Pani senator jest &lt;u&gt;wystarczająco&lt;/u&gt; miła". Wreszcie John Edwards zaatakował Hillary. Kandydatka tylko czekała na atak na siebie, by ostro kontratakować, a kontrataki zawsze są skuteczniejsze i bardziej wiarygodne. Edwardsowi wypomniała, że żadna z jego inicjatyw nigdy nie przeszła w Kongresie, a Obamie, że zwalczając lobbystów zapomniał o szefowej swojej kampanii w New Hampshire – znanej lobbystce firm medycznych. Wreszcie, przypomniała, że o ile ona ma osiągnięcia w zmienianiu (i zaczęła wyliczać), to obaj panowie o zmianie mogą co najwyżej pogadać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hillary miała bezpośrednią, nieprzygotowaną wypowiedź na ostatnim spotkaniu, gdy w odpowiedzi na pytanie przyznała, że owszem – ponosi trudy kampanii i czuje zmęczenie, ale walczy o coś wielkiego. Była bliska łez. Wieczorem przed prawyborami Edwards zaatakował Hillary i powiedział, że kandydatka na prezydenta nie powinna być płaczliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt Lazio jest najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego, co się zdarzyło w New Hampshire 8 stycznia 2008 roku. Wygrana w debacie – dla 48% wyborców debata była „bardzo ważna" w kształtowaniu wyboru – i zarzucanie Hillary cynicznego spektaklu z reżyserowanym płaczem, gdy był to jeden z bardzo niewielu, jeśli nie jedyny moment naturalności u Hillary – sprawiło, że aż 51% wyborców podjęło decyzję w dniu wyborów (zwykle jest to tylko 30%). To wydarzenia ostatnich 30 godzin kampanii sprawiły, że Clinton poszybowała o 9 punktów.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;To wydarzenia ostatnich 30 godzin kampanii sprawiły, że Clinton poszybowała o 9 punktów. To dlatego Clinton wygrała wśród kobiet 14 punktami nad Obamą. To kobiety zadecydowały o wyniku.&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7794671850852551297?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7794671850852551297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7794671850852551297' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7794671850852551297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7794671850852551297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/new-hampshire-analiza-andrzej-kozicki.html' title='New Hampshire. Analiza. Andrzej Kozicki.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4VUO1Xmh1I/AAAAAAAAAA0/l8KLBOthRQQ/s72-c/NH_zaklady.GIF' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-2254663281488565554</id><published>2008-01-09T04:18:00.001-08:00</published><updated>2008-01-09T06:18:19.747-08:00</updated><title type='text'>New Hampshire.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4TXmVXmhyI/AAAAAAAAAAc/g5wdTr89gDY/s1600-h/NH_Fox_News.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4TXmVXmhyI/AAAAAAAAAAc/g5wdTr89gDY/s400/NH_Fox_News.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5153480927189829410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;www.foxnews.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-2254663281488565554?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/2254663281488565554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=2254663281488565554' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2254663281488565554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/2254663281488565554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/new-hampshire.html' title='New Hampshire.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R4TXmVXmhyI/AAAAAAAAAAc/g5wdTr89gDY/s72-c/NH_Fox_News.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-6828399806701510726</id><published>2008-01-08T00:36:00.000-08:00</published><updated>2008-01-08T00:38:11.439-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Filip Staniłko'/><title type='text'>Wybory 2008.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoBodyText"&gt;Obecny sezon wyborczy jest szczególny z kilku powodów. Po pierwsze, jest to pierwsza bodaj od 1968 roku sytuacja, w której w wyborach prezydenckich każdy z czterech ostatecznych kandydatów na prezydenta i wiceprezydenta będzie postacią dotąd nie kandydującą na to stanowisko, ani nie piastującą dotąd takiego stanowiska. Prezydent G. W. Bush kończy ośmioletnią kadencję, wiceprezydent Richard Cheney odchodzi na polityczną emeryturę – po stronie domokratycznej były wiceprezydent Al Gore promuje walkę z globalnym ociepleniem, a szanse na nominację Johna Edwardsa, kandydata na wiceprezydenta w poprzednich wyborach, ocenić można na dość umiarkowane. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Po drugie, te wybory mogą zakończyć okres dominacji w amerykańskiej polityce partii republikańskiej (Grand Old Party – GOP). Od 1968 roku, na sześciu prezydentów (nie licząc Geralda Forda, który kończył kadencję Nixona i nie podlegał wyborowi), aż czterech miało nominację Partii Republikańskiej (Nixon, Regan, G. H. W. Bush, G. W. Bush). Co więcej, w 2006 zakończyła się również - zapoczątkowana tzw. Gingrich Revolution - 12-letnia dominacja Republikanów w parlamencie. Daje to Demokratom szansę na odzyskanie pełni władzy, jaką cieszyli się przez kilka dziesięcioleci w okolicach połowy XX. w, a ostatnio za prezydentury Jimmiego Cartera i na początku epoki Clintona. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyTextIndent"&gt;Po trzecie, wybory te – zwłaszcza po stronie Demokratów - przebiegają do tej pory pod jednym, naczelnym hasłem – ”&lt;i&gt;Change&lt;/i&gt;”, zmiany. Lansuje je przede wszystkim Barack Obama, który uczynił z tego hasła wehikuł swojej bardzo pozytywnej, ale wciąż mało konkretnej kampanii. Obama budzi entuzjazm młodych ludzi swoją biografią (dziecko imigrantów afrykańskich, absolwent uniwersytetu z Ivy League a dziś senator z Illinois), koncyliacyjnym językiem i retoryką „zuchwalstwa nadziei” (&lt;i&gt;Audacity of Hope&lt;/i&gt;). Co ma się zmienić? Ameryka oczywiście! To narastające poczucie konieczności zmiany udziela się także innym kandydatom demokratycznym. Doszło do tego, że nawet Hillary Clinton (de facto wiceprezydent podczas kadencji jej męża) prowadzi swoja kampanię pod hasłem zmiany popartej rutyną. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyTextIndent"&gt;Skąd to hasło? Przede wszystkim dlatego, że sposób prowadzenia polityki przez administrację Busha Jr., wyraźnie zmęczył Amerykanów. Jej odporność na argumenty i poziom niekompetencji był w kilku kluczowych sytuacjach dosłownie przerażający. Mimo to jednak daleki byłbym od nazywania tej prezydentury nieudaną. Bowiem mimo, że wojna w Iraku – jak poucza nas Thomas Ricks w bestsellerze &lt;i&gt;Fiasco&lt;/i&gt; – była najgorzej przygotowaną wojną w historii USA, wszystko powoli idzie w dobrym kierunku i Irak zszedł z pierwszych stron gazet, a notowania G. W. Busha lekko się podniosły. Wg sondażu Gallupa z grudnia 2007 r. poparcie dla prezydenta wyniosło 37% i utrzymuje się poniżej 40% od września 2006, osiągająca swoje absolutne minimum w lipcu 2007 na poziomie 29%. Zapewne każdy polski premier marzyłby o takich wynikach, ale dla prezydenta USA nie są one powodem do radości. Jednak nie chodzi tylko o osobę obecnego prezydenta – liberalne elity nienawidziły go od zawsze. Chodzi przede wszystkim o to &lt;i&gt;how the Government&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;works&lt;/i&gt;. &lt;span style="" lang="EN-US"&gt;A &lt;i&gt;Government&lt;/i&gt;, to nie tylko &lt;i&gt;White House&lt;/i&gt;, ale także &lt;i&gt;Capitol Hill&lt;/i&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyTextIndent"&gt;Trzeba wszak pamiętać, że wraz z prezydenckimi – obywają się też wybory do Kongresu. A tradycyjnym obiektem ataku był zawsze i jest nadal tzw. &lt;i&gt;Establishment&lt;/i&gt;. I choć po dawnych zamkniętych elitach waszyngtońskich nie ma już prawie śladu, to wciąż niczym nie da się tak dobrze zachęcić wyborców jak walką z wpływowymi, zasiedziałymi urzędnikami i politykami, stojącymi na straży status quo, korzystnego dla wszechwładnych dziś &lt;i&gt;lobbies&lt;/i&gt;. Wybory do parlamentu odbywają się w USA co dwa lata i wymieniana jest część każdej izby, co wyraźnie amortyzuje wpływ społecznych emocji i nie pozwala rozumieć pracy Kongresu w kategoriach kadencji. Amerykanie są obecnie wyraźnie poirytowani partykularyzmami (&lt;i&gt;partisanship&lt;/i&gt;) i zbyt dużym wpływem grup interesu na amerykańską politykę. Według tego samego sondażu Gallupa ocena obecnej pracy parlamentu wypada naprawdę źle – 22%, a w sierpniu wynosiła zaledwie 18%. Są to stany naprawdę niskie, ponieważ od 1974 roku tylko cztery razy poparcie dla pracy Kongresu spadło poniżej 20%. Jednocześnie 54% popiera parlamentarną dominację Demokratów.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Co ciekawe, odzyskawszy na początku 2007 roku większość w parlamencie i zapowiadając energiczne prace, Demokraci spełnili swoje zapowiedzi tylko częściowo. Za największy, choć ostatecznie raczej drobny sukces uznać należy zmiany na styku parlament-loobyści-grupy interesu. Ostatnie kilka lat obrodziło wszak w ciąg afer korupcyjnych, z których najgłośniejsza dotyczyła działalności lobbysty Jack Abramoffa i kilku reprezentantów, ale o korupcję lub nepotyzm oskarżani byli najważniejsi politycy GOP – np. jej wieloletni lider w Izbie Reprezentantów – Tom DeLay, czy jego odpowiednik w Senacie Bill Frist – co ostatecznie skończyło się ich odejściem. Od wielu lat Kongres nie potrafi uchwalić ważnych ustaw reformujących system emerytalny, opiekę zdrowotną i reguły imigracji, nie mówiąc już o zmniejszeniu krytykowanych od lat 60. subsydiów rolnych. Stąd określenia takie, jak &lt;i&gt;Do-Nothing Congress&lt;/i&gt;. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;W USA narasta dziś przekonanie, że trzeba Amerykę pchnąć ponownie naprzód. Impet jaki nadała jej konserwatywna rewolucja Ronalda Regana i Gingricha powoli wyhamował. W zeszłym roku wylano na ten temat sporo atramentu. Głównie jednak po w czasopismach demokratycznych. Sami republikanie raczej tak tego nie widzą. Dla nich najważniejsza jest... ustawa imigracyjna. Bowiem wbrew temu co można by sądzić problemem USA nie są dziś bynajmniej koszty wojny – USA wydają na zbrojenia kilka procent PKB mniej, niż w czasie szczytu zimnej wojny. Amerykanie nie przejmują się także jakoś nadmiernie kryzysem na rynku kredytów hipotecznych i wstrząsami, które będą po nim następować. Dużo bardziej doskwierają im... ceny ropy naftowej. Wyraźnie jednak i jak chyba nigdy dotąd problemem stał się obraz Ameryki na świecie i sposób prowadzenia polityki zagranicznej. Bardzo ważne są także strukturalne problemy społeczne takie jak brak (Demokraci) lub koszt (Republikanie) opieki medycznej, czy właśnie imigracja. A za kilka miesięcy, po partyjnych konwencjach rozpocznie się na pewno debata w sprawach obyczajowych i bioetycznych. Te wybory naprawdę mogą zmienić Amerykę.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-6828399806701510726?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/6828399806701510726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=6828399806701510726' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6828399806701510726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/6828399806701510726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/wybory-2008.html' title='Wybory 2008.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-7399156183949518910</id><published>2008-01-05T15:40:00.001-08:00</published><updated>2008-01-05T15:42:53.958-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stanisław Burdziej'/><title type='text'>Iowa. Stanisław Burdziej</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wieczorem w czwartek 3 stycznia seria spotkań wyborczych (tzw. caucuses) w stanie Iowa zainaugurowała kolejny etap kampanii prezydenckiej w USA, który za pół roku skończy się wręczeniem oficjalnych nominacji kandydatom obu głównych partii.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ tegoroczne wybory różnią się od większości poprzednich brakiem wyraźnego lidera wyścigu – a dotyczy to w równej mierze obu partii – wyraźne zwycięstwo danego polityka w Iowa może mieć znaczący efekt psychologiczny i przekonać niezdecydowanych o realnych szansach danego kandydata. Dlatego właśnie ośmiu demokratów i siedmiu republikanów skoncentrowało swe wysiłki na mobilizacji mieszkańców stanu do wzięcia udziału w spotkaniach. Hillary Clinton wabiła ich kanapkami, Barack Obama zorganizował wolontariuszy, którzy pilnowali dzieci tym, którzy chcieli wziąć udział w prawyborach; kandydaci ci zadbali nawet o łopaty do odśnieżania, aby obfite opady nie utrudniały osobom starszym dotarcia do punktów wyborczych oraz utworzyli sieć wolontariuszy, którzy gotowi są podwieźć zwolenników swego kandydata na miejsce głosowania. Batalię, którą na tym etapie kandydaci prowadzą przede wszystkim w obrębie własnej partii, opisuje się czasem jako starcie politycznej pasji&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;i entuzjazmu (Obama i Huckabee) z establishmentem (Clinton oraz Giuliani i Romney).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wyraźne zwycięstwo Obamy (otrzymał 38% głosów demokratów) i Huckabee (34% głosów republikanów) w Iowa zdaje się wskazywać, że Amerykanie zagłosowali za zmianą. Obu kandydatom pomogła zmiana priorytetów w toczącej się kampanii. Poprawa sytuacji w Iraku, a więc także zejście polityki zagranicznej na drugi plan, była trudnym wyzwaniem dla Republikanów, tradycyjnie prezentujących się jako twardzi obrońcy narodowego bezpieczeństwa. Obamie i innym konkurentom pani Clinton, z kolei, trudniej było krytykować ją za poparcie tej interwencji w 2003 roku.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Republikanom pozostały więc tradycyjne kwestie społeczno-kulturowe, ale tu tylko niewielu ma czystą kartę u wyborców: rozwodnik Giuliani jest zwolennikiem prawa do aborcji, zaś Mitt Romney, jako mormon, jest niestrawny dla większości konserwatywnych chrześcijan ewangelicznych, którzy są największą siłą w elektoracie republikańskim. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stanisław Burdziej&lt;/span&gt; – socjolog i amerykanista, absolwent Heidelberg Center for American Studies, doktorant w Instytucie Socjologii UMK w Toruniu&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-7399156183949518910?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/7399156183949518910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=7399156183949518910' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7399156183949518910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/7399156183949518910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/iowa.html' title='Iowa. Stanisław Burdziej'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8720772603056223485</id><published>2008-01-04T01:35:00.000-08:00</published><updated>2008-01-04T01:38:32.106-08:00</updated><title type='text'>Iowa mówi: Czas na Zmiany.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R33-elXmhwI/AAAAAAAAAAM/8vsvyF6uCfc/s1600-h/Iowa_Fox_News.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R33-elXmhwI/AAAAAAAAAAM/8vsvyF6uCfc/s400/Iowa_Fox_News.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5151553350162351874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie z www.foxnews.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8720772603056223485?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8720772603056223485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8720772603056223485' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8720772603056223485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8720772603056223485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/iowa-mwi-czas-na-zmiany.html' title='Iowa mówi: Czas na Zmiany.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_IqK_QTYkRME/R33-elXmhwI/AAAAAAAAAAM/8vsvyF6uCfc/s72-c/Iowa_Fox_News.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-5376498194566293671</id><published>2008-01-03T00:16:00.000-08:00</published><updated>2008-01-03T00:17:08.869-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prof. Bronisław Misztal'/><title type='text'>USA. Demokracja klanowa ?.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="" lang="CS"&gt;Amerykańska ruletka przedwyborcza jest trudno przewidywalna i aż do ostatniego momentu w listopadzie trzymać będzie w napięciu nie tylko samych Amerykanów, ale też i polityków na całym świecie. Z upływem dni układanka będzie trochę bardziej kompletna. Dzisiaj jednak, przynajmniej z mojej perspektywy, widzę jeden istotny aspekt zbliżających się wyborów. otóż, jeżeli wygrałaby Hillary Clinton, to oznaczałoby to, że Stany Zjednoczone na przestrzeni 28 lat będą zarządzane przez dwie rodziny: republikański klan Bushów i demokratyczny klan Clintonów. Klanowość władzy nie jest niczym wyjątkowym, aczkolwiek jest skrzętnie ukrywana przed masowym wyborcą. Albowiem oznacza ona faktyczną petryfikację władzy, jej zredukowanie do grupy kilku najbardziej wpływowych rodzin w kraju, zamknięcie szerokiego dostępu do elit władzy i faktyczny koniec iluzji o tym, iż każdy nosi w swoim plecaku insygnia przyszłego przywódcy. Przykład dała rodzina Bushów, chociaź juź wcześniej system władzy był tu opanowany przez rodzinę Adamsów i Rooseveltów. Demokracja w Ameryce, ta o której pisał de Tocqueville, staje się więc skorupą, zaś faktyczne dziedziczenie pozycji społecznej w odniesieniu do prezydentury przyjmuje charakter klanowy. Już sam fakt, że do klucza do Białego Domu pretenduje była Pierwsza Dama jest bezprecedensowy, oznaczałby on bowiem, iż przez 12 do 16 lat będzie tam mieszkał Bill Clinton-najpierw jako Prezydent,a potem jako Pierwszy Mąż. Z tym wiąże się inny aspekt klanowości-kapitał społeczny podlega tu agregacji, zespoleniu i skoncentrowaniu, doświadczenie zdobyte w ramach jednej rodziny nie ulega rozproszeniu, jak przedtem, ale, wręcz przeciwnie, kumuluje się. Jeśli wygra p. Hillary Clinton, to z dużą dozą prawodpodobieństwa można wnosić, iż za lat 4 o wstęp do Białego Domu walczył będzie Jeb Bush a za lat 8 jest szansa iż faktycznie taki wstęp on zdobędzie. Wykształcenie, zasoby kapitału intelektualnego, kontakty sieciowe, wsparcie biznesu czy grup nacisku—te wszystkie zmienne zblakną gdy, czy jeżeli Ameryka postępować będzie dalej na drodze demokracji klanowej. Na drodze, na której znajduje się zresztą od lat.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-5376498194566293671?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/5376498194566293671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=5376498194566293671' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5376498194566293671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/5376498194566293671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/usa-demokracja-klanowa.html' title='USA. Demokracja klanowa ?.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-8710672352207978345</id><published>2008-01-02T14:12:00.000-08:00</published><updated>2008-01-02T18:04:10.129-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aleksander Z. Zioło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gore'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prof. Bronisław Misztal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawybory w usa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bloomberg'/><title type='text'>Jutro już początek prawyborów w USA. Kampania zaczyna się na poważnie.</title><content type='html'>Nadszedł rok 2008. Kandydaci na kandydatów już na starcie. Ruszają jutro prawybory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostają jeszcze niewiadome.. np. czy jednak &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Al Gore &lt;/span&gt;się zdecyduje na start w wyborach?.&lt;br /&gt;Naród wszak prosi..., a może &lt;b&gt;Michael Rubens "Mike" Bloomberg, &lt;/b&gt;który był kiedyś demokratą, a sukcesy odnosi jako republikanin zdecyduje się na start w wyborach ?.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro zaczynamy od tekstu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;prof. Bronisława Misztala&lt;/span&gt;, socjologa&lt;br /&gt;który m. in. wykłada w Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aleksander Z. Zioło&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-8710672352207978345?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/8710672352207978345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=8710672352207978345' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8710672352207978345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/8710672352207978345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2008/01/jutro-ju-pocztek-prawyborw-w-usa.html' title='Jutro już początek prawyborów w USA. Kampania zaczyna się na poważnie.'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6941501036413378209.post-9109581201742586708</id><published>2007-10-22T08:39:00.000-07:00</published><updated>2007-10-22T08:54:43.581-07:00</updated><title type='text'>22.X.2007</title><content type='html'>Dziś już wiemy, że Polacy w USA wzięli udział masowo w wyborach do Sejmu i Senatu RP w dniu 21 października 2007 roku. Wybory 2007 roku są pod tym względem rekordowe. Jeszcze nigdy tylu Polaków przebywających lub zamieszkałych w USA nie głosowało w wyborach do polskiego parlamentu .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta refleksja skłoniła Nas - WAS ;) do rozpoczęcia przygotowań projektu Warsztatów Analiz Socjologicznych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ameryka wybiera 2008"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kierownikiem projektu jest Jan Filip Staniłko - doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego i zarazem redaktor dwumiesięcznika "Arcana".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli jesteście zainteresowani współpracą prosimy o kontakt:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;warsztaty@warsztaty.org&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lub&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;warsztatyanaliz@gmail.com&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6941501036413378209-9109581201742586708?l=amerykawybiera.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/feeds/9109581201742586708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6941501036413378209&amp;postID=9109581201742586708' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/9109581201742586708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6941501036413378209/posts/default/9109581201742586708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://amerykawybiera.blogspot.com/2007/10/22x2007.html' title='22.X.2007'/><author><name>www.warsztaty.org</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15036644733170111480</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
